Koszykarski hołd dla bohaterów
W miniony weekend 1 i 2 sierpnia mogliśmy się przekonać, że sport to nie tylko zacięta rywalizacja na boisku, ale czasem także lekcja lokalnego patriotyzmu i ogromnego szacunku dla historii. W Turnieju Koszykówki DUO BASKET 2x2, zorganizowanym ku pamięci bohaterów Powstania Warszawskiego, najlepsze okazały się drużyny Wczorajsi Skierniewice w kategorii OPEN oraz Team + Work w kategorii kobiet. Wydarzenie to, z roku na rok coraz mocniej wpisuje się w kalendarz najważniejszych imprez sportowo-historycznych naszego regionu.
Turniejowy weekend rozpoczął się wspólnym odśpiewaniem hymnu Polski oraz minutą ciszy dla walczących w 1944 roku. Głos zabrała Kamila Golaszewska-Kotlarz, zastępca burmistrza, która przypomniała, że obecność na sportowym parkiecie to forma pielęgnowania pamięci o tych, którzy przelewali krew za wolność. Swoje wystąpienie zwieńczyła dobitnym: „Cześć i chwała bohaterom!”. W uroczystości uczestniczyła również Agata Kalińska, naczelnik Wydziału Sportu i Organizacji Pozarządowych.
Niezwykle poruszające słowa skierował do zawodników Adam Hilchen, prezes WKS MOSiR Sochaczew, a zarazem sędzia zawodów. Przekazał młodzieży pozdrowienia od żyjących powstańców, których co roku odwiedza, i uświadomił zebranym, że wielu walczących wtedy w Warszawie było w wieku rywalizujących tego dnia zawodników, a często nawet od nich młodszych.
W części sportowej rozegrano dwumecz. Zespół Przecinaki dwukrotnie i dość gładko pokonał Bezlitośnych Strzelców (11:4 oraz 11:6), wygrywając tym samym rywalizację. Tytuł MVP pierwszego dnia powędrował do Marcela Tsiomo.
Drugi dzień emocjonujących zmagań również rozpoczął się w uroczysty sposób. Wszyscy zgromadzeni – koszykarze, kibice oraz organizatorzy - odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Następnie symboliczną minutą ciszy uczczono pamięć tych, którzy w sierpniu 1944 roku stanęli do nierównej walki o wolność stolicy.
Zaraz po ceremonii otwarcia przyszedł czas na sportowe emocje. Do rywalizacji w kategorii OPEN przystąpiło 12 drużyn, które podzielono na cztery trzyzespołowe grupy. Z kolei w kategorii kobiet, gdzie zgłosiły się dwie drużyny, rozegrano zawody w formule mecz i rewanż.
Zmagania pań stały na bardzo dobrym poziomie taktycznym. Ekipa Team + Work dwukrotnie pokonała drużynę Twix. W pierwszym spotkaniu panie z Team + Work wygrały dość pewnie 11:6, narzucając własny styl gry. W rewanżu przeciwniczki stawiły większy opór, jednak ostatecznie ponownie triumfował Team + Work, zamykając mecz wynikiem 11:8 i pieczętując tym samym pierwsze miejsce w całym turnieju. MVP kategorii kobiet została ogłoszona Aleksandra Litwinczuk, która swoimi celnymi rzutami i zaangażowaniem w pełni zapracowała na to wyróżnienie.
W fazie grupowej kategorii Open nie brakowało twardej walki pod koszami. W grupie A dominowali Arcyszewscy, którzy najpierw wygrali z Popeje 11:9, a następnie rozbili Błonie Basket 11:3, zdobywając pierwsze miejsce (w starciu tych dwóch ostatnich zespołów Błonie Basket rozgromiło Popeje 11:1). W grupie B bezkonkurencyjne okazały się Emenemsy, wygrywając z Wczorajszymi Skierniewice 11:7 i gładko pokonując Socjal Team 11:0. Drugie miejsce zajęli Wczorajsi, którzy pewnie wygrali z Socjal Team 11:3.
Grupę C zdominowali świetnie dysponowani zawodnicy Tung Tung Sahury. Rozprawili się oni zarówno z Obrotowymi Atomówami (11:7), jak i Bezlitosnymi Strzelcami (11:3). Drugą lokatę wywalczyły Obrotowe Atomówy (wygrana 11:1 z Bezlitosnymi Strzelcami). Z kolei w grupie D prym wiedli koszykarze No Mercy. Wygrali oni z B&W 11:7 oraz nie dali szans Świadkom Koronnym (11:2). Ci ostatni zdołali zająć drugie, premiowane awansem miejsce, pokonując B&W 11:7.
Faza pucharowa to już rywalizacja na najwyższych obrotach. W ćwierćfinałach Wczorajsi Skierniewice odprawili Popeje 11:5, a Emenemsy po bardzo zaciętym, pełnym emocji boju pokonały Błonie Basket 11:9. Tung Tung Sahury pokonali Świadków Koronnych 11:8, natomiast No Mercy pewnie wyeliminowało Obrotowe Atomówy (11:7).
Półfinały wyłoniły wielkich faworytów. Wczorajsi Skierniewice pokazali mistrzowską klasę, wręcz demolując Tung Tung Sahury 11:1. W drugim, znacznie bardziej wyrównanym półfinale Emenemsy okazały się lepsze od No Mercy (11:6). Mecz o trzecie miejsce padł łupem zawodników Tung Tung Sahury, którzy zrehabilitowali się za porażkę półfinałową, wygrywając z No Mercy 11:4.
Wielki finał turnieju miał być ukoronowaniem pięknego sportowego dnia, jednak okazał się prawdziwym popisem i dominacją tylko jednej ze stron. Zespół Wczorajsi Skierniewice wprost zdeklasował ekipę Emenemsy, wygrywając bez utraty choćby jednego punktu – aż 11:0! Tym imponującym wynikiem przypieczętowali swój triumf. Na zaszczytne miano MVP turnieju Open w pełni zasłużył Kacper Dzięgielewski.
Nad sprawnym, bezpiecznym i zgodnym z duchem fair play przebiegiem wszystkich spotkań czuwali sędziowie Adam Hilchen oraz Antoni Hilchen.