Hołd dla żołnierzy BBON
Jak co roku Sochaczewianie i mieszkańcy gminy Nowa Sucha spotkali się, aby oddać hołd 50 żołnierzom Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej, którzy 22 września 1939 roku zostali rozstrzelani przez Niemców na terenie cegielni w Boryszewie. Uroczystość przy pomniku znajdującym się przy dzisiejszej ul. Sobieskiego była okazją do przypomnienia ich tragicznych losów oraz uczczenia ich pamięci.
Uroczystość rozpoczęła się od złożenia kwiatów na kwaterze żołnierzy na cmentarzu parafialnym w Kozłowie Biskupim. Na miejscu obecni byli samorządowcy, przedstawiciele wojska, policji oraz straży pożarnej, dyrektorzy szkół, uczniowie oraz mieszkańcy. Miaro reprezentował zastępca burmistrza Stanisław Wachowski.
Historię wydarzeń, które doprowadziły do śmierci żołnierzy Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej, przypomniał dyrektor MZSiPBnB Radosław Jarosiński.
BBON wchodził w skład Armii „Pomorze”. Po rozpoczęciu II wojny światowej jego żołnierze trafili do niewoli niemieckiej. W dniach 20–21 września 1939 roku przebywali na stadionie w Żyrardowie, wśród około 30 tysięcy zatrzymanych. 21 września wybrano spośród nich grupę żołnierzy, którym obiecano powrót do domu. Około 180 osób skierowano następnie do Sochaczewa.
Na miejscu Niemcy wytypowali 50 żołnierzy, w tym całą kadrę oficerską batalionu. Zostali oni oskarżeni o rzekome złamanie konwencji genewskiej poprzez udział w wydarzeniach określanych przez Niemców jako „masakra ludności niemieckiej w Bydgoszczy”. Zorganizowany przez Niemców „sąd polowy” skazał wszystkich na śmierć. Wyrok wykonano 22 września 1939 roku.
Pamięć o zamordowanych żołnierzach przetrwała kolejne lata. 8 listopada 1940 roku przeprowadzono ekshumację ich szczątków, a następnie pochowano je we wspólnej mogile na cmentarzu w Kozłowie Biskupim.
- Dziś, 87 lat później, nie przychodzimy tutaj jedynie po to, aby przypomnieć datę zapisaną w historii. Za liczbą 50 kryją się konkretni ludzie. Żołnierze, którzy mieli rodziny, domy, bliskich i plany na przyszłość. Ich życie przerwała wojna, a następnie zbrodnia, której ofiarami stali się właśnie tutaj, w Boryszewie. Dlatego naszym obowiązkiem jest zachować prawdę o tym,
co wydarzyło się 22 września 1939 roku – mówił Stanisław Wachowski.
Podczas uroczystości odczytano również list posła na Sejm RP Macieja Małeckiego, który napisał m.in.: O niemieckiej zbrodni w Boryszewie musimy wciąż przypominać. W imię pamięci pomordowanych, historycznej prawdy i wychowywania młodych pokoleń dla bezpiecznej przyszłości naszej Ojczyzny. Aby zło, jakiego nasi przodkowie doświadczyli z rąk Niemiec i sowieckiej Rosji, nigdy się nie powtórzyło.
Bardzo ważnym punktem obchodów była polowa msza święta, której przewodniczył biskup łowicki Wojciech Osial. W homilii zwrócił uwagę na potrzebę pamiętania o wydarzeniach z przeszłości i wyciągania z nich takich wniosków, aby dramaty wojny nie przydarzyły się nam ponownie.
Szczególnie podniosłym momentem było odczytanie apelu pamięci, przywołano w nim pamięć ofiar niemieckich zbrodni popełnionych podczas II wojny światowej na ziemi sochaczewskiej. Następnie kompania honorowa 38. Sochaczewskiego Dywizjonu Zabezpieczenia Obrony Powietrznej oddała salwę honorową.
Po mszy nastąpiło złożenie kwiatów oraz zniczy pamięci pod boryszewskim pomnikiem. W ten symboliczny sposób uczestnicy uroczystości oddali hołd żołnierzom Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej, którzy pozostali wierni Ojczyźnie aż do końca.
Spotkanie zakończył program artystyczny, przygotowany przez nauczycieli oraz uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Sochaczewie.
Galeria zdjęć: