{index_ob_css}{index_ob_js}

Historyczny Lux cz.2

Za kilka miesięcy 50 lat skończy sklep „Lux” u zbiegu ulic Żeromskiego i Pokoju, a za trzy lata Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem” będzie obchodzić swoje stulecie. Lux przy Pokoju to najstarszy supermarket w Sochaczewie. Powstał w czasach, kiedy w Polsce tego typu sklepy były rzadkością. Na przełomie wieków oparł się napływowi zagranicznych sieci handlowych dysponujących ogromnym kapitałem i bogatym asortymentem towarów. Śmiało możemy powiedzieć, że „Lux” wtopił się w krajobraz Sochaczewa.

​
Zdjęcie do Historyczny Lux cz.2

W poprzednim odcinku opisaliśmy bogatą historię PSS „Społem”, której początki sięgają roku 1929, a dzisiaj przypominamy okoliczności powstania supermarketu.

Tłuste lata 70.

Kolejne zmiany przyniosła epoka Gierka. W sklepach pojawiło się więcej atrakcyjnych towarów, oddawano do użytku nowe inwestycje, PSS organizowała kiermasze, pokazy mody, wspierała rzeczowo i finansowo szkoły, spółdzielnie uczniowskie, imprezy miejskie.

W 1976 r. w „Społem” zmieniły się władze. Prezesem został wieloletni działacz i dotychczasowy wiceprezes - Henryk Zaczkowski a jego zastępcami – Jerzy Owczarek i Józef Chocian, późniejszy prezes PSS przez ponad 30 lat.

To właśnie w tym czasie zapadały decyzje o budowie pierwszych wielkopowierzchniowych sklepów na terenie Sochaczewa. Najpierw oddano SAM (później zmienił nazwę na Lux) przy ul. Pokoju. Jak czytamy w kronice spisanej z okazji 50-lecia „Społem”, wykonała go ekipa remontowo-budowlana PSS własnymi siłami. Uroczyste otwarcie liczącego 900 m kw. sklepu odbyło się w 1977 r. i stało się wielkim wydarzeniem. Starsi mieszkańcy pamiętają, że tłum klientów od rana oblegał budynek. Jedni chcieli zrobić zakupy, inni tylko zobaczyć, jak wygląda prawdziwy market z różnorodnym asortymentem. A że PSS zadbała o dobry towar, koszyki szybko się zapełniały, choć nie wszyscy trafiali z nimi do kasy.

Było również oficjalne otwarcie z przecięciem wstęgi i ważnymi oficjelami. Oprócz centralnych władz spółdzielczych obecni byli: naczelnik miasta Zenon Winnicki, wicewojewoda  Władysław Gala, Kazimierz Borczyk – sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR wraz ze swoimi miejskimi odpowiednikami oraz przedstawiciele wielu innych urzędów i instytucji.

Market wielokrotnie zmieniał wystrój, kadrę i otoczenie budynku. Od kilkunastu lat wynajmuje powierzchnię handlową najemcom, nie tylko wewnątrz budynku, ale także w dobudowanych pawilonach. Lux miał lepsze i gorsze czasy, ważne jednak, że wkrótce będziemy świadkami jego 50-lecia.

Więcej problemów sprawiła budowa SAM-u przy ul. Traugutta. Kronikarz PSS przywołuje dokumenty, z których wynika, że w 1975 r. jego budowę rozpoczęło przedsiębiorstwo pod nazwą Miejski Handel Detaliczny (MHD). Po montażu konstrukcji roboty zostały całkowicie wstrzymane, ponieważ instytucja ta przestała istnieć. W jej miejsce powstawały inne przedsiębiorstwa, ale chętnego do zakończenia inwestycji nie było. Taki stan trwał do 1978 r., kiedy to kontynuacją budowy obarczono „Społem”. W sierpniu 1979 r. market oddano do użytku, jednak ciążące nad nim fatum już po kilku miesiącach dało o sobie znać. W jedną z grudniowych nocy budynek spłonął wraz z całym towarem, podobno w wyniku awarii przewodów elektrycznych. Nigdy go nie odbudowano, a dzisiaj w tym miejscu stoi hotel „Chopin”.  

Inwestycyjny boom końca lat 70. objął także nowoczesną jak na owe czasy restaurację „Stylowa” przy ul. Warszawskiej, vis a vis stadionu. Ten ogromny obiekt służył nie tylko jako restauracja. Organizowano w nim konferencje, zabawy choinkowe dla dzieci, dancingi itp. Ten czas jednak dawno minął, dzisiaj mieści się tam sklep z armaturą łazienkową.

Sytuacja kryzysowa

Lata osiemdziesiąte niestety nie były już tak dobre dla PSS. Sytuacja polityczna i społeczna w kraju przekładała się na poziom handlu. A ten coraz bardziej podupadał. Wszyscy pamiętamy koniec lat 80., puste pułki, kartki na towary, dosłownie zdobywanie wszystkiego. Wbrew pozorom uwolnienie rynku po 89 r. też nie przyniosło poprawy.

– To był jeden z najtrudniejszych okresów, jakie przeżywała PSS – mówił nam w jednym z wywiadów zmarły w marcu tego roku Józef Chocian, który kierował spółdzielnią od 1990 do 2022 r. - Wprowadzenie zasad wolnorynkowych, pojawiająca się konkurencja i załamanie finansowe w spółdzielni wymagały radykalnych posunięć. Trzeba było oddać część zajmowanych przez nas lokali, zredukować o połowę kadrę, a przede wszystkim zmienić mentalność pracowników. Teraz to nie pani sklepowa była ważna, a klient. Bo to on decydował, który sklep wybierze – dodawał prezes.  

Takie myślenie dawało efekty, sochaczewska spółdzielnia przetrwała jako jedna z niewielu i po latach kryzysu podejmowała kolejne inwestycje.

- Na rynku jest pewna pula pieniędzy. Między różnymi podmiotami toczy się walka, kto tę pulę i w jakim procencie zagospodaruje dla siebie. Dlatego musimy cały czas walczyć o swoją pozycję – przekonywał Józef Chocian w 2012 r., kiedy PSS otwierała siódmy z kolei LUX.

Od kilku lat niestety spółdzielnia jest w odwrocie. W miejscu dotychczasowych sklepów „Społem” pojawiają się inne sieci handlowe lub prywatni najemcy. Nie ma nowych inwestycji, brakuje rozmachu, jaki charakteryzował wcześniejszą działalność handlową PSS.

I tu warto przytoczyć słowa prezesa Chociana, które wypowiedział na walnym zebraniu w 2022 r., kiedy zdecydował o odejściu na emeryturę. „Ktokolwiek obejmie funkcję po mnie, nie może stać w miejscu. Spółdzielnia musi się rozwijać, iść do przodu, inaczej przestanie istnieć. A tego bym nie chciał”.

Jolanta Śmielak-Sosnowska

Foto: SAM przy ulicy Pokoju w roku jego otwarcia

​
powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności