Trzy dekady z szopką
Konkurs na Szopkę Bożonarodzeniową to jedna z najdłużej trwających imprez cyklicznych w muzeum. Od początku celem konkursu było propagowanie i odwoływanie się do świąt Bożego Narodzenia. W polskiej tradycji to wyjątkowe święta, pełne religijnych symboli, swoistego kolorytu i ludowych odniesień. Szopka bożonarodzeniowa od wieków zajmuje w tej tradycji bardzo ważne miejsce.
Pierwszą na świecie szopkę zbudowano podobno w grocie w Betlejem z polecenia cesarzowej bizantyjskiej Heleny około 397 roku. Pierwszy żłóbek jakiś czas potem ustawiono w Rzymie w Bazylice Matki Bożej Większej, przy którym mszę celebrował ówczesny papież.
Jednak za twórcę tradycyjnej szopki bożonarodzeniowej uważa się św. Franciszka z Asyżu. W 1223 r., w noc Bożego Narodzenia, na leśnej polanie w Greccio, we włoskiej Umbrii, zainscenizował on żłóbek w otoczeniu żywych zwierząt i odprawił mszę dla przybyłych mieszkańców.
Zapoczątkowany przez niego zwyczaj zyskał na popularności w całej Europie. Kultywowany był przede wszystkim przez zakony franciszkanów i dominikanów. Początkowo w klasztorach, kościołach, a od XVIII w. zwyczaj urządzania szopek zaczęto upowszechniać w domach prywatnych. Równocześnie, wraz z upływem czasu, szopka poddawana była różnym zmianom. Zaczęto wprowadzać do niej, oprócz Świętej Rodziny, trzech królów, pastuszków, elementy narodowe i ludowe. Zaczęły powstawać całe sceny z budynkami i postaciami wykonującymi różne czynności.
Miejscem najpełniejszego rozkwitu szopek wigilijnych w XVIII w. były Włochy. Tam szopki tworzono z ogromną ilością figurek wytapianych z wosku, bądź konstruowanych z kolorowej terakoty. Święta Rodzina umiejscawiana była w ruinach lub grotach, w tle przedstawiano sceny z życia codziennego. Do dzisiaj szopki włoskie uważane są za jedne z ciekawszych. W Polsce tradycja budowania szopek pojawiła się wraz z zakonem franciszkanów pod koniec XIII w. W kościele św. Andrzeja w Krakowie znajdują się elementy szopki datowane na rok 1370, zostały one wykonane na zamówienie siostry Kazimierza Wielkiego – Elżbiety Węgierskiej. Są to najstarsze figury Świętej Rodziny na ziemiach polskich.
W początkowym okresie u nas, tak jak i na świecie, szopka stanowiła element dekoracyjny przede wszystkim klasztorów i dworów, jednak z upływem czasu jej popularność przeniosła się na inne warstwy społeczne. Na przełomie XIX i XX wieku scena narodzin Jezusa była przedstawiana w domach mieszczan. Z II połowy XIX w. wywodzi się tradycja tworzenia szopek krakowskich. W swoim założeniu nawiązują one do szopki neapolitańskiej, gdzie scena narodzin umiejscowiona jest na tle architektury miasta lub jego okolic. Pierwszymi twórcami tego typu przedstawień byli rzemieślnicy, a w szczególności murarze krakowscy, bracia Leon i Michał Ezenekierowie, których uważa się za prekursorów tego stylu.
Obecnie tradycja prezentowania szopki bożonarodzeniowej jest bardzo popularna w Polsce. Co roku pojawiają się niemal we wszystkich kościołach katolickich. Te najbardziej spektakularne powstają w tak znanych miejscach jak sanktuarium w Częstochowie, Panewnikach, Kalwarii Zebrzydowskiej czy Niepokalanowie. Zdobią nasze domy, rynki miast, instytucje, organizowane są konkursy na najpiękniejszą szopkę, prezentowane są w muzeach na okolicznościowych wystawach. Są też i takie, które można oglądać przez cały rok. Należy do nich szopka wambierzycka w Kotlinie Kłodzkiej uznawana za najstarszą ruchomą szopkę w Polsce. Powstała w XIX w., jej twórcą był zegarmistrz, Longin Wittig, który zaczął budować ją dla swojego synka. Z roku na rok rozbudowywał szopkę, dodawał nowe postaci. Po jego śmierci syn Herman kontynuował dzieło. Dziś szopka liczy ponad 800 figurek.
Tradycja budowania i przedstawiania szopek popularna jest nie tylko w Polsce ale i w całym chrześcijańskim świecie, za wyjątkiem obrządków wschodnich. Na ich formę wpływ ma kultura i tradycja danego kraju, odwołanie do lokalnej architektury, obrzędów, tradycyjnych ubiorów i krajobrazu. (…) Największa szopka na świecie – wpisana do księgi rekordów Guinnessa, powstała w Czechach. To monumentalne dzieło składa się z prawie 1400 figurek tworzonych przez ponad 60 lat. Można ją oglądać w muzeum w Jindrichovym Hradcu.
Spośród wielu polskich szopek, wśród których dominuje styl regionalny, najbardziej znane są obecnie szopki krakowskie, podziwiane zresztą na całym świecie. Prezentują one odmienny, charakterystyczny styl zdobniczy. W architekturze nawiązują do monumentalnych gotyckich i barokowych budowli starego Krakowa: zamku królewskiego, kościoła Mariackiego, sukiennic, barbakanu. Wyróżnia je ponadto bogata kolorystyka i efekty świetlne, a inscenizacje budowane są z wykorzystywaniem postaci historycznych, narodowych, legend i z baśni krakowskich. Wszystko to sprawia, że szopka krakowska jest niezmiernie bogata kompozycyjnie i tematycznie. Propagowana przez konkursy szopkarskie ma swoją wieloletnią tradycję. Każdego roku, począwszy od 1937 (z przerwą na czas wojny i okupacji), w pierwszy czwartek grudnia, na rynku krakowskim, pod pomnikiem Adama Mickiewicza, odbywa się prezentacja zgłaszanych do konkursu szopek. Później można je oglądać na pokonkursowej wystawie w Muzeum Historii Miasta Krakowa, głównego organizatora konkursów. Ta piękna tradycja jest nieodłącznym elementem kulturowym Krakowa od ponad 80 lat.
Tymczasem w Sochaczewie minęło 30 lat od chwili, kiedy w muzeum zrodził się pomysł organizowania konkursów na szopkę bożonarodzeniową i związanych z nim wystaw pokonkursowych. (…) Na przestrzeni lat przemierzyliśmy z szopką różne regiony Polski i ciekawe miejsca na świecie. I chociaż konkurs nie wyłonił i nie stworzył szopki charakterystycznie związanej z naszym regionem, to na dobre wrósł w świąteczny krajobraz Sochaczewa.
Beata Tarka
MZSiPBnB
Cały tekst poświęcony 30-letniej historii szopkarskiej w sochaczewskim muzeum będzie można znaleźć w Roczniku Sochaczewskim, którego premierę zaplanowano na poniedziałek 18 grudnia. Na 150 stronach Rocznika znajdzie się także szereg artykułów nawiązujących do 50-lecia muzeum, okoliczności jego powstania, ludzi związanych z historią miasta, ciekawych opowieści. Zachęcamy do odwiedzenia muzeum i lektury najnowszego numeru rocznika.