Wtorek, 07 lipca 2026
Imieniny: Cyryl, Metody, Estera
pochmurno
17°C

Pamiętamy o bohaterach ratujących Żydów

Dziś przed Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą odbyła się uroczystość z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Święto to obchodzone jest w Polsce od 2018 roku, a w Sochaczewie uroczystości tego typu zorganizowano po raz pierwszy.

Zdjęcie do Pamiętamy o bohaterach ratujących Żydów

Przy macewie pamięci umieszczonej na murze muzeum, głos zabrał burmistrz. Jak podkreślił, 24 marca to nie tylko data w kalendarzu, lecz dzień przywołujący pamięć o niezwykłej odwadze, przekraczającej granice wyobraźni.

– Dokładnie 82 lata temu, 24 marca 1944 roku, świadectwo niezłomnej odwagi i bohaterstwa dała rodzina Ulmów. Sześcioro ich dzieci oraz siódme, nienarodzone, zginęły dlatego, że rodzice chcieli czynić dobro i chronić ludzkie życie. Tacy są Polacy – niesłychanie bohaterscy i solidarni. Gdy widzą krzywdę bliźniego, zawsze wyciągają pomocną dłoń – mówił Daniel Janiak.

Jak zaznaczył, w czasie gdy niemiecki okupant dopuszczał się okrucieństw, wielu Polaków niosło pomoc, narażając życie swoje i swoich rodzin.

– Każdy ma prawo do życia, a Niemcy podczas II wojny światowej robili wszystko, by je odbierać. Pamiętajmy o tym nie tylko 24 marca. Pamiętajmy również, że Polacy są odważni, bohaterscy i niezłomni, gdy trzeba stanąć w obronie bliźniego – podkreślał.

Wspomniał także o sochaczewskim getcie i tragicznym losie trzech tysięcy dawnych mieszkańców miasta, którym poświęcona jest macewa pamięci.

– Do tego doprowadził człowiek. To człowiek zgotował taki los drugiemu człowiekowi. Pamiętajmy o tym. To żywa lekcja historii – podsumował.

Poseł Mirosław Adam Orliński podkreślił, że zawsze warto pozostać człowiekiem, i zaapelował o solidarność z myślą o przyszłych pokoleniach.

– Nie tylko rodzina Ulmów niosła pomoc ludności żydowskiej, narażając własne bezpieczeństwo, a często życie. Czytając wspomnienia z getta warszawskiego i czasów okupacji, widzimy, że Żydzi byli pozbawiani godności i traktowani bez żadnej wartości. W Sochaczewie, gdzie historia zapisana jest krwią ludzi, którzy oddali życie za wolność, musimy pamiętać, jak była ona złożona i tragiczna. Dziękuję, panie burmistrzu, że Sochaczew pamięta – mówił poseł.

Z kolei proboszcz parafii św. Wawrzyńca, ks. Piotr Żądło, podzielił się osobistą refleksją. Wspominał, że nad Pilicą, skąd pochodzi, na skraju lasu stała zagroda, do której jego dziadek przyprowadził Żydów z Drzewicy, prosząc rodzinę o ich ukrycie na strychu.

– Pewnego poranka na podwórku wujostwa pojawili się Niemcy, ale nie po to, by szukać Żydów. Przyszli sprawdzić, czy nie ma tam drewna kradzionego z lasu. Gdy ukrywający się zobaczyli Niemców, zaczęli skakać ze strychu i uciekać do lasu. Zginęli oni, zginęli też ciocia i wujek. Przeżyła jedynie dwunastoletnia Marysia, która później dała świadectwo. Za takich ludzi chcemy się dziś modlić i o takich chcemy pamiętać – powiedział, zapraszając do wspólnej modlitwy.

W drugiej części spotkania krótki wykład historyczny wygłosił dyrektor muzeum Radosław Jarosiński. Uroczystość zakończyła się złożeniem kwiatów pod macewą pamięci.

Obchody zorganizowali burmistrz Sochaczewa oraz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Wzięli w nich udział m.in. poseł Mirosław Adam Orliński, burmistrz Daniel Janiak wraz z zastępcą Stanisławem Wachowskim, przewodniczący Rady Miejskiej Sylwester Kaczmarek oraz jego zastępczyni Magdalena Zborowska-Frankowska, radni miasta, proboszcz parafii św. Wawrzyńca Piotr Żądło, a także dyrektorzy szkół i uczniowie.

