Prawie setką przed szkołą
Analiza danych z dziesięciu wyświetlaczy prędkości ustawionych w newralgicznych punktach miasta pozwala stwierdzić, że niemal 60 proc. kierowców zwalania widząc na tablicy czerwony sygnał z ostrzeżeniem o przekroczeniu dopuszczalnego limitu kilometrów. Nie zmienia to jednak faktu, że przed szkołami podstawowymi nr 4 i 6 niektórym zdarza się pędzić nawet 97 km/h, w miejscu, gdzie maksymalna prędkość to – na różnych odcinkach Staszica – od 30 do 50 km/h.
Biorąc to pod uwagę, burmistrz przesłał do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie podsumowanie pomiarów pobrane z radarowych wyświetlaczy prędkości wykonane 23 czerwca na ulicach: Traugutta, Warszawskiej, Staszica, Olimpijskiej i Batalionów Chłopskich.
- Otrzymałem w tej sprawie kilka sygnałów od zaniepokojonych rodziców i zgadzam się z nimi w pełni, że nie może być żadnej taryfy ulgowej dla kierowców przekraczających prędkość, szczególnie przy szkołach, przedszkolach czy obiektach sportowych. Przy ulicy Staszica jest kilka placówek oświaty, nie tylko miejskich, ale też niepublicznych. Przy ul. Batalionów Chłopskich mamy szpital i pacjentów, którzy na przejście przez pasy potrzebują więcej czasu niż osoba zdrowa. Przy Warszawskiej mamy obiekty sportowe, dzieci przychodzące na treningi czy na basen. Te miejsca muszą być szczególnie bezpieczne, dlatego zwróciłem się do komendanta policji z prośbą o przeprowadzenie okresowych kontroli drogowych na tych ulicach – mówi Daniel Janiak.
Pomiary wykonane 23 czerwca, obejmujące 1800 pojazdów, wskazały, że nadmierna prędkość dotyczy wszystkich punktów pomiaru. Najgorzej jest na ulicy Staszica, przy Szkole Podstawowej nr 4, gdzie limit prędkości to 30 km/h. Podczas próby oceniono tam 275 pojazdów i okazało się, że aż 46 proc. kierowców nie przestrzega limitu, a rekordzista przejechał przed „Czwórką” mając na liczniku 64 km/h. Dane z sąsiedniego radaru, ustawionego przed przejściem dla pieszych obok skrzyżowania Staszica i Pokoju wskazał, że prędkość przekracza 30 proc. kierowców, a rekordzista miał na liczniku aż 87 km/h. Niewesoła sytuacja jest też na Staszica w rejonie Szkoły Podstawowej nr 6, gdzie dozwoloną prędkość przekracza 37 proc. kierujących a rekordzista odważył się przejechać przed szkołą z prędkością 97 km/h. Przekroczenia limitu kilometrów na liczniku dotyczą też radarów przy ul. Batalionów Chłopskich, aut jadących od strony Altanki oraz ulicy Warszawskiej w rejonie stacji Orlen. W tych miejscach zbyt mocno pedał gazu wciska 28 proc. kierowców.
Na Olimpijskiej, zapewne za sprawą progów zwalniających, nadmiernie spieszy się 20 proc. kierujących, na Traugutta przy przedszkolu nr 1 - 10 proc. Najbezpieczniej jest na ulicy Traugutta, w rejonie Lidla, gdzie tylko 3 proc. kierowców jedzie zbyt prędko. Ale tu najpewniej pomagają korki i niecierpliwi kierowcy zwyczajnie nie mogę bardziej się rozpędzić.
(daw)