Poniedziałek, 04 marca 2024
Imieniny: Łucja, Kazimierz, Eugeniusz
pochmurno
5°C

Geotermia szansą, nie zagrożeniem

Prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej  podpisał z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej umowę w sprawie budowy zakładu geotermalnego w naszym mieście. Kropkę nad i radni postawili w czasie sesji 29 listopada, gdy zdecydowali, że zapalą projektowi geotermalnemu zielone światło, tj. upoważnią burmistrza do podpisania z PEC i NFOŚiGW trójstronnej umowy gwarantującej funduszowi, że w razie, gdyby w kasie PEC zabrakło środków na spłatę którejś raty pożyczki, miasto podwyższy kapitał spółki lub przekaże jej dopłatę z budżetu. Budowa zakładu wraz z sieciami ma kosztować 62 mln zł. 33,4 mln to bezzwrotna dotacja a 28,6 mln niskooprocentowana pożyczka z NFOŚiGW.

Zdjęcie do Geotermia szansą, nie zagrożeniem

W czasie sesji, w imieniu klubów opozycyjnych, radny Robert Błaszczyk wygłosił niemal dwudziestominutową mowę wytykając władzom miasta i PEC, m.in. że rzekomo nie wiadomo, komu ma służyć geotermia, podważał jej opłacalność, sens całego projektu, sugerował, że ograniczenie emisji CO2 będzie niewielkie a ceny ciepła w blokach skoczą do tego stopnia, że ludzie przestaną płacić rachunki. Zgodnie z jego deklaracją, ośmiu radnych Koalicji dla Sochaczewa, PO i klubu Bezpartyjnych Samorządowców zagłosowało przeciw upoważnieniu burmistrza do podpisania z PEC i NFOŚiGW umowy. Projekt będzie jednak realizowany dzięki jedenastu radnym PiS i Sochaczewskiego Forum Samorządowego, którzy oddali głos „za”. 

O wyjaśnienie kilku z wielu wątków jakie pojawiły się w stanowisku klubów opozycyjnych, poprosiliśmy wiceburmistrza Dariusza Dobrowolskiego i prezesa PEC Jarosława Dorociaka. 

- Panie burmistrzu, prezesie, cytując radnego zapytam, macie coś do ukrycia? 

Dariusz Dobrowolski (DD)  - Oczywiście, że nie. Nie rozumiem, skąd ten atak na projekt, który daje nam ogromną, może jedyną w życiu szansę dokonania ekologicznej transformacji systemu ciepłowniczego. Projekt ocenili fachowcy z NFOŚiGW, uznali go za opłacalny, dobrze przemyślany, wart wsparcia. Potwierdzają to analizy ekonomiczne i wyniki badań wody. Czy fundusz wiedząc, że pod naszymi stopami płynie gorąca i słodka woda wyłożyłby najpierw 10 mln zł na pierwszy odwiert badawczy, wykonany w 2018 przy ul. Okrężnej, a teraz 62 mln na jego gospodarcze wykorzystanie, skoro miałby nie przynieść efektu ekologicznego, nie wpłynąć pozytywnie na lokalny rynek ciepłowniczy? Z całą pewnością nie. Mamy niepowtarzalną szansę, by dokonać modernizacji i pełnej transformacji systemu energetycznego, i nie za nasze pieniądze. Mówimy o prawdziwych zmianach systemowych, budowie nowego otworu GT-2, ponad 2,5 km nowej sieci, połączeniu niemal wszystkich kotłowni w jeden kompleks wykorzystujący energię odnawialną i dodatkowo nowym źródle wody pitnej dla miasta. Zaledwie kilka dni temu Ministerstwo Klimatu podało, że NFOŚiGW przyznał 428 mln dofinansowania na 30 odwiertów geotermalnych. O pieniądze walczyło ponad 200 samorządów, a skutecznie sięgnęły po nie m.in. Jelenia Góra, Włocławek, Koluszki, Kraków, Lesznowola, Grójec, Błonie, Nowy Dwór Mazowiecki, Sierpc i Szczecin. Nieco wcześniej dotacje na ten cel otrzymały m.in. Łowicz, Otwock, Wołomin i Żyrardów. Idąc tokiem myślenia radnego Błaszczyka, wszystkie te samorządy brną w nieopłacalne inwestycje. 

- Radny twierdzi, że największym anachronizmem naszej inwestycji jest to, że woda z odwiertu, zanim trafi do kaloryferów, będzie musiała być podgrzewana gazem, czyli cytuję „tak na dobrą sprawę od tej emisji to my niewiele odejdziemy”.

