Dawny symbol luksusu z Boryszewa
O tym, że w Sochaczewie produkowano proch strzelniczy, później popularne w PRL płytki podłogowe pcv i słynny płyn Borygo, wie spora część mieszkańców miasta, ale fabryka kosmetyków? Owszem i to niemal sto lat temu. Przedstawiamy dzisiaj nieznany wątek historii Zakładów Tworzyw Sztucznych Boryszew-ERG i markę kosmetyczną Eloe Boryszew.
Zanim opowiemy o kosmetykach produkowanych w sochaczewskiej fabryce, przypomnijmy, że jej powstanie przypada na 1911 rok. 19 grudnia tego roku formalnie zarejestrowano „Belgijskie Towarzystwo Sochaczewskiej Fabryki Sztucznego Jedwabiu”.
Na stronie internetowej Boryszewa czytamy, że spółka nie zdążyła wypracować jednolitego profilu, gdyż inwestycję przerwała I wojna światowa, a działania wojenne spowodowały całkowite zniszczenie wybudowanej części zakładu. Po Wielkiej Wojnie rozpoczęła się odbudowa fabryki pod nazwą Belgijska Spółka Akcyjna Zakłady Przemysłowe w Boryszewie. Wtedy właściciele postawili na produkcję prochu karabinowego.
Dla naszej opowieści ważny jest rok 1932, kiedy spółka rozpoczęła produkcję cementów dentystycznych w oparciu o licencję niemieckiej firmy Ascher. Cementy dentystyczne marki „Borygo” przez długie lata znane były z wysokiej jakości, o czym świadczy fakt, iż fabryka w Sochaczewie zajmowała się jego produkcją do 1950 roku. W tym czasie firma zmienia nazwę na Zakłady Farmaceutyczne Boryszew, ale ten typ produkcji nie utrzymał się już długo. Zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne sprawiło, że firma zupełnie się przebranżowiła, stając się znaczącym producentem pytek pcv, styropianu a także płynu do chłodnic „Borygo” i wielu innych produktów chemicznych. Nie bez znaczenia było upaństwowienie po wojnie dotychczasowej prywatnej spółki. Teraz to państwo decydowało o charakterze produkcji.
Ale wróćmy do lat trzydziestych XX w. To wtedy po raz pierwszy uruchomiono produkcję kosmetyków i farmaceutyków. Dotychczas źródła historyczne nie wspominały o marce Eloe Boryszew, ale z pomocą przychodzi nam Biblioteka Cyfrowa Województwa Mazowieckiego oraz sztuczna inteligencja. To bogate źródła informacji, z których dowiadujemy się, że oficjalne zgłoszenie znaków towarowych dla kremów kosmetycznych „Eloe Boryszew” w Urzędzie Patentowym miało miejsce w kwietniu 1935 roku (z pierwszeństwem od września 1934 roku). Pod marką Eloe produkowano m.in. nowoczesne kremy i preparaty kosmetyczne o działaniu odmładzającym oraz upiększającym. Spółka reklamuje się w ówczesnych gazetach: „Kurierze Warszawskim”, „Dzienniku Bydgoskim”, „Ilustrowanym Dzienniku Śląskim Polska Zachodnia” czy „Kosmetyce Nowoczesnej”. Znajdujemy tam hasła głoszące, że metoda Eloe-Boryszew „z Kopciuszka potrafi zrobić królewnę z bajki”.
W magazynie „Kosmetyka Nowoczesna” z kwietnia 1935 roku dział kosmetyczny Belgijskiej Spółki Akcyjnej informuje, że „Zakłady Przemysłowe Boryszew po wprowadzeniu na rynek cementów dentystycznych oraz preparatów leczniczych, uruchomiły dział wytwornych preparatów kosmetycznych pod nazwą ELOE Boryszew. Dzięki odpowiedniej instalacji laboratorjów oraz doborowi sił fachowych, które przygotowują specyfiki sporządzane z surowców tak krajowych jak i zagranicznych najwyższych jakości — preparaty kosmetyczne ELOE Boryszew — odpowiadają najwybredniejszym wymaganiom i popyt na nie wzrasta z każdym dniem”.
Asortyment kosmetyków Eloe Boryszew obejmował środki do oczyszczania skóry, do pielęgnacji włosów, „przeciw zmarszczkom, piegom, wągrom i innym wadom skóry, środki do zachowania młodości oraz wszelkie szminki upiększające, jak róż, puder, pomadkę do warg, tusz itp.” Produkty te uchodziły za luksusowe i nowoczesne. Marka promowała się m.in. organizując wystawy swoich produktów, a także uczestnicząc w elitarnych pokazach mody i wydarzeniach towarzyskich. Na preparatach tych pracowały również renomowane, przedwojenne gabinety kosmetyczne.
Firma starała się, by preparaty Eloe Boryszew trafiały jedynie do odpowiednich zakładów i były sprzedawane przez osoby zaznajomione z ich działaniem. Z tego powodu uruchomiono „fachowy personel, który służyć będzie pomocą i wskazówkami przy stosowaniu i sprzedaży naszych preparatów”. Jak widać przedwojenny marketing działał doskonale. Oprócz reklamy produktów, firma intensywnie współpracowała z ówczesnymi salonami urody, udzielając kredytów na zakup urządzeń i mebli do kabin kosmetycznych. Spółka deklarowała także, że będzie reklamowała „zbiorowo w prasie te zakłady Sz. Odbiorców, które pracować będą wyłącznie preparatami kosmetycznemi Eloe Boryszew. Poważne zakłady kosmetyczne i fryzjerskie, które zechcą pracować preparatami kosmetycznemi Eloe Boryszew, proszone są o zgłaszanie się do Zarządu Belgijskiej Spółki Akcyjnej Zakładów Przemysłowych Boryszew - Dział Kosmetyczny” – brzmiała reklama w jednej z gazet.
Oprócz kremów, pudrów, olejków i innych środków upiększających, niezwykle popularny był także proszek do zębów, podstawowy produkt higieny jamy ustnej w polskich domach. (Pasta w tubkach dopiero wkraczała na rynek.) Proszek Eloe, jak sama nazwa wskazuje, wytwarzany był z użyciem aloesu, uważanego za środek łagodzący podrażnienia, wybielający i odświeżający. Ważna była również estetyka opakowania, proszek sprzedawano w eleganckich pudełkach blaszanych lub papierowych.
Dynamiczny rozwój obiecującej marki kosmetyków oraz całego pionu farmaceutycznego Boryszewa został skutecznie przerwany przez wybuch II wojny światowej. W 1939 roku zakład przeszedł w ręce okupantów, którzy przestawili produkcję na potrzeby wojska, a na rozległym terenie fabrycznym urządzili obóz jeniecki.
Choć pojedyncze wzmianki o znakach towarowych powiązanych z marką (jak środki do czyszczenia zębów Salodens Eloe) pojawiały się jeszcze w dokumentach powojennych, około 1948 roku, produkcja kosmetyków Eloe nigdy nie została w pełni reaktywowana. Tym bardziej warto pamiętać o sochaczewskiej marce, która mogła zawojować nie tylko krajowy rynek kosmetyczny.
Dzisiaj Grupa Kapitałowa Boryszew to znowu prywatna firma, która, oprócz przetwórstwa tworzyw sztucznych, zajmuje się produkcją na potrzeby rynku motoryzacyjnego oraz branży chemicznej. Od 1996 r. jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych i dużymi krokami zbliża się do 120. urodzin.
Jolanta Śmielak-Sosnowska