{index_ob_css}{index_ob_js}

Pobiorą i zwrócą

Miał ruszyć 1 stycznia, ale ostatecznie termin wejścia w życie systemu kaucyjnego przesunięto na 1 października 2025 roku. Za kilka tygodni kupując napoje w puszkach, butelkach szklanych i typu PET zapłacimy w kasie kaucję, którą odzyskamy oddając puste opakowanie.

Zdjęcie do Pobiorą i zwrócą

W wielu europejskich krajach kupując piwo, colę, wodę mineralną czy sok musimy zapłacić kaucję, którą odzyskujemy w dowolnym sklepie lub automacie oddając puste opakowanie. Tak ten system ma działać w Polsce już za kilka tygodni. Jego założenia są ambitne – każda szklana butelka ma być używana kilkadziesiąt razy, podobnie jak plastikowe butelki PET po dokładnym umyciu mają na nowo trafić na linię produkcyjną. Do 2029 roku firmy wytwarzające piwa i napoje mają poprzez system selektywnego zbierania opakowań odzyskać z runku 90 proc. puszek i butelek. 

Jak ma to działać? Kupując w sklepie czy na stacji benzynowej wodę mineralną, zapłacimy za wzięty z półki towar a kasjer doliczy nam kaucję. Wyniesie ona 50 groszy na butelki PET i puszki metalowe oraz 1 zł na butelki szklane wielokrotnego użytku. System kaucyjny obejmie jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra oraz metalowe puszki o pojemności do 1 litra. Na razie wyłączono z niego opakowania po mleku, jogurtach i kefirach, bo problemem okazało się zapewnienie odpowiednich warunków sanitarnych do ich przechowywania. Za pobranie kaucji będą odpowiedzialne wszystkie sklepy.

Konsumenci odzyskają kaucję przy zwrocie opakowania do punku zbiórki. Obowiązek uruchomienia takiego punktu (może to być pracownik albo maszyna) nałożono na wszystkie sklepy o powierzchni powyżej 200 m2. Próg 200 metrów oznacza, że punkt odbioru butelek i puszek będzie musiał się znaleźć w niemal każdym sklepie sieci Biedronka, Lidl, Kaufland, Carrefour, Auchan, Aldi, Stokrotka, Dino czy Netto. 

Małe sklepy, poniżej 200 m2, mogą dobrowolnie przystępować do systemu i organizować punkty zbiórki. Mogą, ale nie muszą. Jeśli sklep osiedlowy nie przystąpi do programu, puste opakowanie oddamy w każdym większym sklepie spożywczym, w automacie ustawionym na parkingu czy w pobliskim centrum handlowym. 

Co ważne - nie będzie obowiązku pokazywania paragonów, że dany napój nabyliśmy w tym konkretnym miejscu. Jeśli na opakowaniu znajduje się specjalny znaczek określający wysokość kaucji, oddamy je w dowolnym miejscu. Nie gnieciemy butelek ani puszek - zwracane opakowanie musi być puste i bez oznak uszkodzenia.

Jeśli ktoś wpadłby na pomysł, że uzbiera kilka worków opakowań i po 1 października odbierze za nie kaucję, ostrzegamy – to tak nie działa. Zwrot za puste opakowania otrzymamy tylko za te oznaczone specjalnym logotypem systemu kaucyjnego, zatem na razie puszki i butelki po napojach umieszczamy w workach i oddajemy firmie wskazanej przez miasto lub gminę na operatora rynku śmieciowego. 

Za ogólnopolski system nie będą odpowiadały gminy, lecz operatorzy działający z upoważnienia największych producentów napojów, którym resort klimatu już udziela specjalnych zezwoleń. Koszty związane ze zbiórką, transportem opakowań, prowadzeniem ewidencji i rozliczaniem kaucji poniosą producenci opakowań. System kaucyjny ma zmusić spożywczych gigantów do przynajmniej częściowego wzięcia na siebie odpowiedzialności za tony plastiku, które trafiają do koszy. (daw)

 

 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności