W dialogu z publicznością
Wiosna ma to do siebie, że budzi nie tylko naturę, ale i ukryte w nas opowieści. I takie opowieści usłyszeliśmy 6 maja podczas trzeciej edycji Senioralnej Teatralnej Wiosny w Sochaczewskim Centrum Kultury, gdzie czas ustępując miejsca dialogowi, przestał mieć znaczenie.
Spotkanie otworzyły Jolanta Kawczyńska oraz Magdalena Franaszek-Niewiadomska z SCK, a publiczność powitały: zastępca burmistrza Kamila Gołaszewska-Kotlarz oraz wicestarosta Anna Pawłowska. W ich słowach wybrzmiała ważna deklaracja obecności i wsparcia – przypomnienie, że kultura tworzona przez seniorów to najcenniejsze spoiwo naszej tradycji.
Zanim jednak różnorodność form teatralnych ożywiła scenę, Sebastian Stępień – reżyser Teatru SCK „Niezła Sztuka” – wygłosił prelekcję na temat teatru amatorskiego. W jego wystąpieniu powróciła myśl Gustawa Holoubka: „Teatr jest tam, gdzie rozmowa się zaczyna, a nie tam, gdzie się kończy”. I tak właśnie, w aurze dialogu z publicznością, potoczyło się to spotkanie. Było w nim wszystko: momenty głębokiego wzruszenia przeplatane śmiechem do łez, prawda o przemijaniu i radosne carpe diem!
Wśród gości obecna była również Joanna Kamińska, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej i Ochrony Zdrowia UM (reprezentująca Sochaczewską Radę Seniorów). Gdy nadszedł czas podsumowań, Agata Kalińska – naczelnik Wydziału Sportu i Organizacji Pozarządowych – wręczając w imieniu burmistrza pamiątkowe statuetki, wyznała to, co czuli wszyscy: że na tym spektaklu nie żal było ani jednej sekundy.
Na scenie podziwialiśmy niezwykłe prezentacje: Zespół Iwa (Gmina Brochów) – w zabawnej interpretacji „Włosa w zupie” J. Brzechwy; Scena Seniora SCK – w pełnym uroku występie „Chodź Panna”; Duet Ewa Nagłowska i Leszek Florczak – w poruszającej etiudzie „Być Kobietą”; Klub Senior + Sochaczew – z błyskotliwym „osiedlowym monitoringiem”; Dzienny Dom Pomocy Społecznej CUS Sochaczew – w klasycznym „Sumie” J. Brzechwy; Krystyna Zduńska (GOK Nowa Sucha) – w kabaretowym monologu z nostalgicznym pytaniem „Co ja w tobie widziałam”; Teresa Brysiak i Wanda Migda (GOK Nowa Sucha) – w pełnym humoru i ciepła „Spotkaniu koleżanek po 50 latach”.
Finał, przypieczętował wspólny śpiew. I choć kurtyna opadła, wciąż słychać słowa Szymborskiej: „wszystko jest tak, jakby się zdarzyło naprawdę, chociaż nie zdarzyło się wcale”...
Małe formy teatralne zaprezentowane przez seniorów właśnie takie były – przez śmiech aż po łzy – prawdziwe. Rozmowy ubrane w piękne stroje, a bez maski. Pozostawiły widzów z promieniami wiosennej nadziei, które zwiastują już nadchodzące lato. I za to składamy z całego serca podziękowania i wyrazy uznania – za teatr profesjonalny, tak unikatowy w naszych czasach teatr słowa. Odważny dialog, który podjęli z każdym z nas!
(Anna)