O seniorach, dotacjach i drogach
7 listopada Daniel Janiak zaprosił dziennikarzy lokalnych mediów na kolejne śniadanie prasowe. Wraz z burmistrzem na pytania odpowiadali jego zastępcy – Kamila Gołaszewska-Kotlarz i Stanisław Wachowski oraz skarbnik Jolanta Brzóska i sekretarz miasta Andrzej Wierzbicki. Czym żyje w ostatnich dniach samorząd? Główne remontami dróg, obiektów sportowych, przygotowaniami do II Sochaczewskiego Tygodnia Seniorów.
Na początku zaprezentowano program Tygodnia Seniorów. Kamila Gołaszewska-Kotlarz zachęcała do integrowania się, brania czynnego udziału w serii spotkań, prelekcji, badań i wydarzeń kulturalnych planowanych między 24 a 29 listopada.
Ministerstwo pomoże w remoncie Orki?
Przekazała też dobrą wiadomość w sprawie wniosku złożonego w połowie lipca tego roku w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.
- Opracowaliśmy projekt „Orka bez barier” i na jego realizację mamy nadzieję pozyskać pieniądze na dostosowanie pływali do wymagań osób ze szczególnymi potrzebami. Wszyscy wiemy, że basen ma swoje lata, dlatego wartość tej inwestycji to prawie 3 mln zł. Przeszliśmy w ministerstwie pierwszy etap oceny merytorycznej, wniosek trafił do oceny na drugim etapie – powiedziała Kamila Gołaszewska-Kotlarz.
LOTTO dopłaci do Orlika?
Z kolei do Fundacji LOTTO trafił wniosek o dotację na remont Orlika przy Szkole Podstawowej nr 6.
- Ubiegamy się o wsparcie w ramach programu „Sportowo - Kulturalnie – Lokalnie”. To już kolejna próba zdobycia środków, mam nadzieję tym razem udana, bo z programu marszałka „Mazowsze dla Sportu” to się nie powiodło. Całkowity koszt zadania to 245 tys. zł – poinformowała jednocześnie dodając, że samorządowi zależy na pilnym remoncie obiektu, bo po pierwsze jest już w złym stanie technicznym, a po drugie korzysta z niego nie tylko młodzież SP6, ale też stowarzyszenia sportowe.
Miasto próbuje zdobywać środki w różnych obszarach, nie tylko na inwestycje czy remonty bazy sportowej.
- Mam na myśli np. wnioski do programu „Lokalnie z CPK”. Niemal wszystkie miejskie szkoły i przedszkola przygotowały aplikacje konkursowe, a niektóre z nich już przeszły pierwszy etap oceny merytorycznej. Czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia – zaznaczyła.
Do konkursu „Lokalnie z CPK” można zgłaszać projekty m.in. z zakresu edukacji, sportu, kultury fizycznej czy ochrony środowiska.
O przejściach i STOP-ie
Wiceburmistrz Stanisław Wachowski przypomniał, że MZDW ruszył z gruntowną przebudową alei 600-lecia na odcinku od torów wąskotorówki do skrzyżowania z ulicami Staszica i Trojanowską. Ulicę zamknięto, wprowadzono czasową organizację ruchu, główny objazd dla osobówek poprowadzono ulicami Łąkową i Młynarską.
- Mieszkańcy prosili, żeby na czas remontu wykonać dwa przejścia dla pieszych na ulicy Młynarskiej, ale wojewoda nie wyraził na to zgody. W związku z tym dziś spotykam się z przedstawicielami starostwa, by przy ich wsparciu raz jeszcze spróbować zmienić organizację ruchu, wytyczyć te przejścia oraz dodatkowo zlikwidować znak STOP przed torami kolei wąskotorowej. Może uda się uzyskać stosowne zgody, przynajmniej na czas, gdy zabytkowe pociągi nie jeżdżą tą trasą regularnie, czyli do marca przyszłego roku. Jeśli tak się stanie, miasto zapłaci za wykonanie nowej czasowej organizacji ruchu uwzględniającej pasy i likwidację STOP-u – zapewnił Stanisław Wachowski.
Poprosimy o dopłaty
Nawiązał także do swojego udziału w I Forum Samorządowym w Sierpcu poświęconym współpracy z samorządem województwa. Jak co roku jesienią miasto Sochaczew rozmawia z gminami Nowa Sucha, Sochaczew, Brochów i Kampinos, z którymi od lat współpracuje kierując na ich teren autobusy ZKM, o umowie na 2026 rok. Podczas Forum podkreślano, że takim operatorom jak ZKM, jeśli obsługuje teren poza miastem, marszałek może dopłacać do każdego przejechanego kilometra.
- To zwiększyłoby atrakcyjność oferty ZKM w rozmowach np. z gminą Sochaczew, która za obsługę swoich tras powinna w 2026 roku zwrócić miastu ok. 800 tys. zł. Inny przewoźnik, korzystający z dopłat, zaoferował gminie stawkę o połowę mniejszą, trudno się zatem dziwić gospodarzom gmin, że wybierają tańszą usługę – powiedział.
I przytoczył konkretne dane. Firma z Grodziska Mazowieckiego otrzymuje prawie 5 zł dopłaty do każdego przejechanego kilometra, dlatego może sprzedawać bilety po 1,50 zł.
- Wystąpimy do marszałka o takie dofinansowanie dla tras na obszarze gmin ościennych, byśmy mogli zaproponować ich wójtom konkurencyjne ceny – zadeklarował wiceburmistrz.
(daw)