Segregujmy, by nie było drożej
- Apelujemy do mieszkańców, by segregowali odpady. Każdy dobrze posegregowany worek papieru, plastiku, metalu czy szkła pomaga naszemu samorządowi osiągnąć wymagany poziom recyklingu, uniknąć kar i chroni Sochaczewian przed podwyżkami opłat za śmieci. Segregacja to nie tylko obowiązek, ale konkretna oszczędność i troska o nasze wspólne pieniądze – mówi zastępca burmistrza Kamila Gołaszewska-Kotlarz.
Warto przypomnieć, że miasta i gminy mają ustawowy obowiązek osiągać konkretne poziomy przygotowania odpadów komunalnych do recyklingu lub ponownego użycia. Wskaźniki te rosną z roku na rok. Na przykład w 2023 było to 35 proc, a w 2024 już 45 proc. Ponieważ wiele miast i gmin ma podobny problem, Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o złagodzenie celu i uzyskała zgodę, by zamiast 55 proc. w 2025 wysegregować 50 proc. śmieci, a zamiast 56 proc. w bieżącym wyselekcjonować 52.
- Choć wymagania złagodzono, to wskaźnik nadal jest bardzo wysoki. Co najmniej połowa naszych śmieci musi być wysegregowana. Dotyczy to wszystkich – domów indywidulanych, gdzie łatwiej ocenić, czy właściciel posesji stosuje się do wymagań, ale też bloków, gdzie niezwykle trudno ustalić, kto wszystkie odpady wrzuca do jednego worka – mówi Kamila Gołaszewska-Kotlarz.
I dodaje, że jeśli samorząd nie osiąga wymaganego poziomu, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska nakłada wysoką karę, którą zapłacimy wszyscy.
Apel o poważne traktowanie segregacji pada w chwili, gdy miasto szuka nowego operatora systemu śmieciowego. Informowaliśmy już o unieważnieniu pierwszego przetargu, do czego doszło z winy oferenta, który nie zadbał o jeden, ale bardzo istotny szczegół. Z tego powodu miasto musiało ogłosić kolejny przetarg, który ma obejmować okres od 1 stycznia 2027 r. do 31 grudnia 2029 r.
W ramach sochaczewskiego systemu odpady odbierane są z 5790 nieruchomości w zabudowie jednorodzinnej oraz z około 300 bloków i kamienic. W 2024 roku z terenu miasta odebrano 12,1 tys. ton śmieci, a rok później już niemal 12,6 tys. ton. Około 9 proc. mieszkańców korzysta z kompostowników.
Z dokumentacji przetargowej wynika, że w ciągu trzech lat nowy operator ma odebrać z terenu Sochaczewa łącznie 37 820 ton odpadów. Największą część stanowić będą zmieszane odpady komunalne – 20 tys. ton. Ponadto przewidziano odbiór 8100 ton bioodpadów, 3500 ton tworzyw sztucznych, metali i opakowań wielomateriałowych, 1800 ton papieru i tektury, 1600 ton popiołu, 1500 ton szkła, 750 ton odpadów wielkogabarytowych oraz 570 ton tekstyliów i odzieży.
Ilość wytwarzanych odpadów rośnie, tymczasem stawka ponoszona przez mieszkańców pozostaje bez zmian. Podczas sesji 16 października burmistrz zwróci się do radnych o zgodę na dopłatę do systemu gospodarowania odpadami z budżetu miasta. Rosną koszty odbioru i zagospodarowania odpadów, wyższe od zakładanych są również wydatki związane z funkcjonowaniem Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, zaproponowano więc dopłatę do systemu w wysokości 850 tys. zł. Według przedstawionych szacunków kwota ta powinna wystarczyć, aby rozpocząć nowy rok bez zobowiązań wobec firmy odbierającej odpady.
Dopłaty z budżetu nie są nowością. W 2023 roku radni zdecydowali o przekazaniu na ten cel 889 tys. zł, w 2024 roku – 650 tys. zł, a w 2025 roku – 1,83 mln zł. (daw)