{index_ob_css}{index_ob_js}

35 lat samorządu sochaczewskiego. cz. II

27 maja 1990 r. odbyły się pierwsze lokalne wybory w wolnej Polsce. Dały one początek działalności samorządów w miastach i gminach, umożliwiły mieszkańcom współdecydowanie o sprawach dla nich istotnych. 35 lat temu nikt nie był w stanie przewidzieć, jak samorządy poradzą sobie w nowej rzeczywistości, a poradziły sobie znakomicie. W naszym nowym cyklu przyliżmy przypomnimy, od czego zaczynaliśmy i do czego wspólnie doszliśmy na przestrzeni tych lat. 

Przekazanie odpowiedzialności za miasto odbyło się płynnie, a przykładem współpracy starych i nowych władz było wystąpienie ostatniego naczelnika miasta, pełniącego obowiązki burmistrza od 27 maja do 18 czerwca 1990 roku, Jacka Andrzejewskiego. 6 czerwca 1990 roku, w czasie I sesji rady miejskiej, po. burmistrza przedstawił raport o stanie Sochaczewa. Omówił w nim główne problemy, z którymi przyjdzie zmierzyć się nowym władzom. 
- To brak gazu ziemnego, zarysowujący się na razie latem ujemny bilans zaopatrzenia w wodę, brak scentralizowanego systemu zaopatrzenia w ciepło, brak oczyszczalni ścieków z prawdziwego zdarzenia i związanego z nią systemu kolektorów, brak obwodnicy dla ruchu tranzytowego, brak wysypiska odpadów komunalnych z prawdziwego zdarzenia. Są to sprawy priorytetowe – mówił. 
Przypomniał, że zgodnie z prawem i stosowaną do końca 1987 roku praktyką, władze lokalne nie mogły zajmować się tą problematyką, gdyż były to dziedziny zastrzeżone dla szczebla wojewódzkiego (…). Liczne wystąpienia władz miejskich a także różnych innych gremiów i poszczególnych mieszkańców, zwłaszcza z lat 80., nie przyniosły - poza oddaniem stacji uzdatniania wody na Płockiej i jej rozbudową - większych efektów. Byliśmy zawsze odsuwani na dalszą kolejność poprzez stosowaną przez władze wojewódzkie swoistą zasadą koncentracji środków, w myśl której w Sochaczewie z większych inwestycji wybudowało się tylko szpital. 
Następnie Jacek Andrzejewski wprowadził nową radę w stan przygotowań głównych inwestycji, ale i tu nie miał dobrych wiadomości. Brakowało na wszystko pieniędzy, prace zawieszano na bliżej nieokreślony czas, kolejne władze samorządowe plany kreślone przez rady narodowe odkładały na półkę albo zasadniczo modyfikowały.   
- Jeśli chodzi o doprowadzenie gazu do miasta, uzyskaliśmy zapewnienie z kierunku Błonie, to jest 28 km. Program gazyfikacji jest na ukończeniu z terminem do 20 lipca. Jest opracowany projekt techniczny magistrali wysokiego ciśnienia na trasie Błonie-Sochaczew. Wystąpiono również o decyzję lokalizacyjną na jej wykonanie. (...) Niestety przyznane środki, które wygospodarowane zostały na początku roku w kwocie około 4,1 miliarda, pozostają tylko na papierze. Mamy nadzieję, że w drugim półroczu, po ustąpieniu recesji, budżet zostanie wykonany z przekroczeniem i inwestycja będzie uruchomiona na koniec tego roku, bądź w przyszłym. Na dane z lutego, jeden kilometr gazu kosztuje około 3-4 miliardów złotych. 

