Usłyszą nasze zdecydowane nie
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła, że w ramach prac nad nowym przebiegiem trasy szybkiego ruchu S50 wróciła do analiz jej przebiegu w śladzie drogi krajowej nr 50. Tej, która na kilkukilometrowym odcinku stanowi część drogi krajowej nr 92 przechodzącej przez Sochaczew. Pomysł wcześniej odrzucony powrócił na deski kreślarskie.
Jedną z kluczowych inwestycji krajowego programu budowy dróg i autostrad jest Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej (OAW), która ma otaczać stolicę, wyprowadzać na jej obrzeża ruch towarowy, skłaniać podróżnych jadących np. z Łodzi do Białegostoku, by nie wjeżdżali do Warszawy. Częścią OAW ma być nowa trasa szybkiego ruchu S50 projektowana mniej więcej w śladzie obecnej drogi krajowej nr 50 przebiegającej przez Sochaczew.
Pomysł wrócił
W opublikowanym 13 grudnia komunikacie GDDKiA poinformowała, że w czasie konsultacji społecznych dotyczących przebiegu OAW otrzymała ponad 5 tysięcy wniosków i opinii, a także pism ze strony samorządów, a „jedną z propozycji jest poprowadzenie OAW po śladzie istniejącej drogi krajowej nr 50. Wariant ten umożliwiłby wykorzystanie istniejącego pasa drogowego DK50”. W komunikacie czytamy też, że dla nowego wariantu GDDKiA prowadzi takie same badania środowiskowe i prognozy ruchu jak dla trzech pozostałych, wybranych rok temu.
Ratusz na nie
- Zapowiedzi GDDKiA nie są na tyle precyzyjne, by od razu składać ostry protest, ale oczywiście będziemy monitorowali sytuację. Wystąpimy o dodatkowe wyjaśnienia, czy w analizowanym wariancie S50 ma przechodzić przez Sochaczew. Jeśli tak, z całą pewnością GDDKiA usłyszy kolejny raz nasze zdecydowanie nie. Nie widzę możliwości, by przez Boryszew poprowadzić trasę o parametrach autostrady – mówi burmistrz Piotr Osiecki.
Z perspektywy mieszkańców Sochaczewa zapowiedzi GDDKiA brzmią groźnie. Po pierwsze rok temu oficjalnie zrezygnowano z wariantów poprowadzenia S50 przez teren miasta, a GDDKiA na stołach kreślarskich zostawiła tylko trzy warianty omijające nasze miasto od zachodu. Po drugie, gdyby zwyciężył pomysł przekształcenia drogi krajowej w trasę szybkiego ruchu S50, przez Boryszew przechodziłaby trasa mająca po trzy jezdnie w każdą stronę, plus pas zieleni oddzielający ruch i dwa pasy awaryjne. W praktyce oznaczałoby to wydzielenie pasa ziemi o szerokości od 50 do 100 metrów, wysiedlenia, wykup nieruchomości, być może nawet ingerencję w teren zakładów chemicznych w Boryszewie.
Na zachód od miasta
Przypomnijmy, że w pierwszych planach nowa trasa ekspresowa biegnąca w umownym śladzie obecnej drogi krajowej nr 50 (Wiskitki, Guzów, Bielice, Sochaczew, Młodzieszyn, Wyszogród), miała przechodzić na wschód od Sochaczewa, jednak z tej koncepcji zrezygnowano i w grudniu 2021 roku ogłoszono, że droga znajdzie się jednak po zachodniej stronie miasta. Nie wskazano wówczas konkretnej lokalizacji, a jedynie szeroki na kilka kilometrów korytarz, w których miały się zmieścić trzy najlepsze warianty jej przebiegu. W naszym przypadku korytarz zaczynał się na obwodnicy Sochaczewa, w rejonie SCK i zakładów Boryszew S.A, a kończył w Zakrzewie koło Nowej Suchej. Burmistrz oczywiście oprotestował to założenie i w kierowanych do GDDKiA pismach domagał się, aby miasta nie przecinać ekspresówką.
Trzy, a nie dwa pasy
W lipcu 2022 roku GDDKiA wyłoniła w przetargu Biuro Projektowo-Badawcze Dróg i Mostów Transprojekt i powierzyła mu opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego dla tej inwestycji. W styczniu 2023 roku Transprojekt pokazał wynik prac koncepcyjnych i wedle tamtych założeń trzypasmówka miała omijać miasto od zachodu, przechodzić przez Zakrzew i Nowy Żylin, czyli ok. 3-4 km od granic Sochaczewa, omijać Rybno od wschodu, dalej biec przez Wężyki w kierunku Wisły i Wyszogrodu. Jednocześnie ruszyły konsultacje społeczne. Uwagi do trzech proponowanych wariantów można było wysłać mailem, albo przyjść na jedno z zapowiedzianych spotkań w terenie. Tych ostatnich odbyło się zaledwie kilka, resztę odwołano bez podania przyczyny. Można się tylko domyślać, że do zawieszenia konsultacji w gminach skłoniła projektantów ogromna ilość pisemnych uwag przesyłanych przez mieszkańców oraz protesty zgłaszane przez samorządy.
Musi ominąć Sochaczew
- Podtrzymujemy nasze stanowisko, że S50 musi ominąć Sochaczew. Nie dopuścimy do wprowadzenia tysięcy samochodów w środek Boryszewa. To oznaczałoby odcięcie dzielnicy przemysłowej od centrum miasta, podział tkanki miasta, wysiedlenia, dramaty rodzin. Droga krajowa nr 50 na boryszewskim odcinku jest ze wszystkich stron zabudowana. Nie ma wolnego terenu pod dodatkowe kilka pasów ruchu, nasypy, ekrany dźwiękochłonne – podkreśla Piotr Osiecki.
Wedle założeń w 2024 roku powinniśmy poznać ostateczny przebieg S50 na odcinku Sochaczew – Nacpolsk. GDDKiA zakłada, że droga zostanie oddana do użytku w 2030 r.
(daw)