Czwartek, 09 lipca 2026
Imieniny: Weronika, Hieronim, Zenon
pochmurno
15°C

Farna 13 i jej mieszkańcy

Wracamy dzisiaj na bardzo starą część miasta u zbiegu ulic Farnej i Toruńskiej. Już w poprzednim odcinku pisaliśmy, że znajdując się w sąsiedztwie Placu Kościuszki i dawnego ratusza, mogłyby tworzyć sochaczewską starówkę. Do tego sąsiedztwo Poświętnego, miejsca, gdzie kiedyś ulokowały się klasztory i pierwszy kościół parafialny z cmentarzem sprawia, że mamy do czynienia z wyjątkowym obszarem.

Ulica Farna to najstarszy trakt komunikacyjny miasta, prowadzący kiedyś z miejskiego targowiska do kościoła farnego (stąd nazwa ulicy) na Poświętnem. A obecnie od ul. Staszica do Placu Kościuszki. Nie wiemy, czy o tym układzie urbanistycznym myślał budowniczy najstarszej kamienicy, jaka przetrwała do naszych czasów, czyli domu przy Farnej 13. Jak mówią historycy, powstała ona w połowie XIX w. na zlecenie rodziny Gajewskich. Jego spadkobiercy do niedawna byli także właścicielami kamienicy przy 1 Maja (naprzeciwko urzędu miejskiego).

Dom i ludzie

Wyjątkowość budynku polegała na tym, że został on wkopany w skarpę, frontem zwracając się ku rzece. Tam też znajdowały się schody i taras, a przed nimi podwórko. Kamienica ma barwną historię, choć patrząc na jej wygląd dzisiaj, nie widać szczęśliwego zakończenia tych 170 lat, które dźwiga. Budynek przechodził z rąk do rąk, podupadł po skomunalizowaniu w czasach PRL i trudno przypomnieć sobie jakiekolwiek znaczące remonty. Po roku dwutysięcznym dom wrócił do spadkobierców właścicieli, którzy po kilku latach sprzedali go prywatnemu inwestorowi, a z budynku wyprowadzili się ostatni lokatorzy. Został on także wpisany na listę zabytków województwa mazowieckiego, co oznacza, że wszelkie prace można wykonywać wyłącznie za zgodą konserwatora zabytków.

My jednak, zamiast problemami z odbudową, o czym była już wielokrotnie mowa, zajmiemy się ludźmi mieszkającymi w tym słynnym domu. A było ich naprawdę dużo. Za sprawą Barbary Sobkowicz, emerytowanej polonistki sochaczewskiego liceum i mieszkanki ul. Farnej, przypominamy niektórych.

- W domu przy Farnej 13, oprócz „zwykłych” lokatorów, mieszkały osoby znane i zasłużone dla miasta. Poczynając od czasów wojny, kiedy w mieszkaniu zajmowanym przez jednego z nauczycieli LO odbywały się tajne komplety. Wiem o tym ze wspomnień moich bliskich, ale nie znam nazwiska nauczyciela, bo o tym się głośno nie mówiło. Po wojnie natomiast ważnym lokatorem był doktor Ancerewicz, który miał mieszkanie i gabinet z wejściem od ul. Farnej. Później wyprowadził się do Komorowa pod Warszawą i był lekarzem Marii Dąbrowskiej. Pamiętam także panią Zofię Józefczykową, polonistkę z „Osiemdziesiątki”, zajmującą lokal po tej samej stronie budynku. Od podwórka mieszkała z kolei doktorowa Korzyńska, wdowa po lekarzu, higienistka w Szkole Podstawowej nr 1. Miała ładne mieszkanie z tarasem. Na piętrze ulokował się jakiś wojskowy, ale niewiele o nim wiem. Jeden z lokali zajmował także pan Szajewski z rodziną, zaangażowany w działalność partyjną. Pamiętam, że jego pasją było łowienie ryb w pobliskiej Bzurze. Rzeka była wtedy czysta, a ryby smaczne. Pan Szajewski dzielił się nimi z sąsiadami, moim rodzicom też czasem przynosił - opowiada Barbara Sobkowicz. - W suterenie kamienicy mieszkała stróżka, do której wchodziło się innym wejściem, niż do części dla lokatorów. Do jej obowiązków należało pilnowanie domu i sprzątanie.

Miłosierdzie zamieszkało na Farnej

Istotnym momentem w historii kamienicy było zamieszkanie w niej zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paolo, powszechnie nazywanych  szarytkami. Wtedy jeszcze zakonnice mogły pracować w szpitalach jako pielęgniarki, salowe czy w administracji placówek. W ciągu następnych lat nastawienie władz do zakonnic i całego Kościoła zaczęło się diametralnie zmieniać. Nie bacząc na dotychczasową oddaną pracę sióstr na rzecz pacjentów, zastępowano je świeckimi pielęgniarkami, usuwano z mieszkań przyszpitalnych, dyskryminowano płacowo.

W Sochaczewie szarytki wniosły ogromny wkład w zakładanie starego szpitala w pierwszych latach XX w., bez wytchnienia pracowały w czasie okupacji, sprawowały opiekę nad chorymi w latach powojennych. Jak czytamy na stronach internetowych Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, siostry miłosierdzia pracowały w naszej lecznicy do połowy lat 60. XX w., czyli do chwili wydania przez władze partyjno-państwowe decyzji likwidującej możliwość posługiwania sióstr zakonnych w szpitalach. Pierwszym sygnałem było wymówienie im przyszpitalnych mieszkań.

- Kiedy w latach 50. XX w. wyprowadził się doktor Ancerewicz, jego mieszkanie i gabinet zajęły siostry szarytki. Wtedy nosiły jeszcze wysokie białe kornety przypominające skrzydła, dzięki którym dzieciaki z naszej ulicy rozpoznawały je z daleka. Często czekaliśmy na nie, aż późno wieczorem będą wracać ze szpitala i odprowadzaliśmy je pod same drzwi, przy których rósł piękny kasztan. Drzewo stoi tam do dziś – opowiada Barbara Sobkowicz i przypomina sobie, że na początku sióstr było około dziesięciu, później, kiedy zakazano im pracy w szpitalu, ich liczba się zmniejszyła.

- Pamiętam przełożoną, siostrę Marię Fułek, siostry Jadwigę, Stanisławę, Rozalię i przyjeżdżającą często do nich siostrę Różę, z którą byłam bardzo zżyta. I tu przypomina mi się zabawna historia z nią związana. Otóż siostra Róża uwielbiała słodycze, więc podczas naszych częstych spacerów na cmentarz, zahaczałyśmy o stojącego na Staszica i ubranego na biało lodziarza z wózkiem–lodówką. Siostra Róża dawała mi pieniądze na dwa lody, bo jej jako zakonnicy nie wypadało tego robić. Co więcej, jej loda niosłam aż do cmentarza i dopiero wtedy, kiedy nikt nie patrzył, mogła go w spokoju zjeść.

Z kamienicy przy Farnej mniszki przeprowadziły się do domu przy ul. Staszica, za pomnikiem Krzywoustego. Po odejściu ze szpitala pełniły różne funkcje przy parafii św. Wawrzyńca – uczyły religii, opiekowały się biednymi i samotnymi osobami, prowadziły bibliotekę parafialną. Nasza rozmówczyni miała w tym zajęciu swój udział. Jako nastolatka chętnie pomagała w bibliotece, która w tamtych czasach była często odwiedzana. Profesor Sobkowicz dodaje, że obecność zakonnic w Sochaczewie dodawała miastu splendoru, ich widok na ulicach rozjaśniał szarą rzeczywistość, sprawiał, że czuliśmy się lepsi, bardziej wartościowi od mieszkańców miast, w których sióstr nie było.

Świadkowie zniszczenia

Wróćmy jednak do naszej kamienicy.

- Jak już wspominałam, lokatorzy się często zmieniali i nie wszystkich znałam. Wiem, że przez kilka lat na piętrze mieszkał policjant z rodziną, przyzwoity człowiek, który pomagał innym. Pamiętam także rodzinę państwa Adamiaków mieszkających od strony podwórka. Pani Adamiakowa była życzliwą i pomocną osobą. Czasami, kiedy wyjeżdżaliśmy z mężem na dłużej, prosiłam ją o opiekę nad naszym, stojącym vis a vis domem i nigdy mi nie odmówiła. I jeszcze jedna rzecz, która mi utkwiła w pamięci, to mały ogródek warzywny założony przez lokatorów na części podwórka. Wtedy to była zżyta społeczność, ludzie sobie pomagali, spotykali się przed domem, rozmawiali, dzieci się razem bawiły – wspomina Barbara Sobkowicz.

Później kamienica zaczęła coraz bardziej podupadać, a na koniec, po wyprowadzce ostatnich lokatorów, stała się miejscem schronienia dla bezdomnych i ludzi z marginesu. Urządzano tam alkoholowe ekscesy, dochodziło do bójek, wybuchały pożary. Obecny właściciel zabezpieczył okna, ogrodził teren, ale dobre czasy kamienicy Farna 13 odeszły w zapomnienie. Posesję porasta dzika roślinność, mury się sypią, a dom jakby zapadł się w siebie.

Dlatego pokazujemy, jak mogłoby wyglądać to miejsce, gdyby je odbudowano. Tak zrewitalizowaną kamienicę widzą studenci Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Ich prace zaprezentowano w kwietniu 2019 r. w kramnicach miejskich na wystawie pokonkursowej dotyczącej zagospodarowania Farnej 13. Do tego zakątka miasta jeszcze wrócimy w kolejnych wydaniach gazety.

Jolanta Śmielak-Sosnowska

powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.

Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

 

Zapoznaj się z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI I PLIKÓW COOKIES.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.