{index_ob_css}{index_ob_js}

Orkan Sochaczew rozbija Lechię na inaugurację sezonu

Wczorajsze popołudnie w Sochaczewie należało wyłącznie do rugbistów Orkana! Na inaugurację nowego sezonu Ekstraligi 2026/2027, nasi zawodnicy udzielili surowej lekcji przyjezdnym z Lechii Gdańsk. Mecz zakończył się wysokim i w pełni zasłużonym zwycięstwem gospodarzy 52:12. 

Zdjęcie do Orkan Sochaczew rozbija Lechię na inaugurację sezonu

Wymarzony debiut trenera Malesy
Dla Tomasza Malesy był to pierwszy oficjalny mecz w roli głównego szkoleniowca Orkana. Trzeba przyznać, że trener nie mógł wymarzyć sobie lepszego debiutu. Od pierwszych minut nasza "piętnastka" całkowicie zdominowała wydarzenia na boisku. Rycerze szybko udokumentowali swoją przewagę i po zaledwie kilku minutach tablica wyników wskazywała 14:0.

Gdańszczanie, pomimo szumnych zapowiedzi i przedsezonowych wzmocnień zawodnikami z RPA, wyglądali w Sochaczewie chwilami na bezradnych. Choć po pierwszym ciosie goście zdołali odpowiedzieć przyłożeniem Jakuba Romanowicza, okazało się, że była to tylko chwilowa utrata koncentracji przez gospodarzy. Orkan natychmiast wrzucił wyższy bieg, wbił przed przerwą jeszcze 19 "oczek" i do szatni schodził z druzgocącą przewagą 33:5.

Pełna kontrola i rozbita defensywa Lechii
Druga połowa rozpoczęła się od ambitnego zrywu przyjezdnych. Po pięciu minutach od wznowienia gry efektowną indywidualną akcją popisał się Sphakanyiswa Ngcobo, wlewając odrobinę nadziei w serca gdańszczan. Orkan jednak błyskawicznie sprowadził Lechię na ziemię. Zaledwie cztery minuty później nasi zawodnicy ponownie zameldowali się na polu punktowym rywala, podwyższając wynik na 40:12. Od tego momentu oglądaliśmy już tylko teatr jednego aktora. Sochaczewianie skutecznie rozbijali w obronie wszelkie zapędy gości z Trójmiasta, systematycznie dokładając kolejne punkty w ataku. Mecz zakończył się wysokim 52:12, a Lechia wraca nad morze z zerowym dorobkiem punktowym.

Pouhilo nie do zatrzymania i wielki jubileusz Wróbla!
Kto wczoraj zachwycił kibiców? Prawdziwe show na murawie zgotował obronie Lechii Petelo Pouhilo. Nasz gracz był niczym taran, zdobywając aż trzy przyłożenia, co dało drużynie 15 punktów. Na liście punktujących zameldowali się również świetnie dysponowani Tomasz Gasik, Igor Kocimski Okalani Aniseko, Tomasz Tkaczuk, Dawid Plichta oraz Jonathan O'Neill.

Wczorajsze popołudnie miało jeszcze jednego, szczególnego bohatera. Swój okrągły, setny mecz w Ekstralidze Rugby rozegrał niezawodny Kacper Wróbel! Po zakończeniu spotkania odebrał w pełni zasłużone wyróżnienie, a swój wielki jubileusz uświetnił w najlepszy możliwy sposób – dorzucając dla Orkana pięciopunktowe przyłożenie. Panie Kacprze – dziękujemy i czekamy na kolejne sto występów! Nie zabrakło również wzruszającego pożegnania poprzedniego trenera Macieja Brażuka.

Nasza drużyna inkasuje na starcie pełną pulę. Twierdza Sochaczew pozostaje niezdobyta, a kibice z niecierpliwością mogą wyglądać kolejnych spotkań!

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności