W uznaniu bohaterstwa mieszkańców
W słoneczną sobotę 21 września 1985 roku w Sochaczewie odbyła się wyjątkowa uroczystość. Kilka tysięcy osób zgromadziło się na stadionie Orkana przy ul. Warszawskiej, by być świadkiem, jak 40 lat po zakończeniu wojny nasze miasto otrzymuje Order Krzyża Grunwaldu III klasy. Uhonorowano w ten sposób wybitne zasługi bojowe mieszkańców w walkach z niemieckim najeźdźcą.
Na stadionie Orkana zebrały się tłumy. Wielu uczniów i pracowników nakłoniły do przyjścia ich szkoły oraz zakłady pracy, ale zapewne równie wielu przyszło z przekonania, że trzeba tam być, bo 40 lat po wyzwoleniu, gdy pamięć o wojnie nadal żyła w sercach, najwyższe władze centralne miały docenić bohaterstwo sochaczewian.
Sochaczew bohaterem
Do miasta zjechali m.in. oficjele partyjni, rządowi, wysocy rangą wojskowi, reprezentanci władz województwa skierniewickiego. O 10.00 zaczęły się przemówienia reprezentantów władz lokalnych, wojewódzkich i centralnych.
Po nich przypomniano bohaterskie czyny sochaczewian z lat 1939-1945. W archiwach Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą zachowało się wystąpienie opisujące straty poniesione w okresie okupacji i wojenne losy mieszkańców. Kto je wygłosił? Z notatek wynika, że autorem przemówienia był Maciej Wojewoda, ale na zdjęciach archiwalnych, na pierwszym planie, widać jedynie Leszka Nawrockiego, pracującego w muzeum od 1983 roku. W wystąpieniu przypomniano walki o Sochaczew z września 1939 roku, 50. rozstrzelanych w Boryszewie żołnierzy Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej, łapanki na ulicach miasta, wywózki na roboty do Niemiec, utworzenie getta w którym stłoczono 3000 Żydów, wyroki śmierci wydawane za najmniejsze przewinienia, tragiczne warunki życia i przymusową pracę świadczoną przez więźniów obozu założonego w Boryszewie. Wiele uwagi poświęcono także postawie i zaangażowaniu sochaczewian w ruch oporu, akcjom dywersyjnym wymierzonym w okupanta, zamachom na najkrwawszych katów miejscowej ludności, naszym dziadkom walczącym na wszystkich frontach II wojny światowej. Autor przemówienia wskazał m.in. dwóch żołnierzy, którzy „zapisali się szczególnie w historii tych walk – Stefan Kobek jako pierwszy wbijał słupy graniczne w Czelinie nad Odrą, Mikołaj Troicki zawiesił biało-czerwoną flagę na Pruskiej Kolumnie Zwycięstwa w pokonanym Berlinie 2 maja 1945 roku”.
Goście uroczystości dowiedzieli się także, że „wyzwolenie zastało całkowicie zdewastowany przemysł w mieście, spalono i zburzono domy, ogromne i trudne do oszacowania straty były w innych dziedzinach życia, zwłaszcza w kulturze i oświacie. Sochaczew w wyniku działań wojennych został zrujnowany w ok. 45 proc. Straty biologiczne w ludziach szacuje się na ponad 10 tysięcy osób”.
Order na sztandarze
Kulminacyjnym punktem uroczystości było udekorowanie Orderem Krzyża Grunwaldu sztandaru Miejskiej Rady Narodowej. Dokonał tego członek Rady Państwa obok którego na zdjęciach widzimy ówczesnego naczelnika miasta, przewodniczącego Miejskiej Rady Narodowej i I sekretarza PZPR w Sochaczewie. Uroczystość była bardzo podniosła. Odbyła się parada wojskowa, zagrała orkiestra WP, delegacje pojechały złożyć kwiaty na kwaterach wojennych. Było też „wręczenie odznaczeń zasłużonym przedstawicielom społeczeństwa”. Wydarzenie zakończyła część artystyczna, na którą mieszkańcy i goście udali się na podzamcze.
