Rysie z trudnym początkiem
Nie tak wyobrażali sobie kibice początek drugiego sezonu Rysi Sochaczew na parkietach 2. Ligi Mężczyzn PZKosz. Po dwóch rozegranych kolejkach zespół Marcina Uliczki pozostaje bez zwycięstwa. O ile inauguracja przeciwko AZS Politechnice Warszawskiej była spotkaniem, w którym przez długi czas można było myśleć o odrobieniu strat, o tyle druga kolejka przyniosła bardzo wysoką porażkę z RJ House Legion Legionowo. Na tym etapie Rysie zajmują ósme miejsce w 16-zespołowej tabeli, z bilansem 0–2 i stosunkiem punktów 121:216.
Pierwszy mecz sezonu, rozegrany 19 września w hali MOSiR przy ul. Chopina, zakończył się wynikiem 68:86. Początek należał do gospodarzy – Rysie prowadziły 10:3, a później 14:7. Bardzo dobrze spotkanie rozpoczął Jan Doroba, który zdobył osiem z pierwszych jedenastu punktów zespołu. AZS Politechnika Warszawska stopniowo jednak przejmowała kontrolę. Po pierwszej kwarcie było 18:23, do przerwy 40:49, po trzeciej odsłonie 56:71, a ostatecznie Warszawianie wygrali 86:68.
Statystyki dobrze pokazują, gdzie gospodarze mieli największe problemy. Rysie trafiły 22 z 65 rzutów z gry, podczas gdy rywale 31 z 64. Sochaczewianie popełnili aż 20 strat,
a przeciwnik zdecydowanie lepiej radził sobie również na tablicach. Prezes Rysi Dawid Juskowiak po spotkaniu wskazywał właśnie na problemy ze zbiórką, siłę fizyczną rywala oraz niepotrzebne straty.
Po tygodniu przyszedł znacznie trudniejszy wieczór w Legionowie. RJ House Legion Legionowo, który w poprzednim sezonie należał do czołowych zespołów rozgrywek i także w tym sezonie mierzy wysoko, od pierwszej minuty narzucił swoje warunki. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 38:15, do przerwy było już 66:35, po trzeciej 93:43, a spotkanie zakończyło się wynikiem 130:53.
Różnica 77 punktów mówi sama za siebie, ale równie wymowny jest fakt, że Legion zdobył w tym meczu aż 130 punktów. W efekcie po dwóch kolejkach Rysie mają średnio 60,5 punktu na mecz, tracąc przeciętnie 108 punktów. Bilans jest zatem bardzo trudny: minus 95 punktów w dwóch spotkaniach.
Tegoroczny start jest również kolejnym etapem przebudowy zespołu. Rysie nie są już beniaminkiem, ale nie oznacza to, że mogą spokojnie korzystać z identycznego mechanizmu, który doprowadził ich do utrzymania
w poprzednim sezonie. Latem klub zapowiadał zmiany w składzie oraz postawił na nowego szkoleniowca. Marcina Uliczkę, który równocześnie pozostaje zawodnikiem, wybrano w miejsce Łukasza Puchały. Oficjalna kadra na sezon obejmuje m.in. młodych zawodników Jana Dorobę, Adama Gretę, Oliwiera Grochowskiego, Szymona Kowalczyka, Miłosza Witerka i Szymona Wyszogrodzkiego, obok bardziej doświadczonych graczy.
Warto też spojrzeć na obecny początek przez pryzmat tego, co wydarzyło się rok wcześniej. Rysie zakończyły swój debiutancki sezon na 13. miejscu, z bilansem 7 zwycięstw i 23 porażek, ale dzięki świetnej końcówce zapewniły sobie pozostanie w II lidze.
Teraz zespół musi od nowa znaleźć swoją tożsamość. Pierwsze dwa mecze pokazały przede wszystkim, że rywalizacja na tym poziomie nie będzie łatwiejsza tylko dlatego, że Rysie nie są już beniaminkiem. Jednocześnie trudno po dwóch kolejkach przesądzać o dalszym przebiegu sezonu. Przed sochaczewianami pozostaje jeszcze 28 spotkań.
Najbliższa okazja do przełamania nadejdzie 3 października. Rysie wrócą wtedy do własnej hali, gdzie podejmą Lubliniankę Sibionics Basketball. Spotkanie zaplanowano na godzinę 18.00.