Poniedziałek, 18 maja 2026
Imieniny: Alicja, Feliks, Eryk
pochmurno
17°C

Od trzech stołów do II ligi. Historia sekcji tenisa stołowego Bzury Chodaków cz.1

Na początku były trzy stoły, jeden sektor hali i kilkudziesięcioro młodych ludzi, którzy chcieli grać. Sprzętu brakowało, pieniędzy też, ale chęci - nie. W takich warunkach w 1972 roku powstała sekcja tenisa stołowego Bzury Chodaków. Z czasem zaczęła wygrywać w regionie, a w latach 80. awansowała do II ligi. O tamtych czasach z przyjemnością opowiadają dziś trener Damazy Pyrak i jeden z najzdolniejszych zawodników Zenobiusz Wydrzyński.

Zdjęcie do Od trzech stołów do II ligi. Historia sekcji tenisa stołowego Bzury Chodaków cz.1

Trzy stoły i społeczny trener

Sekcję powołano do życia w 1972 roku. Na początku trenowało w niej około 30 zawodników w wieku od 12 do 17 lat - głównie uczniów szkoły podstawowej w Chodakowie. Trenerem od pierwszego dnia był Damazy Pyrak, który pracował społecznie.

- Zaczynaliśmy od zera. Hala była podzielona na trzy sektory, a my mieliśmy trzy stoły i jeden sektor. To wystarczało na początek, ale szybko okazało się, że chętnych jest więcej - wspomina dziś.

Pomoc przyszła z nieoczekiwanej strony. Wsparła ich sekcja judo, a szczególnie jej działacz Tadeusz Naskręt.

– Mieli mistrzów Europy, więc i pieniądze. Jak Tadzio zobaczył, że dzieci chcą trenować, kupił pięć stołów. Formalnie dla swoich zawodników, ale tak naprawdę dla nas. Wtedy mogliśmy trenować już na siedmiu stołach i zajmowaliśmy dwa sektory chodakowskiej hali.

Na początku każdy grał w tym, co miał. Własna koszulka, własna rakietka — często zupełnie inna niż kolegi obok.

– Najbardziej brakowało sprzętu – mówi Pyrak. – Judo było dobrze dofinansowane, dostawali pieniądze z Polskiego Związku Judo, a my zdobywaliśmy sprzęt, jak się dało.

W lipcu 1972 r. „Głos Chodakowa” opisał pierwsze wewnętrzne mistrzostwa klubowe. Wystartowało 36 zawodników. Wśród dziewcząt zwyciężyła Elżbieta Rutkowska, przed Ireną Sierocińską i Jadwigą Flis. W rywalizacji chłopców najlepszy był Janusz Janicki, drugi Jarosław Nitek, trzeci Zenobiusz Wydrzyński, który miał wtedy zaledwie jedenaście lat.

- Na początku nie bardzo chcieli mnie przyjąć do sekcji, bo byłem za młody – wspomina Zenobiusz Wydrzyński. - Ale bardzo chciałem grać. Mieszkałem sto metrów od hali, przy ulicy Topolowej. Wchodziłem na teren klubu dziurą w płocie.

Sport był w Chodakowie czymś naturalnym. Dzieci spędzały czas na boiskach i w hali.

- Najpierw nauczyłem się jeździć na łyżwach, bo to było w czasach świetności sekcji hokejowej, a dopiero potem na rowerze – opowiada. – W hali zawsze stały dwa stoły, ale dopchać się do nich przy moim wieku i wzroście, nie było łatwo. Ale byłem uparty, dostałem się do sekcji i zaczęła się trwająca 20 lat przygoda. Damazy Pyrak był dobrym opiekunem, dobrym wychowawcą, a ja musiałem być grzeczny, bo jego żona była moją wychowawczynią w szkole – śmieje się. – Klimat w sekcji był świetny, było mnóstwo fajnych ludzi.

Już w pierwszym sezonie drużyna seniorów występowała w A klasie. W lutym 1973 roku zajmowała trzecie miejsce w tabeli, z jednopunktową stratą do Wisły Płock i Jutrzenki Żuromin. Zawodnicy walczyli później w turnieju kwalifikacyjnym o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.

