{index_ob_css}{index_ob_js}

Moment prawdy dla Rysiów

Rysie stoją dziś pod ścianą. Po serii trudnych spotkań i tylko jednym zwycięstwie w ostatnich czterech meczach, beniaminek znalazł się w strefie spadkowej, a sytuacja w tabeli jest bezlitosna: do ligi wojewódzkiej spadną dwa ostatnie zespoły. Rysie zajmują obecnie 15. miejsce, wyprzedzając jedynie Start II Lublin. Aby wyrwać się z zagrożonej strefy muszą wygrać dwa pozostałe mecze – inaczej ich los będzie zależał od wyników rywali, a to scenariusz, którego nikt w Sochaczewie nie chce.

Ostatnie tygodnie pokazały, że drużyna potrafi grać na wysokim poziomie, ale tylko fragmentami. Zwycięstwo z HydroTruckiem Radom 83:64 było jednym z najlepszych występów w sezonie – agresywna obrona, szybkie przejścia, skuteczność z dystansu. Jednak trzy kolejne mecze obnażyły największy problem Rysi: brak koncentracji przez pełne 40 minut. Zbyt długie przestoje, zbyt łatwe punkty rywali, wiele strat i zbyt mało kontroli tempa.

W starciu z PKK99 Pabianice Rysie trafiły tylko 39,2 proc. rzutów, przegrały zbiórki 40:60 i oddały przeciwnikom aż 17 strat. Choć Uliczka zdobył 20 punktów, a Wyszogrodzki 14, końcówka należała do gospodarzy. Jeszcze trudniejszy był mecz z liderem z Legionowa – 138 straconych punktów to wynik, który mówi wszystko. Rywale trafiali 74 proc. rzutów za dwa, dominowali fizycznie i szybkościowo, a Rysie nie były w stanie zatrzymać ich rozpędzonej ofensywy.

W tabeli sytuacja jest dramatycznie prosta: Start II Lublin – 29 pkt, Rysie Sochaczew – 33 pkt, Pisz / Białystok – po 34 pkt.

Rysie muszą więc nie tylko wygrać, ale wygrać oba pozostałe mecze, by mieć pewność utrzymania. Pierwszy z nich – 21 marca u siebie z TSK Roś Pisz – to absolutny finał. Rywal jest w zasięgu, a wcześniejsze zwycięstwo w Piszu 88:81 pokazuje, że jest to przeciwnik, z którym można wygrać. Drugi mecz – wyjazd do Bielska Podlaskiego – to starcie z wiceliderem, ale w tej lidze zdarzały się już większe niespodzianki. Jeśli Rysie mają zagrać najlepszy mecz sezonu, to właśnie tam.

Statystyki z ostatnich spotkań pokazują, że zespół potrafi zdobywać punkty – Uliczka, Mavhudzi, Falkowski czy Wyszogrodzki regularnie dokładają swoje – ale problemem jest obrona. Zbyt często rywale zdobywają łatwe punkty spod kosza, zbyt często mają drugie szanse po zbiórkach ofensywnych, zbyt często Rysie pozwalają na serie punktowe, które wybijają ich z rytmu. To elementy, które muszą zostać poprawione natychmiast, jeśli drużyna chce myśleć o utrzymaniu.

Przed zespołem Łukasza Puchały dwa mecze, które zdecydują o wszystkim. Dwa finały. Dwa spotkania, w których nie ma miejsca na przestoje, rozkojarzenie czy brak energii. Rysie muszą walczyć o każdą piłkę, każdą zbiórkę, każdy przechwyt. Muszą wrócić do intensywności, którą pokazywali w najlepszych momentach sezonu.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności