Jak feniks z popiołów. Sochaczew sto lat temu...
Początki wolnej Polski były bardzo trudne, dla współczesnych trudne nawet do wyobrażenia. Sochaczew niemal zniknął z powierzchni ziemi. Straty w zabudowie miejskiej i infrastrukturze szacowano na 80–90 proc.
W latach 1914-1915 w Sochaczewie toczyły się zacięte walki pozycyjne między armiami rosyjską i niemiecką, miasto kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk, większość mieszkańców opuściła swoje zburzone domy. Byliśmy po Kaliszu najbardziej zniszczonym miastem Królestwa Polskiego. Miesiącami prowadzony ostrzał artyleryjski zrównał z ziemią rynek oraz klasycystyczny ratusz, wojska wysadziły dworzec kolejowy, zniszczyły tory, wieżę ciśnień i mosty na Bzurze. Wojna zniszczyła również jego okolice, pozbawiając wielu ludzi dachu nad głową.
Po odzyskaniu niepodległości, w 1918 roku, przystąpiono do odbudowy Sochaczewa i całego powiatu. Przy Sejmiku Powiatowym powołano do życia Biuro Odbudowy Powiatu Sochaczewskiego, które miało koordynować prace. Sytuacja była dramatyczna, ludzie mieszkali w ruinach, naprędce skleconych barakach, a nawet ziemiankach. Bieżąca woda czy prąd były luksusem.
Do odbudowy miasta potrzebne było drewno i to w znacznej ilości, a najłatwiej można je było pozyskać z Puszczy Kampinoskiej. Do Sochaczewa sprzed 107 lat przenosi nas "Gazeta Urzędowa dla Powiatów Łowickiego i Sochaczewskiego" z 15.06.1919 r. W zamieszczonym w niej protokole z posiedzenia Sejmiku Powiatowego Powiatu Sochaczewskiego odbytego 15.04.1919 r. czytamy, że zdecydowano o zaciągnięciu 70 tys. marek polskich kredytu cyt. "na eksploatację pieńków w lasach Kampinoskich, o którą zwraca się sejmik do Ministerstwa Robót Publicznych".
Ogromne zapotrzebowanie na materiały budowlane sprawiło, że sejmik podjął decyzję o budowie kolei do puszczy o długości 20 wiorst ( jedna wiorsta to ok. 1067 metrów). Pierwszy odcinek wąskotorówki ukończony w 1922 roku połączył Sochaczew i Tułowice. W 1923 r. powstał odcinek Tułowice-Piaski Królewskie, a w 1924 r. poprowadzono linię odgałęźną z Tułowic do Kamiona nad Wisłą.
Na początku kolej przede wszystkim transportowała drewno do odbudowy miasta, a tego w latach 30, 40 i 50 w budownictwie używano powszechnie. Co ciekawe, sochaczewski ratusz przy ulicy 1 Maja mieści się w budynku z lat 30’ minionego stulecia. Stropy w gmachu są drewniane i nadal na tyle solidne, że przy ostatnim generalnym remoncie nie zdecydowano się na ich wymianę. Nie da się wykluczyć, że część drewna, z którego zbudowano UM, to właśnie materiał pochodzący z puszczy, dostarczony tu koleją wąskotorową.
W dużej mierze o rozwoju pobliskiego Chodakowa zadecydowała właśnie wąskotorówka. Argumentem za budową zakładów chemicznych w tej wsi przemawiały nie tylko dwie rzeki, ale też bliskość kolei. Budowa hal rozpoczęła się wiosną 1927 r., a pierwsze produkty zjechały z linii produkcyjnej w grudniu 1928 r.. Fabryka kwitła - w 1939 zatrudniała już ponad 2100 osób. Chodaków rozkwitał. W 1931 roku mieszkało w nim 9 tysięcy osób, podczas gdy w Sochaczewie 10,8 tys. Największe przewozy pasażerskie ciuchci przypadają na lata 30 i okres pomiędzy 1945 a 1950 r. Właśnie w 1950 kolejka pobiła rekord przewozu osób, gdy skorzystało z niej ponad 1,5 miliona pasażerów. (daw)
Na zdjęciach:
Cztery fragmenty protokołu z posiedzenia sejmiku zamieszczonego w "Gazecie Urzędowej dla Powiatów Łowickiego i Sochaczewskiego" z 15.06.1919 r.




W czerwcu 1931 roku, wydawane w Pruszkowie "Czasopismo Informacyjno-Społeczne Echa Podmiejskie" opisało wycieczkę słuchaczek kursów handlowych do Chodakowa.

Ulotka wyborcza z 1934 roku. Już 102 lata temu temat dróg był wiodącym w kampanii.

Ogłoszenie o poszukiwaniu kandydatów na kierowników szkół zamieszczono w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenie Publicznego RP z dnia 20.02.1927 r.