(daw)

Wystąpienie Radosława Jarosińskiego wygłoszone podczas uroczystości:

Spotykamy się dziś, aby przypomnieć jeden z najtrudniejszych, a zarazem najbardziej poruszających rozdziałów naszej historii – udział Polaków w ratowaniu Żydów podczas okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Temat ten powinien być przywoływany jak najczęściej, ze szczególnym uwzględnieniem faktów, które często nie są wyraźnie eksponowane, albo nawet pomijane w różnego rodzaju opracowaniach i publikacjach.

Mówimy o okresie, w którym panował terror. Niemcy przystąpili w trzecim roku wojny do systematycznej zagłady ludności żydowskiej, którą wcześniej odizolowali w gettach. W Sochaczewie takie getto powstało w styczniu 1941 r. Już wtedy część Polaków ruszyła na pomoc sąsiadom, z uwagi na panujący tam głód. Wśród pomagających można wymienić choćby Jadwigę Wojewodę z domu Górską, która wraz z działającymi w AK braćmi – Stanisławem, Kryspianinem i Grzegorzem Górskimi organizowali zbiórki i przerzut żywności na teren getta.

Jesienią 1942 okupant wprowadził nowe, drastyczne prawo. Pomoc Żydom była nie tylko zakazana – była karana śmiercią, często dla całych rodzin, jak w przypadku Ulmów. A jednak, mimo tego skrajnego zagrożenia, nadal wielu Polaków decydowało się na akt najwyższej odwagi i człowieczeństwa. Trzeba sobie zdawać sprawę, że ukrywanie nawet jednego Żyda nie było dziełem jednostki. Było to skomplikowane i ryzykowne działanie, wymagające zaangażowania większej grupy ludzi, którzy zajmowali się wynajdowaniem kryjówek, transportem, dostarczaniem fałszywych dokumentów, zaopatrzenia i prowiantu. Działali oni w warunkach ciągłego zagrożenia, gdy tylko pojawiało się ryzyko dekonspiracji – zachodziła natychmiastowa konieczność przeniesienia ukrywanego w kolejne miejsce. Znamy te metody z relacji tych, którzy zostali dzięki nim uratowani – m.in. Andrzeja Tylmana z Sochaczewa i Natalii Haberman z Wiskitek. Jasno z nich wynika, jak bardzo niesprawiedliwe jest ilościowe porównywanie przypadków ukrywania Żydów z ich wydawaniem w ręce Niemców – gdyż do tego drugiego działania wystarczał jeden człowiek.

Pozwolę sobie przywołać choć kilka nazwisk osób, które na naszym terenie niosły pomoc w tych ciężkich czasach.

Leokadia Cuper i jej syn Czesław z Szymanowa  uratowali m.in. Natalię Haberman - zostali w 2002 r. uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Halina i Bolesław Wesołowcy z Chodakowa – ukrywali dwie Żydówki – Lilianę Lichtenstein i Marię Zakrzewską, przy pomocy pracowników i inżynierów fabryki w Chodakowie.

Józef i Kazimiera Kwiatkowscy, Helena i Kazimierz Gruberscy  –  zaopiekowali się niemowlęciem, przywiezionym z getta przez Ester Korn.

Alfred Musikowski, przedwojenny burmistrz Sochaczewa – ukrywał absolwentkę liceum, koleżankę swojej córki, Salkę Bergazyn.

Andrzej Wawrzyńczak z Rybna ukrywał na poddaszu swojego gospodarstwa rodzinę żydowską. Samo podejrzenie wystarczyło, by został ciężko przez Niemców pobity i nigdy nie odzyskał zdrowia.

Wśród tych, którzy nieśli pomoc, znajdowali się ludzie różnych środowisk: chłopi, inteligencja, duchowni, a także członkowie podziemia. Szczególną rolę odegrała Rada Pomocy Żydom „Żegota”, unikalna w skali okupowanej Europy organizacja, powołana specjalnie do niesienia pomocy ludności żydowskiej. Na terenie ziemi sochaczewskiej w imieniu „Żegoty” zbierał prowiant dla Żydów znany przez wojną aktor, Aleksander Zelwerowicz.

Nazwisk niektórych bohaterów nie znamy do dziś. Nie udało się ustalić np. personaliów rodziny z Rybna, która ukrywała Andrzeja Tylmana.

Dziś pamięć o Polakach ratujących Żydów jest nie tylko wyrazem hołdu dla bohaterów, ale także ważną lekcją dla współczesnych pokoleń. Nikt za nas o naszą historię nie zadba.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.