Piątek, 23 października 2026
Imieniny: Marleny, Edwarda, Seweryna
słonecznie
13°C

Najpierw uczeń, potem mistrz. Jak dawniej uczono szewskiego fachu

Opowieść o Józefie Madanowskim, 94-letnim sochaczewskim szewcu, który od ponad 60 lat nieprzerwanie prowadzi zakład przy Placu Kościuszki, odbiła się szerokim echem w mieście i okolicach. Postanowiliśmy więc wrócić do tej niezwykle lubianej przez Sochaczewian postaci i porozmawiać z panem Józefem o tym, jak zdobywał umiejętności zawodowe i jak dawniej wyglądała nauka rzemiosła.

​
Zdjęcie do Najpierw uczeń, potem mistrz. Jak dawniej uczono szewskiego fachu

– Przede wszystkim mam dwa zawody – szewca i cholewkarza – podkreśla Józef Madanowski. – Niewiele osób dziś to rozróżnia, a są to dwie różne specjalności. Cholewkarz zajmuje się szyciem górnej części obuwia: wycinaniem poszczególnych elementów, łączeniem ich, wszywaniem podszewki i suwaków oraz naszywaniem ozdób. Szewc zajmował się podeszwą, łączeniem obu części buta oraz naprawą uszkodzonego obuwia.

Pan Józef umiejętności cholewkarskie zdobywał w tradycyjny sposób – terminując u mistrza, Lucjana Przydatka.

– Nauka trwała trzy lata i trzy miesiące. Pierwszy okres był próbą – opowiada. – Zszywałem niepotrzebne skrawki, uczyłem się dokładności i obsługi maszyny, obserwowałem mistrza przy pracy. Kiedy uznał, że się nadaję, zaczęła się właściwa, trzyletnia nauka. Zakończyła się wydaniem zaświadczenia, a następnie egzaminem zawodowym, po którym otrzymywało się tytuł czeladnika.

– Relacje ucznia z mistrzem były na ogół formalne, służbowe – wspomina Józef Madanowski. – Do mistrza mówiło się „szefie”, do jego żony „szefowo” – z szacunkiem. Przychodziłem jeszcze przed otwarciem zakładu, żeby posprzątać. Dwa razy znalazłem wtedy pieniądze, i to dość duże kwoty. Oddałem je szefowi. Okazało się, że była to próba mojej uczciwości. Mistrz chciał sprawdzić, czy może mi ufać. Od tej pory dawali mi nawet klucze do swojego domu, kiedy trzeba było coś stamtąd przynieść.

Starszy brat pana Józefa, Stanisław, był mistrzem szewskim i po zakończeniu nauki u Lucjana Przydatka zaczął pracować w jego warsztacie. Tam nauczył się swojego drugiego zawodu.

Po dwóch latach pracy jako czeladnik należało wykazać się pełnymi umiejętnościami i wykonać tak zwaną sztukę, czyli parę butów uszytych od początku do końca. Do pracy trzeba było dołączyć kosztorys i kalkulację materiałów. – Pamiętam ten egzamin. Przyjechało dwóch fachowców z Warszawy, wszystko odbywało się w Domu Rzemiosła. Na tablicy musiałem narysować wzór wykonanego obuwia i wyliczyć szczegółowo użyte materiały, z ich kubaturą i kosztami. Moja „sztuka” to były damskie pantofle, tak zwane włoszki.

W tamtych, tużpowojennych czasach ukończenie szkoły zawodowej nie było konieczne, by wykonywać rzemiosło. Fachu uczyło się przede wszystkim w warsztacie. Wcześniej trzeba było ukończyć siedem klas szkoły podstawowej. W Sochaczewie działało wówczas kilkanaście zakładów szewskich, a niemal wszyscy rzemieślnicy mieli przynajmniej zaświadczenia czeladnicze. Jak wspomina nasz rozmówca, byli to między innymi panowie Stefaniak, Zielonkiewicz, Kwiatkowski, Szajewski i bracia Szymaniakowie.

– Dziś, niestety, nasze rzemiosło upadło – mówi Józef Madanowski. – Zabiły je tanie buty z Chin. Kiedyś pracy starczało dla kilkudziesięciu szewców, teraz zostały trzy warsztaty. Mój działa głównie dlatego, że mam dużo wolnego czasu i własny lokal, więc nie muszę płacić czynszu.

Po publikacji poprzedniego artykułu do warsztatu pana Józefa zaczęli przychodzić nowi klienci. Jak się okazało, wiele osób nie wiedziało, że taki punkt wciąż istnieje. Przybyło pracy, co cieszy pana Józefa. To znak, że mieszkańcy cenią tradycyjne rzemiosło i umiejętności człowieka, który jest związany ze swoim zawodem już od 77 lat.

Zdjęcie przedstawia kartkę, na której zapisane jest zlecenie na wykonanie butów ortopedycznych 

Szczególną dumą napawa pana Józefa fakt, że przez wiele lat wykonywał na zlecenie lekarskie obuwie ortopedyczne. – Było wielu dobrych szewców w Sochaczewie, ale tylko ja umiałem takie buty zrobić – mówi po latach. Klienci przyjeżdżali z Warszawy, buty szył dla dzieci i dorosłych. Na specjalne zamówienie wykonywał też obuwie dla osób z nietypowymi stopami z naszego miasta i okolic.

​
powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.