Samorządowcy i poseł alarmują w sprawie szpitala
W środę 12 listopada przed Szpitalem Powiatowym w Sochaczewie odbyła się konferencja prasowa poświęcona coraz trudniejszej sytuacji publicznej służby zdrowia. Wzięli w niej udział m.in. Poseł na Sejm RP Maciej Małecki, zastępca Burmistrza Miasta Sochaczew Stanisław Wachowski, zastępca Starosty Sochaczewskiej Anna Pawłowska, Przewodniczący Rady Miasta Sylwester Kaczmarek oraz Przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Kierzkowski. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że system ochrony zdrowia znalazł się w stanie krytycznym, a wiele szpitali powiatowych stoi dziś na granicy bankructwa.
Poseł Maciej Małecki zaznaczył, że – jak wynika z opinii Naczelnej Izby Lekarskiej – Narodowy Fundusz Zdrowia jest w praktyce niewypłacalny. – Chorzy nie mogą być spokojni o swoje leczenie. Zabiegi są odwoływane lub przesuwane na kolejne lata. Szpitale, w tym sochaczewski, muszą kredytować leczenie pacjentów, bo NFZ nie ma środków na wypłaty należności. To sytuacja niedopuszczalna – mówił parlamentarzysta. Jak dodał, obecny kryzys to efekt braku pomysłów Ministerstwa Zdrowia i nieprzemyślanych decyzji rządu.
Szczególne emocje wzbudziła zapowiedź Minister Zdrowia Izabeli Sobierańskiej-Grendy, że rozważana jest likwidacja nawet 30 procent szpitali w kraju. Zastępca starosty Anna Pawłowska oceniła te słowa jako skandaliczne. – To kompletny brak pomysłu na uzdrowienie systemu. Taka restrukturyzacja doprowadzi do tego, że pacjenci będą mieli utrudniony dostęp do leczenia, a w wielu regionach znikną porodówki i oddziały pediatryczne. Chorzy nie mogą być zakładnikami kontraktów i limitów – podkreśliła.
W podobnym tonie wypowiadał się Przewodniczący Rady Powiatu Andrzej Kierzkowski, który przypomniał, że w ostatnich latach w rozwój sochaczewskiego szpitala zainwestowano ogromne środki – powstały nowoczesne sale operacyjne, zakupiono rezonans i tomograf, rozbudowano SOR i parking. – To efekt czterech lat ciężkiej pracy i współpracy samorządów. Dziś nie pozwolimy, by ktoś zlikwidował to, co służy mieszkańcom. Szpital to nie instytucja do eksperymentów, to miejsce ratowania życia – apelował Kierzkowski.
Zastępca burmistrza Stanisław Wachowski zaznaczył, że niepokój mieszkańców Sochaczewa narasta z tygodnia na tydzień. – Coraz dłuższe kolejki przed gabinetami i odwoływane zabiegi to codzienność. Miasto, mimo że nie jest organem prowadzącym, pomaga jak może – umorzyliśmy szpitalowi podatki, kupujemy sprzęt medyczny. Ale rząd musi wziąć odpowiedzialność. Zapraszam panią minister do rozmowy z mieszkańcami, którzy martwią się o przyszłość swojego szpitala – mówił.
Do tej opinii dołączył Przewodniczący Rady Miejskiej Sylwester Kaczmarek, wzywając Minister Zdrowia do udziału w posiedzeniu społecznej rady szpitala. – Niech pani minister powie nam wprost, jak mamy prowadzić placówkę, jeśli NFZ nie płaci za wykonane świadczenia – apelował.
Podsumowując konferencję, poseł Maciej Małecki zaapelował o natychmiastowe działania i pełną przejrzystość planów rządu wobec szpitali powiatowych. – Mieszkańcy Sochaczewa, Młodzieszyna czy Iłowa nie mogą być skazani na wielokilometrowe podróże po pomoc medyczną. Mamy prawo wiedzieć, które oddziały mają być zamykane i kto ponosi odpowiedzialność za brak pieniędzy w NFZ. Jeśli rząd nie potrafi zabezpieczyć zdrowia obywateli, powinien podać się do dymisji – podkreślił parlamentarzysta.
Uczestnicy konferencji zgodnie stwierdzili, że dalsze pogłębianie kryzysu może doprowadzić do załamania całego systemu ochrony zdrowia, a przede wszystkim – zagrozić bezpieczeństwu pacjentów. Samorządowcy zapowiedzieli, że będą na bieżąco monitorować sytuację i bronić sochaczewskiego szpitala przed ewentualną likwidacją czy ograniczeniem działalności.
(seb)