Jest awans Orkana
Historia sochaczewskiej piłki nożnej to fascynująca sinusoida wzlotów i bolesnych upadków. Od pierwszych kopnięć piłki w ramach RKS TUR w 1924 roku, przez potajemne mecze na plaży nad Bzurą w cieniu okupacyjnego terroru, czasy fuzji i zmian szyldów (Gwardia, Start), aż po historyczny awanse MKS-u do III ligi w 1993 roku. Klub nieraz musiał walczyć o przetrwanie.
To, co spotkało Orkana w 2012 roku – całkowity rozpad i likwidacja sekcji piłkarskiej – mogło na zawsze wymazać ten zasłużony szyld z piłkarskiej mapy Mazowsza. Tylko dzięki lokalnym pasjonatom, którzy w 2014 roku tchnęli życie w struktury KS „Oldboy-Orkan”, klub przetrwał swój najmroczniejszy okres. Zmiana nazwy w 2019 roku na Klub Piłkarski Orkan Sochaczew była symbolicznym domknięciem klamry i powrotem do korzeni. Jednak prawdziwy renesans rozpoczął się zaledwie kilka miesięcy temu.
Duże znaczenie dla opuszczenia przez Orkan najniższej klasy rozgrywkowej miały zmiany w gabinetach, które nastąpiły 1 grudnia ubiegłego roku. To właśnie wtedy, podczas walnego zebrania, stery w klubie przejął nowy prezes Sebastian Przybylski, wspierany przez wiceprezesa Przemysława Adamiaka. Skład zarządu uzupełnili Krystian Pisarek oraz Dariusz Dzięgielewski.
Nowe władze odrobiły lekcję z nowoczesnego zarządzania sportem i zaczęły budować silne podstawy pod przyszły sukces sportowy. Wiosenna ofensywa na rynku sponsorskim przyniosła rewelacyjne efekty. Do klubu dołączyli m.in. Bank Spółdzielczy w Sochaczewie (jako sponsor generalny), Promex Transport, DOM+ Deweloper, Ferma Drobiu Mateusiak. Na poziomie najniższych lig takie zabezpieczenie budżetu to rzecz rzadko spotykana. Pozwoliła zawodnikom skupić się na tym, co najważniejsze – na grze o punkty.
Zarząd nie poprzestał na łataniu dziur w budżecie. Zimowe okienko transferowe przyniosło potężny zastrzyk nowej krwi – zakontraktowano aż siedmiu zawodników. Defensywę uszczelnili Robert Wasilewski i Ruslan Tzygankov, środek pola wzmocnili Dawid Brzeski, Mateusz Struzik, Filip Dąbrowski i Antoni Florczak, a w ataku zameldował się Adrian Sałaciński.
Końcówka sezonu w płockiej B-Klasie zamieniła się dla Orkana w thriller. Walka o awans trwała dosłownie do ostatniego gwizdka, po tym, jak wcześniej, 17 maja, sochaczewska drużyna doznała wyjazdowej porażki 2:3 ze Zjednoczonymi Bulkowo, piłkarze nie mieli już marginesu błędu.
Zarząd zareagował błyskawicznie zwalniając trenera Krzysztofa Bargieła. Misję poprowadzenia zespołu w końcówce sezonu powierzono Krystianowi Pisarkowi – trenerowi z licencją UEFA B, który klubową akademię zna od podszewki. Efekt był natychmiastowy. Zwycięstwo z Wisłą Nowy Duninów przywróciło zespół na odpowiednie tory. Później byliśmy świadkami absolutnej dominacji w dwóch najważniejszych spotkaniach rundy. 31 maja, 5:0 z Szopenem II Sanniki oraz 7 czerwca, 9:2 ze Spartą Nowe Miszewo.
Spotkanie w Miszewie doskonale oddaje charakter tej drużyny. Po całkowitej dominacji w pierwszych 30 minutach przyszedł moment dekoncentracji i stracona bramka. Wynik 2:1 do przerwy sprawił, że serca kibiców zabiły mocniej z obawy o awans. Jednak to, co wydarzyło się po zmianie stron, było czystą poezją. Do 70. minuty Orkan prowadził już 6:2, by ostatecznie zdeklasować rywala 9:2!
KP Orkan Sochaczew melduje się w A-Klasie z podniesioną głową.
Wyższy poziom rozgrywkowy to oczywiście nowe, trudniejsze wyzwanie, ale biorąc pod uwagę profesjonalizację struktur klubu i duże wsparcie kibiców, Orkan nadal będzie pozytywnie się wyróżniał na tle pozostałych drużyn w A-Klasie. Awans na 102-lecie klubu cieszy. Baza wygląda na solidną, więc można mieć nadzieję na nadchodzące sukcesy. (seb)