Symbol odwagi i poświęcenia
W Kramnicach Miejskich 17 września odbyło się spotkanie poświęcone odnalezionemu sztandarowi 68 Pułku Piechoty z Wrześni. Relikwia, ukryta przez mieszkańców okolic Iłowa w 1940 roku, została odnaleziona w marcu 2025 r. przez Sochaczewską Grupę Odkrywców Historii. Spotkanie poprowadził dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, Radosław Jarosiński, który przybliżył dramatyczne losy pułku i samego sztandaru.
Obecni byli m.in. Mirosław Popielarek – krewny osób, które ukryły chorągiew, Daniel Wylot – wiceprezes Sochaczewskiej Grupy Odkrywców Historii oraz Jakub Wojewoda z Muzeum Wojska Polskiego. Opowiadali o okolicznościach odnalezienia, stanie relikwii i trwającej zbiórce na jej renowację. Sztandar przez dekady spoczywał w metalowej bańce, która uległa korozji, a woda uszkodziła tkaninę. Wstępnie oczyszczony i odkażony, wymaga teraz kosztownej konserwacji.
Muzeum posiada już grot sztandaru i pieczęcie pułkowe, a odnaleziona chorągiew stanowi brakujące ogniwo tej historycznej układanki.
- W Sochaczewie, gdzie żołnierze pułku przelali krew, pamięć o nich trwa, w pomnikach, lekcjach muzealnych i trosce o mogiły. To właśnie tu powinien spocząć sztandar, jako świadectwo bohaterstwa i ofiary – powiedział nam Jakub Wojewoda.
Renowacja może potrwać nawet trzy lata i kosztować do 300 tys. zł. Muzeum apeluje o wsparcie — wpłaty można kierować na konto: 35 9011 0005 0013 1977 2000 0040 z dopiskiem „na renowację sztandaru 68 Pułku Piechoty”.
- Odnalezienie sztandaru to nie tylko sensacja historyczna, ale przede wszystkim zobowiązanie wobec przeszłości. To moment, w którym ziemia sochaczewska oddaje to, co przez dekady chroniła, symbol odwagi i poświęcenia żołnierzy Wojska Polskiego – podsumował spotkanie Radosław Jarosiński.
(seb)