„Start bardzo młodej drużyny wypadł słabo, gdyż pierwsze dwa mecze przegrali nieznacznie (4:6 z Wisłą Płock, 3:6 z Jutrzenką Żuromin na wyjeździe). Natomiast trzy następne wygrali zdecydowanie (6:2 z LZS Żuromin, 6:1 z LKS Wyszogród, 6:1 z PBP Płock)” – pisał „Głos Chodakowa”.

Rakietki z Krymu i pierwsze sukcesy

Sprzęt był wtedy towarem deficytowym. W Polsce dominowały drewniane paletki, zwane potocznie „deskami”. Prawdziwe rakietki z gumą i gąbką były rzadkością.

- W 1971 roku byłem na Krymie - opowiada Damazy Pyrak. - Spotkałem Anglików, Francuzów i Niemców. Zorganizowano turniej i wszystkich ograłem. Jeden z Anglików dał mi swoją rakietkę na pamiątkę. To był Dunlop. Rakietka zrobiła wrażenie. To był tak zwany plastik, gładka powierzchnia na gąbce. U nas taka kosztowała od 1800 do 2500 zł. Bardzo dużo. Nikt takiej nie miał.

Kiedy drużyna weszła do ligi okręgowej, trzeba było zdobyć lepszy sprzęt, szczególnie dla najbardziej utalentowanych zawodników.

- Dla Zenka i Wojtka Rybaka potrzebne były przyzwoite rakietki. Inaczej nie mieli szans.

W maju 1975 roku sekcja odniosła pierwszy duży sukces drużynowy. Pingpongiści Bzury zdobyli wicemistrzostwo ligi okręgowej. W sezonie rozegrali 18 meczów - wygrali 14.

Równolegle zawodnicy występowali w imprezach indywidualnych, ze sporymi sukcesami. Zenobiusz Wydrzyński szczególnie wspomina Ogólnopolską Spartakiadę Młodzieży w Białymstoku w 1975 roku, podczas której zajął siódme miejsce w swojej kategorii wiekowej i miał możliwość spotkania z późniejszymi legendami tenisa stołowego w Polsce – Leszkiem Kucharskim i Andrzejem Grubbą.

Najlepsi w województwie

Po reformie administracyjnej kraju Bzura zaczęła grać w lidze okręgowej województwa skierniewickiego. Tam szybko stała się jednym z najsilniejszych zespołów. W marcu 1977 roku zawodnicy z Chodakowa zdominowali mistrzostwa województwa. Lidia Żabińska zdobyła złoty medal w grze pojedynczej i srebro w deblu razem z Elżbietą Rutkowską. Wśród mężczyzn trzecie miejsce zajął Zenon Wydrzyński, a para Stanisław Głowacki i Andrzej Gałęziewski zdobyła srebro w grze podwójnej. Ci zawodnicy stanowili trzon chodakowskiej drużyny.

W kwietniu 1977 r. „Głos Chemitexu” podsumowywał: „Pingpongiści notują sukcesy indywidualne i zbiorowe. Niewątpliwie - już teraz - reprezentowaliby o wiele wyższy poziom, gdyby podobnie jak przed laty mogli rywalizować z silnymi zespołami mazowieckimi. Na terenie woj. skierniewickiego są najlepsi, ale prawdą jest, że o palmę pierwszeństwa ubiegają się zaledwie cztery drużyny, które poziomem nie dorównują podopiecznym D. Pyraka. Chodakowskim pingpongistom „grozi” awans do II ligi. Jest to nawet realne. Sekcja prowadzi bowiem intensywną działalność szkoleniową, ma bogate zaplecze, a brak konkurencji wewnątrz województwa stara się rekompensować swoim zawodnikom kontaktami z przedstawicielami silnych ośrodków”.

Te przewidywania wkrótce się potwierdziły – obie drużyny, żeńska i męska, zakończyły rozgrywki na pierwszych miejscach, z dużą przewagą nad konkurentami i zapewniły sobie udział w turniejach kwalifikacyjnych do II ligi. Niestety panie odpadły w pierwszej rundzie, a drużyna męska uległa w najważniejszym pojedynku Narwi Ostrołęka 10:5. Wcześniej Bzura pokonała Wkrę Żuromin i RKS Marymont. (ig)

cdn.

Na zdjęciu od lewej: Józef Wydrzyński, kierownik sekcji, Damazy Pyrak, Andrzej Gałęziewski, Stanisław Głowacki, Zenobiusz Wydrzyński

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.