„Czarny tydzień” przeciw nowym zasadom rozliczeń
W polskich szpitalach powiatowych trwa tzw. „Czarny tydzień” – akcja protestacyjna przeciwko zmianom w zasadach finansowania świadczeń zdrowotnych. W środę, 23 kwietnia, pod szpitalem powiatowym w Sochaczewie odbyła się konferencja prasowa, podczas której samorządowcy i przedstawiciele placówki ostrzegali przed pogłębiającym się kryzysem w ochronie zdrowia.
– To nie jest protest jednej grupy zawodowej. To dramatyczne wołanie o pomoc całego systemu ochrony zdrowia, bo dziś dochodzi do sytuacji skandalicznej, że szpitale są karane przez rząd za to, że ratują życie i zdrowie ludzi – mówił poseł Maciej Małecki, rozpoczynając spotkanie.
Jak podkreślano, powodem protestu są m.in. nowe limity w diagnostyce, zaniżone wyceny świadczeń oraz chroniczne niedofinansowanie szpitali powiatowych. Zdaniem uczestników konferencji obecna polityka finansowania ochrony zdrowia może doprowadzić do załamania działalności wielu placówek, a w konsekwencji do ograniczenia dostępności leczenia dla pacjentów.
Poseł Małecki zwracał uwagę, że ograniczanie finansowania tzw. nadwykonań oraz niskie wyceny świadczeń powodują, że większość szpitali powiatowych kończy rok ze stratą i znajduje się na granicy utraty płynności finansowej, a to prosta droga do prywatyzacji.
W trakcie konferencji przypomniano również o inwestycjach zrealizowanych w Sochaczewie w latach rządów PiS. Jak zaznaczano, szpital został doposażony w nowoczesny sprzęt wart wiele milionów złotych, przeprowadzono generalny remont Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, a w rozwój diagnostyki i leczenia zaangażowały się władze powiatu, zapewniając wkład własny do projektów.
Starosta sochaczewska Jolanta Gonta nie kryła obaw o przyszłość placówki.
– Mamy sprzęt, który stoi, sprzęt, który nie pracuje, a mieszkańcy pełni obaw czekają w długich kolejkach. Ci, których stać pójdą do prywatnej ochrony zdrowia, inni niestety nie. Jest to w mojej ocenie kolejny krok do zamierzonej prywatyzacji służby zdrowia, na co nie pozwolimy – mówiła.
Dyrektor szpitala Robert Skowronek poinformował, że placówka spodziewa się ograniczenia limitów przyjęć w poradniach specjalistycznych. Zaznaczył również, że Narodowy Fundusz Zdrowia zalega szpitalowi ponad 2,3 mln zł za pierwszy kwartał bieżącego roku.
– Nie wiem kiedy uzyskam te pieniądze. Szpital traci płynność finansową. Nie rozliczono roku 2025, za który należy nam się minimum 930 tys. zł za nadwykonania. Sytuacja naprawdę staje się dramatyczna – mówił dyrektor.
Głos zabrał także przewodniczący rady powiatu Andrzej Kierzkowski, który porównał obecną sytuację do kryzysu sprzed dekady.
– To co się dzieje ze szpitalami powiatowymi przeżywaliśmy już dziesięć lat temu. Stary system. Nie płacić za nadwykonania, zadłużyć, zagłodzić i dążyć do prywatyzacji – mówił.
Apelował również do mieszkańców, by aktywnie wspierali działania w obronie szpitala.
W konferencji prasowej wzięli udział: poseł Maciej Małecki, radny sejmiku Michał Orliński, starosta Jolanta Gonta, wicestarosta Anna Pawłowska, dyrektor szpitala Robert Skowronek, przewodniczący rady powiatu Andrzej Kierzkowski oraz radny miasta Piotr Pętlak. (daw)