Dopłata do oświaty: 36 mln zł
W programie ostatniej sesji rady miasta (28.11) znalazła się analiza danych zawartych w raporcie o sytuacji miejskiej oświaty w roku szkolnym 2024/2025. Na ponad czterdziestu stronach szczegółowo opisano wyniki egzaminów ósmoklasistów, wydatki na darmowe podręczniki, stypendia burmistrza, wykształcenia kadry, ile ratusz przeznacza na doskonalenie zawodowe nauczycieli, dowóz dzieci niepełnosprawnych do szkół, remonty w placówkach itp.
Jak wynika z informacji przygotowanej dla radnych przez Miejski Zespół Ekonomiczno-Administracyjny, problem spadku liczby narodzin, obserwowany w całej Polsce, nie omija Sochaczewa. W ciągu czterech lat liczba dzieci uczęszczających do sochaczewskich przedszkoli i szkolnych „zerówek” spadła z 955 do 824. Nieco lepiej jest w podstawówkach, gdzie uczyło się 2890 uczniów, czyli o 190 więcej niż cztery lata temu. Średnio na każdy oddział przypada 23 uczniów.
Edukacyjną ofertę miasta (sześć podstawówek i pięć przedszkoli) uzupełnia mocno rozbudowa sieć prywatnych placówek. To aż dziesięć niepublicznych przedszkoli, dwa punkty przedszkolne (ponad 800 dzieci) i dwie szkoły podstawowe (170 uczniów). Każda z nich korzysta z dotacji przekazywanych przez miasto. W ubiegłym roku prywatne placówki otrzymały na swoją działalność 22,2 mln zł wsparcia.
Nasze szkoły i przedszkola mają świetnie przygotowane kadry. Wedle danych z września 2024 roku było w nich 427 etatów objętych przez nauczycieli dyplomowanych (61 proc.), mianowanych (21 proc.) i kontraktowych (18 proc.). Co czwarty uczeń poprzedni rok szkolny zakończył świadectwem z wyróżnieniem. Najbardziej pracowici otrzymują stypendia burmistrza, które przyznaje się za szczególne wyniki w nauce, osiągnięcia sportowe lub artystyczne. Przeważają te pierwsze. W roku szkolnym 2024/2025 stypendiów za wyniki w nauce było aż 323.
Jeśli chodzi o egzamin ósmoklasisty, obowiązkowy dla każdego ucznia kończącego szkołę podstawową, to jego wynik jest niemal identyczny ze średnią krajową. Wynik egzaminu 2024/2025 z języka polskiego to w sochaczewskich szkołach 65 proc. (kraj 64 proc.), z matematyki 50 proc. (kraj 50 proc.) a z języka angielskiego 73 proc. (kraj 70 proc.).
W placówkach organizowane są różnorodne zajęcia pozalekcyjne, najczęściej to koła przedmiotowe (1400 uczniów), zajęcia sportowe i artystyczne (po 180 uczniów), a w przedszkolach największym powiedzeniem cieszy się rytmika, na którą chodzi 460 dzieci. Dużym wyzwaniem dla szkól i przedszkoli jest kształcenie podopiecznych ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Obecnie to grupa niemal 270 dzieci, głównie z autyzmem i zespołem Aspergera (148), z niepełnosprawnościami sprzężonymi (27), niepełnoprawnością ruchową (23) lub intelektualną w stopniu lekkim (25). Dla nich organizowane są zajęcia korekcyjne, terapeutyczne, logopedyczne, wyrównawcze czy indywidualny tok nauczania.
Na koniec września 2024 roku w miejskich podstawówkach uczyło się 213 uczniów, a do przedszkoli chodziło 40 dzieci z Ukrainy.
I na koniec przyjrzymy się finansowaniu oświaty, która w teorii powinna spoczywać na barkach rządu, ale od lat jej utrzymanie to przede wszystkim problem samorządu. W poprzednim roku szkolnym edukacja pochłonęła niemal 104 mln zł, tymczasem subwencja oświatowa pokryła tylko połowę kosztów, nie wystarczyła nawet na wynagrodzenia. Miasto dołożyło z własnego budżetu 36,4 mln zł, by placówki mogły pracować bez przeszkód, miały pieniądze na ogrzewanie, prąd, środki czystości itd.
(daw)