W powojennej historii Sochaczewa to jedna z największych uroczystości. Przyjechał cały garnitur pułkowników i generałów, ówczesny wojewoda skierniewicki i wojewódzkie władze partyjne, na trybunie stadionu stanęli radni, dyrektorzy szkół i największych przedsiębiorstw z miasta i okolic. Wielu miało jeszcze w pamięci czasy II wojny, więc szczególnie dla nich ta uroczystość miała wyjątkowy wymiar.
Prawdopodobnie przed uroczystościami naczelnik miasta Ireneusz Felczak i dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą Maciej Wojewoda zaprosili najważniejszych gości do ZDK-u, na zwiedzenie wystawy poświęconej walkom nad Bzurą. Dlaczego tam? Trwał generalny remont dawnego ratusza i muzeum czasowo działało w budynku Zakładowego Domu Kultury w Boryszewie.
Krzyż dla bohaterów
Krzyż Grunwaldu przewijał się w historii miasta wiele razy. Odznaczony nim został sochaczewianin, wspomniany już Mikołaj Troicki. Krzyżem Grunwaldu III klasy odznaczony był także Feliks Matusiak, urodzony w Antoniewie działacz Polskiej Partii Robotniczej, który w Sochaczewie kończył szkołę powszechną, pracował w Chemitexie, organizował w naszym mieście strajk robotników kolejowych i akcje dywersyjne. Przez lata miał ulicę (od 1990 roku to Gawłowska) a w latach 1965-1991 także szkołę swego imienia (to SP nr 3 imienia Bolesława Krzywoustego).
Pomnikowa wpadka
Do niefortunnego wykorzystania symboliki Krzyża Grunwaldu doszło w 2013 roku, gdy na pomniku poległych w Boryszewie odsłonięto nową tablicę ufundowaną przez społeczność Bydgoszczy. Pod tablicą wskazującą „miejsce męczeńskiej śmierci 50 polskich nieznanych żołnierzy rozstrzelanych przez hitlerowców 22 września 1939 roku”, władze Bydgoszczy postanowiły zawiesić drugą, precyzującą że chodzi o żołnierzy Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej. Niestety bydgoski kamieniarz umieścił na niej Krzyż Grunwaldu, a że tablica została dostarczona do Sochaczewa krótko przed uroczystościami i w pośpiechu zamontowana, niestosowność sytuacji odkryto dopiero 22 września, czyli w dniu obchodów. Sprawę dodatkowo nagłośnił historyk Bogusław Kwiatkowski. Kilka dni później Krzyż Grunwaldu zasłonięto. Co ciekawe, pięć dni wcześniej Krzyż Grunwaldu ostatecznie zniknął z pomnika znajdującego się na cmentarzu wojennym w Trojanowie. 17 września uroczyście tam odsłonięto pomnik po trwającym kilka miesięcy remoncie.
Nasz jeden z ostatnich
Order Krzyża Grunwaldu został zatwierdzony jako order państwowy w 1944 r. uchwałą Krajowej Rady Narodowej. Odznaczenie miało nawiązywać do zwycięstwa pod Grunwaldem w 1410 r. Posiadał trzy klasy i nadawano go za czyny bohaterskie w walce zbrojnej z okupantem niemieckim. W 1987 nadano ostatnie a w 1992 r. oficjalnie zakończono przyznawanie orderu, choć jego los już wcześniej wydawał się przesądzony. Biorąc pod uwagę historię powstania, listę osób i organizacji nim uhonorowanych (m.in. Bierut, marszałek Rokossowski czy Świerczewski), po 1989 r. Krzyż Grunwaldu powoli zaczął znikać z przestrzeni publicznej.
Zniknął też order nadany naszemu miastu. Nie ma go w muzeum, ratuszu ani miejskim archiwum. Może ktoś z czytelników zna jego losy?
daw