{index_ob_css}{index_ob_js}

Nie żyje Marcin Stachniuk

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci Marcina „Kluska” Stachniuka – człowieka, którego przez lata można było spotkać na sochaczewskim boisku, wśród przyjaciół i kibiców rugby.
Marcin był filarem drużyny Orkana Sochaczew. Potężny, waleczny i niezastąpiony w młynie, przez wiele lat zostawiał na boisku całe swoje serce. Później, już jako weteran, nadal pozostawał blisko rugby i klubowej społeczności.

Zdjęcie do Nie żyje Marcin Stachniuk


Ale dla wielu osób Marcin był kimś znacznie więcej niż tylko rugbistą. Był człowiekiem niezwykle pogodnym, otwartym i serdecznym. Zawsze uśmiechnięty, zawsze gotowy pomóc, bezinteresownie angażował się w życie klubu i lokalnej społeczności. Na sochaczewskiej „Maracanie” wielu zapamięta go także jako tego, który z klubowego grilla potrafił zrobić miejsce spotkań, rozmów i wspólnego przeżywania sportowych emocji. Dla przyjaciół był po prostu „Kluskiem” – człowiekiem, na którego można było liczyć.


Poza sportem służył Ojczyźnie jako zawodowy żołnierz.


W środę, 2 września, jego życie zostało tragicznie przerwane w wypadku drogowym. Miał zaledwie 49 lat.
Pozostawił po sobie wspomnienia, które nie znikną wraz z jego odejściem – setki spotkań, rozmów, uśmiechów i chwil spędzonych razem. Takich ludzi pamięta się na długo.


Rodzinie, Bliskim, Przyjaciołom oraz całej społeczności Orkana Sochaczew składamy wyrazy głębokiego współczucia.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności