Zazdroszczą nam tych spotkań
Klub 65 to absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Fryderyka Chopina, którzy maturę zdawali w 1965 roku. Od czterdziestu lat regularnie spotykają się na początku września, a tym razem mieli szczególny powód, bowiem to 60-lecie najważniejszego w życiu młodego człowieka egzaminu.
Przyjechali z m.in. Warszawy, Łodzi, Słupska, Katowic, Błonia i oczywiście z Sochaczewa. Jak mówią Elżbieta Krężel i Włodzimierz Gajda, organizatorzy zjazdu, po raz pierwszy spotkali się na 20-lecie matury, potem co pięć lat, a od kiedy niegdysiejsi absolwenci skończyli 60. rok życia, przyjeżdżają do Sochaczewa już co roku, w każdą pierwszą sobotę września (choć w tym roku nietypowo w drugą). - Kiedyś spotykały się trzy klasy z naszego rocznika, było nas bardzo dużo, teraz z roku na rok jest nas coraz mniej, tak to już jest w życiu, ale dopóki damy radę, będziemy się spotykać – deklarują uczestnicy zlotu. Dla wielu z nich to jedyny powód odwiedzania Sochaczewa – ich życie rodzinne toczy się gdzie indziej, ale sentyment do naszego miasta pozostał. Ci, którzy 13 września nie mogli dotrzeć, przesyłali sms-y, łączyli się telefonicznie, nawet z Hiszpanii, przekazywali sobie informacje i pozdrowienia.
Jak zgodnie podkreślają, spotkania z ludźmi to recepta na młodość. I jak widać to dobra recepta, bo uczestnicy spotkania w hotelu Chopin to osoby aktywne, korzystające z uroków życia, zwiedzające świat, realizujące swoje pasje. Jeden z panów do dziś prowadzi własną firmę, inni podróżują, uprawiają sport. Ich spotkanie było pełne radości, wspomnień, ale i zadumy, ponieważ wychowawczyni jednej z klas, przez wiele lat uczestnicząca w zjazdach, pani Maria Łakomska, właśnie 13 września zmarła w wieku 96 lat. Wspominano też Tadeusza Tomaszewskiego i innych nauczycieli. Nie zabrakło zabawnych opowieści ze szkolnego życia, między innymi słynnej w ich roczniku historii o czyszczeniu akwarium w sali biologicznej, które zostało tak gruntownie przeprowadzone, że żadna rybka go nie przetrwała, a pani dyrektor została zmuszona do przebrania się w suche rzeczy... ale szczegóły pozostawmy w gronie zainteresowanych.
Wśród absolwentów z rocznika 1965 są ekonomiści, wojskowi, producentka skarpet, nauczyciele (np. Narcyza Smolaga, przez wiele lat pracująca w LO), ambasador Polski w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Roman Chałaczkiewicz (tym razem nieobecny), przedstawiciele praktycznie wszystkich zawodów. - Jesteśmy taką fajną grupą, wielu zazdrości nam tych spotkań – mówi Bogusława Pietrusz. I dodaje: - Rzadko przyjeżdżam do Sochaczewa, ale na te spotkania zawsze. Po śmierci rodziców to ostatnia nitka łącząca mnie z tym miastem.
Klub 65 pamięta o wszystkich kolegach i koleżankach. W czasie spotkania odczytano listę obecności wszystkich trzech klas, opowiadając o losach nieobecnych i wspominając tych, którzy odeszli już na zawsze.
Warto dodać, że wrześniowe zjazdy to niejedyna okazja do spotkań. Członkowie klubu uczestniczyli np. w zjeździe absolwentów z okazji 90-lecia istnienia LO i szykują się do udziału w obchodach 100-lecia. (IG)