Malarstwo poszło do wojska
Kilkadziesiąt prac ze swoich licznych zbiorów zaprezentowała Barbara Jachimowicz w bibliotece garnizonu wojskowego w Bielicach. Zastępca dowódcy, zwracając się do autorki obrazów mówił, że dzięki nim przetrwa ona w pamięci swoich uczniów, znajomych i miłośników malarstwa.
To już czwarta prezentacja twórczości Barbary Jachimowicz w Bielicach. Na wernisażu najnowszej wystawy, 9 grudnia, autorka pokazała prace głównie z ostatnich dwóch lat.
Kierownik biblioteki wojskowej, Renata Grzybowska, zadbała o ciepły, niemal rodzinny klimat spotkania, prezentując sylwetkę autorki i zachęcając ją do opowieści o zgromadzonych pracach. Barbara Jachimowicz pokazała na wystawie różnorodność zainteresowań malarskich – pejzaże, martwą naturę, ulubione przez siebie kwiaty, impresje na temat ważnych dla niej książek i twórców.
Pytana o początki swojej drogi twórczej wspominała, że w dzieciństwie, z braku materiałów plastycznych, najchętniej rysowała patykiem na piasku. Często były to konie, jeden z ulubionych do dziś tematów artystki. Później, kiedy już miała dostęp do dobrych kredek i farb, piasek zamieniła na karton, a w dorosłym życiu na płótno i oleje. Sztaluga stała się nieodłącznym atrybutem w pracowni i plenerze.
Obecna na wernisażu była dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Halina Pędziejewska, przypomniała, że Barbara Jachimowicz przez 30 lat do swojej pracowni zapraszała dzieci, młodzież i dorosłych, a ponad 40 jej uczniów i uczennic skończyło różne uczelnie plastyczne.
Wystawa zgromadziła liczne grono przyjaciół malarki, dawnych współpracowników z Miejskiego Ośrodka Kultury, oficerów, podoficerów i pracowników cywilnych jednostki. W otwarciu uczestniczył zastępca dowódcy, major Paweł Dudkowski, szefowa klubu wojskowego Kinga Łażewska, Hanna Jażdżyk reprezentująca Miejską Bibliotekę Publiczną w Sochaczewie oraz brat artystki – Jerzy Jachimowicz.
Major Dudkowski bukietem kwiatów podziękował autorce za prezentację i zapraszał na kolejne, a Barbara Jachimowicz odwdzięczyła się słowami uznania za profesjonalną organizację wystawy.
Jej kameralny charakter to zasługa klubu wojskowego i biblioteki, które w garnizonie prowadzą działalność kulturalną i edukacyjną dla żołnierzy oraz dzieci pracowników. Duże uznanie gości wzbudziła biblioteka, od czterech lat działająca w nowym, przestronnym budynku. Od 25 lat jej szefową jest Renata Grzybowska, która opowiada, że książnica dysponuje blisko 30 tys. woluminów z różnych dziedzin, jest w pełni skomputeryzowana i posiada sześć filii bibliotecznych w dywizjonach 3. Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej.
Na koniec przy kawie i okolicznościowym torcie zebrani toczyli długie rozmowy o malarstwie, znanych postaciach tej dziedziny, motywacjach twórczych i radości jaką daje obcowanie ze sztuką.
(sos)