O śląskich kobietach w Dyskusyjnym Klubie Książki
Ostatnią książką czytaną przez uczestników Dyskusyjnego Klubu Książki była powieść Anny Dziewit-Meller „Od jednego Lucypera”. W czasie niedawnego spotkania zastanawiali się nad prawdziwością mądrości ludowej „Jaka marchew – taka nać, taka córka - jaka mać”. Podobnie jak jedna z głównych bohaterek powieści docieka, na ile losy kobiet z jej rodziny, żyjących w poprzednich pokoleniach, mogły odcisnąć piętno na jej życiu.
Katarzyna, młoda Polka, która wyemigrowała ze Śląska rozwijać karierę naukową w Holandii, nie zamierza wracać do kraju. Męczą ją wewnętrzne demony, niechęć do własnej rodziny oraz anoreksja. Równolegle śledzimy losy Marijki, tajemniczej kobiety z rodzinnego zdjęcia, która okazuje się siostrą babki Katarzyny. Dlaczego rodzina nie wspomina dawnej krewnej i nie chce mówić głośno o jej tragicznych losach? Być może dlatego, że kobieta zginęła z rąk powojennego systemu represji w wyzwolonej, ale czy wolnej Polsce? Nowe rządy oferowały kobietom perspektywy nauki i pracy zawodowej ale wplątywały je w niebezpieczne sytuacje, kiedy w nowych dla siebie warunkach, w zakładach pracy w latach 50., mogły na podstawie donosów być oskarżane o wrogą postawę wobec nowego systemu. Ciekawym elementem powieści jest przytaczanie prawdziwych archiwalnych dokumentów. Jednocześnie autorka przypomina o sprawach, których współczesny czytelnik może nie znać. Czy zdajemy sobie sprawę jak wiele osób pracujących w kopalniach było niedożywionych (choć dotyczyło to również całego biednego w tym czasie społeczeństwa) i jak element ten, w połączeniu z kultem współzawodnictwa pracy, stawał się morderczą maszyną?
Książka została bardzo dobrze oceniona przez uczestników spotkania. Zastrzeżenia dotyczyły natomiast zakończenia. Czytający odnieśli wrażenie, że precyzyjnie prowadzone wątki zostały zbyt szybko zakończone. Zabrakło nieco dłuższego zakończenia – kiedy pewne tajemnice zostały rozwiązane a rany zaleczone. Autorka dość szybko zaprowadziła czytelnika do pointy.
Często słysząc określenie literatura kobieca schematycznie odbieramy ją jako literaturę płytką, romansową, nadmiernie obyczajową. W wydaniu Anny Dziewit-Meller jest to powieść, która stawia historie kobiet na pierwszym miejscu , decyduje się przedstawić historię naszego kraju ze specyficznej kobiecej perspektywy.
Następne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki 24 listopada o godz. 16.00. W listopadzie uczestnicy czytają książkę „Światło, którego nie widać”. Jej autorem jest Anthony Doerr – w 2025 autor otrzymał za tę powieść nagrodę Pulitzera.