Drugoligowi hokeiści Bzury
Historia hokeja na lodzie w Chodakowie zaczęła się w 1948 roku. Drużyna z małego miasteczka, mimo trudności organizacyjnych, przez kilka sezonów grała w II lidze i walczyła jak równy z równym z dużo silniejszymi zespołami. Kres jej działalności położył brak sztucznego lodowiska.
Jak wspomina w książce „Dawno temu w Sochaczewie” Jan Ulmer, jeden z filarów chodakowskiej drużyny hokejowej, pierwsze lodowisko wytyczył jego ojciec, Kazimierz, w 1948 roku na terenie obecnego stadionu Bzury, wzdłuż ulicy Chopina. Potem na tym miejscu był basen, także już nieistniejący. Na nim oraz na kolejnym tymczasowym lodowisku i – przede wszystkim – na zamarzającej w czasie srogich zim Utracie, późniejsi hokeiści Bzury uczyli się jeździć na łyżwach i zdobywali pierwsze szlify. Kolejne lodowisko zbudowano na terenie, gdzie teraz jest boisko ze sztuczną nawierzchnią, a docelowe, na którym rozgrywano mecze ligowe, powstało już jako solidny obiekt, z betonowym podłożem, drewnianą bandą wokół tafli i sztucznym oświetleniem.
Oficjalnie sekcja hokejowa Bzury rozpoczęła działalność w 1953 roku i od tej chwili drużyna brała udział w turniejach i meczach na terenie Warszawy i całego Mazowsza. Była to wtedy popularna dyscyplina, w hokeja grano w kilku klubach warszawskich, Żyrardowie, Grodzisku Mazowieckim, Płocku, Nowym Dworze, Siedlcach czy Pruszkowie. Chodakowscy hokeiści często korzystali z najnowocześniejszego wówczas krytego lodowiska, czyli warszawskiego Torwaru. Jak wspominał Jan Ulmer, na treningi jeżdżono Starem z paką, na której ustawione były ławki dla zawodników. Całość przykrywała plandeka. Ciepło ani wygodnie z pewnością nie było, ale zapał niwelował niedogodności. Drużyna, jak większość ówczesnych zespołów, była amatorska, co oznaczało, że po wieczornym treningu w Warszawie i powrocie około północy, trzeba było wstać rano i pójść do pracy. „Pomimo tych trudności zaangażowanie zawodników było ogromne. Dzięki temu nasz poziom sportowy i umiejętności rosły bardzo szybko” – pisał Jan Ulmer. Nagrodą za zaangażowanie były sukcesy: np. w sezonie 1966/1967 drużyna awansowała do II ligi, rywalizując z mocnymi klubami, m.in. Śląskiem Wrocław, ŁKS Łódź, Stocznią Gdańsk, Cracovią Kraków czy Polonią Bytom. Bardzo duży wpływ na rozwój sekcji miał Franciszek Głowacki – trener Legii Warszawa, który prowadził Bzurę. Wyróżniało się wielu zawodników, m.in. Krzysztof Podczaski, Andrzej Trojanowicz, Władysław i Włodzimierz Karolakowie, Jan Ulmer, Zbigniew Życki czy Jerzy Gałecki.
Nie zachowały się niestety kroniki dokumentujące występy drużyny hokejowej w latach 60., a dostępne źródła są skąpe i fragmentaryczne.
W sezonie 1961/62 rozgrywanym systemem kanadyjskim (sobota–niedziela dwumecze), Bzura występowała w II lidze, ale po serii turniejów spadła – jej miejsce zajęła Legia II Warszawa. 27 stycznia 1962 roku Bzura przegrała z ŁKS Łódź na wyjeździe 5:1, zdobywcą jedynej bramki był Ulmer. Ponadto udokumentowane są trzy inne mecze z tą drużyną w tym samym sezonie – wszystkie przegrane przez Bzurę.
W sezonie 1964/1965 drużyna hokejowa Bzury Chodaków wzięła udział w rozgrywkach eliminacyjnych o awans do II ligi. Turniej grupy północnej obejmował zespoły Zawiszy Bydgoszcz, rezerw ŁKS Łódź, Sparty Szczecin, Znicza Pruszków oraz Bzury Chodaków. 28 lutego 1965 roku Bzura zmierzyła się na wyjeździe
z Zawiszą Bydgoszcz i przegrała 2:9. 7 marca 1965 roku rozegrano mecz rewanżowy w Chodakowie, który zakończył się zwycięstwem Zawiszy 7:4. W całym cyklu eliminacyjnym Bzura zdobyła 3 punkty, uzyskując bilans bramek 23 zdobyte i 34 stracone. Zespół uplasował się na ostatnim miejscu w grupie i nie uzyskał awansu do II ligi.
Znacznie lepiej udokumentowane są występy chodakowskich hokeistów w latach 70. – w zasobach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sochaczewie znajdują się, przekazane przez Waldemara Bronicza, roczniki gazety „Głos Chodakowa” z lat 1972-1980. Pisano tam o wynikach poszczególnych meczów i turniejów oraz pogłębiających się z każdym rokiem problemach. Największym, który ostatecznie doprowadził do likwidacji sekcji, był brak sztucznego lodowiska, niezależnego od kaprysów pogody, co było wymogiem w wyższych ligach. Zespół zmagał się też z brakiem zawodników, których obejmowała obowiązkowa wówczas służba wojskowa. Wyszkoleni w drużynie juniorów młodzi hokeiści, po pójściu do wojska, trafiali na ogół do wojskowych drużyn. Mimo trudności zespół grał ambitnie – w 1972 roku został mistrzem okręgu warszawskiego, choć w turnieju o wejście do II ligi nie poszło już tak dobrze.
W cyklu przygotowań do sezonu 1973/74 hokeiści korzystali z lodowiska w Pruszkowie oraz Torwaru. W tym sezonie drużyna ponownie została mistrzem Mazowsza, występując w składzie: Krzysztof Podczaski, Paweł Piórkowski, Grzegorz Górnicki, Józef Kaczmarek, Roman Zalejski, Jan Lipiński, Andrzej Różnowski, Andrzej i Krzysztof Czugajewscy, Władysław Jóźwiak, Wojciech Andziak, Robert Ulmer, Roman Kujawa, Michał Gradowski. Trenerem był Jan Ulmer. W tym samym roku Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki zdecydował, że w 1976 roku uruchomione zostaną odpowiednie kredyty i powstanie sztuczne lodowisko. Jak wiemy, nigdy do tego nie doszło. Celem drużyny na rok 1975, jak mówił „Głosowi Chodakowa” trener, był awans do II ligi, co w poprzednim sezonie po raz kolejny się nie udało.
I nie miało się już udać. Po kilku latach sekcję rozwiązano, a ligowe zmagania chodakowskich hokeistów przeszły do pamięci kibiców.
Na zdjęciach hokeiści chodakowskiej Bzury. Fotografie z zasobów Jerzego Szostaka, przekazane przez Jana Ulmera.
Izabela Goryniak