Uciepłowienie miasta
Opracowano koncepcję zaopatrzenia w ciepło opartą na rozbudowie źródeł przemysłowych z Zakładów Tworzyw Sztucznych Boryszew ERG i Chodakowskich Zakładów Włókien Chemicznych oraz wykonano projekt techniczny pierwszego odcinka ciepłociągu od Chemitexu do Utraty z przejściem przez nią (…). W bieżącym roku prace wstrzymano ze względu na brak środków finansowych. Miasta po prostu nie stać na tak poważną inwestycję, jaką jest rozbudowa ciepłowni w Chemitexie i Boryszewie. W związku z powyższym stoimy na stanowisku, aby była to inwestycja szczebla wojewódzkiego. Na dzisiaj spotyka się to z oporem. 
Oczyszczalnia ścieków i system kanalizacji
Opracowano program kanalizacji sanitarnej i deszczowej dla miasta. Program sanitarny opiera się o grupową oczyszczalnię ścieków, w której będą czyszczone ścieki komunalne i przemysłowe praktycznie z całego miasta. Dodatkowo przewidziano też kompostownię odpadów komunalnych. Dla grupowej oczyszczalni ścieków zlokalizowanej przy ulicy Wyszogrodzkiej, na tak zwanym Zarzeczu, zaproponowano założenia techniczno-ekonomiczne i projekt techniczny pierwszego ciągu. Na okres do wybudowania GOŚ-u (od redakcji: gminnej oczyszczalni ścieków) dla dzielnicy lewobrzeżnej, to jest szczególnie Karwowa, przygotowano koncepcję z lokalizacją kolektora wraz z tymczasową oczyszczalnią ścieków. Od połowy ubiegłego roku prace zostały praktycznie zahamowane ze względu na oprotestowanie lokalizacji GOŚ przez niektórych mieszkańców, a w bieżącym roku dodatkowo ze względu na brak środków. 

Wysypisko odpadów
Wskazana przez władze wojewódzkie lokalizacja składowiska przeznaczonego dla miasta i sąsiednich gmin w miejscowości Chrzczany, została oprotestowana przez lokalną społeczność i, mimo prób negocjacji, sprawa znajdowała się w całkowitym impasie. 
- Od siebie chciałbym oddać, że ktoś Sochaczewowi zrobił dość poważną przysługę. Nie potrafiłem dojść kto, bo szybko zmieniają się teraz władze wojewódzkie. Dla Sochaczewa planowane było 1,2 hektara gruntu pod wysypisko, ale zaproponowano, żeby to wysypisko było dla szerszego kręgu gmin, powiększając teren do 10 hektarów. I ówczesna gminna rada na takie rozwiązanie się nie zgodziła. Sytuacja jest poważna. Opracowań projektowych wysypiska śmieci nie prowadzono a innej lokalizacji władze wojewódzkie nie wskazały. Ważnym problemem ze strony ochrony środowiska jest utrzymujący się stan ponadnormatywnego zanieczyszczenia powietrza przez zlokalizowany w mieście przemysł, zwłaszcza dwa zakłady chemiczne, lokalne kotłownie, a także stan wszystkich trzech rzek na terenie miasta, które bardziej przypominają kanały ściekowe. Przyjęty w ubiegłym roku program działania na rzecz poprawy stanu naturalnego, ze względu na brak środków finansowych, wydaje się w tej chwili mało realny. 
W wystąpieniu p.o. burmistrza padło też szczególne zdanie, potwierdzające to, co sochaczewianie wiedzieli od dawna.
- W porównaniu do innych miast województwa Sochaczew doświadczony jest najbardziej. (…) Jako ten krnąbrny w latach 1980-81 był niedoceniany, niedowartościowywany przez władze wojewódzkie. 

Daniel Wachowski

FOTO: Decyzja o budowie Szkoły Podstawowej nr 6 zapadła w 1984 roku. Prace ruszyły i do lata 1990 roku wykonano ok. 80 proc. pierwszego etapu. Pod koniec 1990 roku roboty stanęły, gdy bank odmówił kuratorowi oświaty dalszego kredytowania. Na początku zakładano, że SP6 to będzie sześć segmentów, lecz ostatecznie powstały trzy z nich.

 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności