Życzyli szopkom kolejnych minimum trzydziestu lat
Koncertem w wykonaniu Joanny Rolewskiej-Kowalczyk uczczono trzydzieści edycji Konkursu na Szopkę Bożonarodzeniową organizowanego przez Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. W gościnnych progach klubu Kontrast w boryszewskim SCK spotkali się organizatorzy tego corocznego wydarzenia, autorzy szopek, fundatorzy nagród, jurorzy i zaproszeni goście.
Przypomniano historię konkursów, jego pomysłodawców i koordynatorów, głównych sponsorów, a przede wszystkim najwierniejszych uczestników. Jak mówiła Adrianna Adrusiewicz-Tabara, polska tradycja szopkarska liczy kilka wieków. W kościele św. Andrzeja w Krakowie znajdują się elementy szopki datowanej na 1370 r., wykonanej na zamówienie siostry Kazimierza Wielkiego Elżbiety Węgierskiej. Pomysłodawcą sochaczewskiego konkursu była Barbara Zagajewska, po niej przez wiele lat konkurs koordynowała Beata Tarka, a od 2021 za wydarzenia odpowiada Adrianna Adrusiewicz-Tabara. Pierwsze dziewięć edycji nie miało tematu przewodniego, dopiero od dziesiątej uczestnicy proszeni są o np. o przygotowanie szopki kosmicznej, z różnych stron świata, szopki morskiej czy góralskiej. Pierwszy konkurs ogłoszono w 1992 roku i z trzema przerwami na remont muzeum i pandemię jest corocznie kontynuowany.
Z gratulacjami dla muzeum przybyli m.in. burmistrz Daniel Janiak, wicedyrektor Departamentu Edukacji Publicznej i Sportu Urzędu Marszałkowskiego, Dawid Kalkowski oraz dyrektor biura posła Mirosława Adama Orlińskiego, Aleksandra Ostrowska.
- Mamy w Sochaczewie piękną tradycję tworzenia szopek bożonarodzeniowych i tę tradycję podtrzymujemy od ponad 30 lat. To zasługa kolejnych dyrektorów, pracowników muzeum, koordynatorów konkursu. (…) Wiele szopek to dzieła rodzinne, wykonywane wspólnie przez dzieci, rodziców i dziadków. Dzięki muzeum rodziny potrafią znaleźć dla siebie czas, zjednoczyć się przy wspólnym projekcie, a to w dzisiejszych czasach wielka wartość – mówił Daniel Janiak.
Dobrze już znana sochaczewskiej publiczności wokalistka Joanna Rolewska-Kowalczyk zafundowała słuchaczom prawdziwą muzyczną ucztę. Swój koncert podzieliła na trzy części – kolędy (m.in. Bóg się rodzi, Cicha noc, Lulajże Jezuniu), pastorałki oraz piosenki Anny German (Nie wolno mi kochać Ciebie, Człowieczy los, Wróć do Sorrento, A on mnie nravitsa), w której repertuarze, choćby ze względu na warunki wokalne, świetnie się odnajduje. Było kameralnie, nostalgicznie, świątecznie i rodzinnie.
(daw)