Piłkarze na plus
Dwanaście goli w jednym meczu, obroniony rzut karny, czyste konto i komplet punktów, który przyjeżdża do Sochaczewa. Za nami weekend pełen skrajnych sportowych emocji. Bzura zafundowała kibicom strzelaninę w Kampinosie, a Orkan po profesorsku wypunktował rywala w Mochowie. Obie nasze ekipy pokazują pazur i rosnącą formę w walce o ligowe punkt.
Gracze KS 1929 Bzura Chodaków mierzyli się w weekend nie tylko z rezerwami Orła Kampinos, ale i z porywistym wiatrem. Zespół udowodnił jednak, że trudne warunki mu niestraszne. Wyjazdowe zwycięstwo 8:4 przejdzie do historii jako jeden z najbardziej szalonych meczów tej wiosny w warszawskiej Klasie B.
Siatkę rywali bezlitośnie ostrzeliwali Mateusz Tymorek, Patryk Wyrembowski i Patryk Malinowski. Bohaterem na własnej połowie został jednak bramkarz Jakub Felczak. Zastępujący podstawowego golkipera Antoniego Narkintowicza, zawodnik stanął na wysokości zadania – w kluczowym momencie wytrzymał presję i obronił rzut karny, udowadniając jakość sochaczewskiej ławki.
Z 23 punktami i 9. pozycją w tabeli, Bzura nie zwalnia tempa. Szansa na kolejne „oczka” już w tę środę (29 kwietnia) o 19:00. Przy ul. Chopina 101 zapowiada się gorące starcie – rywalem będzie sąsiadujący w tabeli Relax Radziwiłłów.
Zupełnie inny ciężar gatunkowy miało starcie Orkana. Drużyna udała się na zawsze trudny, wyjazdowy teren do Mochowa, by zmierzyć się z rezerwami tamtejszej Sparty. Podczas gdy Bzura poszła na otwartą wymianę ciosów, Orkan zaprezentował żelazną taktykę. Pewna wygrana 2:0 to efekt pełnej kontroli od pierwszej do ostatniej minuty. Linia obrony zagrała bezbłędnie, przywożąc do domu niezwykle cenne czyste konto, a ofensywa wyprowadziła dwa zabójcze uderzenia, dając upragniony triumf.
Zwycięstwo w Mochowie pozwoliło Sochaczewianom wskoczyć na sam szczyt ligowej tabeli, potwierdzając ich świetną dyspozycję. Trzeba jednak zachować chłodną głowę – bezpośredni rywale w walce o awans, czyli Pogoń Słupia oraz Wisła Nowy Duninów, rozegrali o jedno spotkanie mniej. Walka o ostateczny prymat potrwa zapewne do ostatnich kolejek. Jeśli jednak podopieczni sochaczewskiego sztabu utrzymają obecną skuteczność i żelazną dyscyplinę w obronie, z pewnością do końca będą bić się o awans z pierwszego miejsca.
Dwie sochaczewskie drużyny pokazały w weekend dwa różne piłkarskie oblicza, ale efekt osiągnęły ten sam – komplet punktów. Wiosna na boiskach niższych lig nabiera rozpędu, a nasi piłkarze głośno sygnalizują, że są w coraz lepszej formie.
Foto: Kamil Sierota