Orkan dominuje, Bzura wyszarpała zwycięstwo
To była sobota, którą kibice w Sochaczewie zapamiętają na długo. KP Orkan, wspierany przez nowych sponsorów, rozbił rywali 6:1, umacniając się na fotelu lidera. Z kolei Bzura Chodaków zafundowała swoim fanom prawdziwy rollercoaster emocji, wygrywając wyjazdowy dreszczowiec 5:4.
Nowa jakość przy Warszawskiej. W KP Orkan Sochaczew powiało wielkim światem. Klub ogłosił nawiązanie współpracy ze Sponsorem Generalnym oraz dwoma Sponsorami Głównymi, co ma być fundamentem budowy profesjonalnej organizacji sportowej. Piłkarze odpowiedzieli na to zaufanie w najlepszy możliwy sposób – pokazem siły na murawie. Wygrana 6:1 to prawdziwa dominacja. Orkan wszedł w mecz z ogromnym impetem. Już w 13. minucie wynik otworzył Dąbrowski, który osiem minut później skompletował dublet. W międzyczasie do siatki trafił Łukawski (17'), a festiwal strzelecki w pierwszej połowie kontynuowali Stawicki, Florczak i Woźnicki. Po 40 minutach było już 6:0, a losy spotkania zostały właściwie rozstrzygnięte. Dzięki tej wygranej Orkan pozostaje w tym roku niepokonany. Z 34 punktami na koncie Sochaczewianie przewodzą stawce. Cała presja spoczywa teraz na Orle II Goleszyn (32 pkt), którego czeka trudne starcie z Wisłą Nowy Duninów.
Jeśli Orkan spokojnie kontrolował mecz u siebie, to ekipa Bzury Chodaków toczyła morderczą walkę w Borzęcinie. To nie był zwykły mecz piłkarski – to była sportowa wojna, w której szala zwycięstwa przechylała się z minuty na minutę. Bohaterem dnia bezsprzecznie został Patryk Wyrembowski. Snajper biało-zielonych urządził sobie w Borzęcinie prawdziwy „strzelecki show”, aplikując rywalom aż cztery bramki! To wyczyn, który rzadko ogląda się na lokalnych boiskach. Jedno trafienie dołożył Patryk Malinowski, co ostatecznie pozwoliło Bzurze wygrać 5:4. To zwycięstwo pokazuje charakter drużyny z Chodakowa. Mimo trudnego terenu i naporu UKS-u Borzęcin, podopieczni Bzury wytrzymali presję do ostatniego gwizdka. Z 29 punktami na koncie zespół umacnia swoją pozycję w środku tabeli, udowadniając, że klubowi nie brakuje ambicji.
(seb)