Jarosław Dorociak (JD) - Zmniejszymy emisję CO2 do atmosfery o około 4 000 ton rocznie. Do wyprodukowania jednego gigadżula potrzeba 30 m3 gazu, a my dzięki gorącej wodzie zmniejszymy jego zużycie o 40 000 gigadżuli w skali roku. Mówimy tu o 1 200 000 m3 paliwa. Czy to mało? To są fakty i twarde wyliczenia. W najnowszej perspektywie UE bardzo mocno stawia na zieloną energię i zgodnie z najnowszą dyrektywą już w 2030 r. odnawialne źródła energii mają stanowić 42,5 procent całkowitego zużycia energii we wspólnocie. Geotermia pozwoli nam uniknąć opłat za emisję CO2, które już teraz są bardzo wysokie, a będą jeszcze wyższe. Pamiętajmy też, że dodatkowo otworzymy się na nowe przestrzenie, choćby pola czerwonkowskie i osiedle przy ul. Głowackiego, gdzie łącznie ma powstać tysiąc mieszkań. Praktycznie całe centrum Sochaczewa będzie objęte tym projektem. 

- Ustami swego reprezentanta radni opozycji zarzucili władzom miasta, że nie mieli szansy zapoznać się z umową. 

(DD) – Radni na siedem dni przed sesją otrzymali komplet dokumentów, to znaczy projekt uchwały o wyrażeniu zgody na podpisanie przez burmistrza trójstronnej umowy oraz treść tej umowy. Jeśli chcieli dodatkowych informacji czy materiałów, mogli zwrócić się o nie przez siedem długich dni. Taka prośba padła na dzień przed sesją i następnego dnia o 8.00 stosowne dokumenty czekały na radnych w biurze rady. 

- „Przez cztery lata nie otrzymaliśmy żadnej informacji na temat działań dotyczących budowy geotermii i źródeł termalnych przy odwiercie” – to kolejny cytat.

(DD) - Jak radni opozycji mogą twierdzić, że nic nie wiedzą o planach geotermalnych, skoro o każdym kroku w tym projekcie informują wszystkie lokalne media – prasa, radio i portale. Ponadto ledwie dwa miesiące temu, na sesji 29 września br., radni analizowali „Założenia do planu zaopatrzenia miasta w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe”, dokument liczący niemal sto stron jasno wskazujący, że geotermia będzie bardzo ważnym elementem miejskiego systemu grzewczego, opisującym plany PEC i ratusza, kolejne kroki, zakres czekającego nas zadania. Sochaczewskiej geotermii poświęcono tam cały rozdział. 

- Radny pytał, gdzie w budżecie miasta są zapisane pieniądze na ewentualną spłatę rat pożyczki, gdyby PEC nie miał na koncie wymaganej przez NFOŚiGW kwoty. 

(DD)  - Nie ma potrzeby, by zapisywać jakąś konkretną kwotę, bo PEC dobrze sobie radzi. Jeśli jednak okazałoby się, że trzeba takich pieniędzy szukać, zapewniam, że je znajdziemy. Budżet jest nowelizowany niemal na każdej sesji, od lat każdy rok kończymy z nadwyżką, więc nie podzielam obaw radnego, że może się stać coś złego. W tym miejscu warto przywołać słowa radnej Seleny Majcher, która na sesji sprostowała nieprawdziwą tezę, że jeżeli umowa wejdzie w życie to zadłużenie miasta wzrośnie o 28 mln. To nieprawda. Mogę jeszcze powtórzyć inne słowa pani radnej Majcher, kierującej komisją finansów, która jak nikt zna budżet, jego kondycję. Na sesji przypomniała, że otrzymaliśmy 33 mln bezzwrotnej dotacji, ten majątek zostanie w Sochaczewie, więc powinniśmy się cieszyć, że w ponad połowie koszty budowy zakładu zostaną pokryte środkami zewnętrznymi. 

- Bardzo konkretne było wystąpienie Edwarda Stasiaka, radnego z najdłuższym stażem pamiętającego czasy remontów wszystkich miejskich kotłowni, budowy basenu i kanalizacji, który apelował, by nie straszyć mieszkańców i nie zaprzeczać faktom. 

(DD) - Pan Edward powiedział coś jeszcze ważniejszego, że mieszkańcy nie wybaczyliby nam gdybyśmy nie wykorzystali 33 mln dotacji i stracili tak duże pieniądze. On pamięta, że miasto z powodzeniem wchodziło w jeszcze większe projekty ekologiczne, jak choćby budowa kanalizacji sanitarnej za 105 mln. Wtedy też podważano sens i montaż finansowy projektu, wieszczono bankructwo miasta. A nic takiego się nie stało, i teraz też nie stanie.

- Radny Błaszczyk domagał się udzielenia odpowiedzi, jaka będzie cena ciepła za kilka lat, gdy geotermia ruszy na dobre. 

(DD) - Nawet najwięksi analitycy nie podejmą się określenia, ile za trzy czy cztery lata będzie kosztowała energia, gaz, jakie będą koszty pracy itd. Ale jedno jest pewne, że ceny za ciepło będą na pewno niższe po wdrożeniu projektu geotermalnego niż jakbyśmy go nie robili. Natura daje nam w prezencie 30 stopni. Teraz PEC musi podgrzać wodę trafiającą do instalacji od ok. 15 do 70 stopni, czyli o 55 stopni. Z odwiertu przy Okrężnej wypływa woda o temperaturze 45 stopni, więc trzeba ją podgrzać tylko o 25 stopni. To konkretna oszczędność. Powtórzę raz jeszcze, w skali roku kupimy o 1 200 000 m3 gazu mniej. 

- Duża część wypowiedzi reprezentanta opozycji dotyczyła nowej taryfy, jaką PEC wprowadził w życie 1 listopada. Usłyszeliśmy, jak ceny gazu na świecie drastycznie spadły, a PEC zamiast ciąć stawki podnosi je. Jak pan prezes do tego się odniesie? 

(JD) - W latach 2017 i 2018 trzy razy obniżaliśmy ceny łącznie o 12 proc., bo pozwoliły na to niższe ceny gazu. Poprzedni sezon grzewczy nasi klienci przeszli na jednych z najniższych stawkach w kraju, a był to czas, gdy cena węgla skoczyła o 400 proc., gazu nawet o 700 proc., a kolejne przedsiębiorstwa ciepłownicze podnosiły stawki o ponad 40 proc. Nasz PEC w minionym roku podniósł opłaty zaledwie o 2,3 procent, bo bazował na cenach gazu z zawartego znacznie wcześniej, korzystnego kontraktu. Przedsiębiorstwa ciepłownicze nie kupują gazu na bieżąco, jak klient indywidualny. Kontraktują dostawy niekiedy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Gdy trafimy na dobry czas, niskie ceny na giełdach, występujemy do Urzędu Regulacji Energetyki o obniżenie ich dla naszych klientów. Niestety dotychczasowych stawek nie dało się dłużej utrzymać, bo zdrożał gaz, opłaty za przesył, energia elektryczna, stawki za usługi remontowe i konserwatorskie też nie stoją w miejscu. A każdy z tych elementów mamy obowiązek uwzględnić w kalkulacji wysyłanej do URE. 

- No właśnie, wyliczenia PEC szczegółowo analizuje państwowy regulator.

(JD) - Tak, od lat nad bezpieczeństwem portfeli naszych klientów, czyli nad cennikiem usług każdego dużego polskiego dostawcy ciepła czuwa Urząd Regulacji Energetyki. Bez jego zgody żadne przedsiębiorstwo koncesjonowane nie zmieni cen, nawet w dół. URE bada punkt po punkcie wszystkie pozycje kosztowe i jeśli uzna, że wyliczenia są wadliwe, nie wyrazi zgody na korektę stawek. 

 - Czy w nowej taryfie umieścił Pan koszty związane z odwiertem i zakładem geotermalnym?

(JD) - Absolutnie nie. Wydatki związane z budową zakładu geotermalnego stanowią koszty inwestycyjne i nie biorą udziału w kalkulacji cen ciepła. 

 

„Za” podpisaniem umowy zagłosowali radni Sochaczewskiego Forum Samorządowego i PiS: Marcin Cichocki, Sławomir Dorywalski, Krystyna Dybiec, Kamila Gołaszewska-Kotlarz, Sylwester Kaczmarek, Arkadiusz Karaś, Selena Majcher, Piotr Pętlak, Renata Sokołowska, Edward Stasiak, Magdalena Zborowska.

„Przeciwko” byli radni PO, Koalicji dla Sochaczewa i Bezpartyjni Samorządowcy: Janusz Bąbała, Robert Błaszczyk, Marek Gołkowski, Adam Kloch, Andrzej Kuśmirek, Jolanta Kulpa-Szczepaniak, Jacek Krzemiński i Alicja Korkosz.

Od głosu „wstrzymał” się Sylwester Zdzieszyński.

(daw)

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.