{index_ob_css}{index_ob_js}

Historia dzieje się na naszych oczach

Dla polskiej armii oraz naszego bezpieczeństwa to bez wątpienia historyczna chwila. Po kilku latach przygotowań, intensywnych szkoleń prowadzonych także w USA, rozbudowie bazy wojskowej w Bielicach, nasi żołnierze z 37 dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej, wchodzącego w skład 3 WBROP, perfekcyjnie wykonali pierwsze strzelania bojowe z wykorzystaniem zestawów Patriot.

Odbyły się one 16 września na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. Scenariusz ćwiczeń przewidywał zniszczenie rakiety typu Cruise z odległości powyżej 25 km z wykorzystaniem systemu IBCS. Sprawdzano, jak wygląda zintegrowana obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa przed obiektami takimi jak rakiety balistyczne, rakiety manewrujące, bezzałogowe statki powietrzne oraz lotnictwo.

W tym miejscu warto zatrzymać się przy wspomnianym systemie IBCS, najnowocześniejszym na świecie systemie dowodzenia i kontroli obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Polska i USA to jedyne kraje, które zaczynają z niego korzystać. Jego wdrożenie będzie kosztowało Polskę 2,5 mld dolarów. Na czym polega jego wyjątkowość? Sprzęt buduje obraz przestrzeni powietrznej, zbiera dane ze wszystkich radarów w jego zasięgu, analizuje je i pomaga operatorowi wyrzutni w podejmowaniu decyzji, jak zareagować na ewentualne zagrożenie. 

Zakończenie pierwszego etapu szkolenia i zgrywania bojowego pododdziałów z wykorzystaniem IBCS ogłosili w grudniu ub. roku, w JW. w Bielicach, ówczesny ambasador USA Mark Brzezinski oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wówczas był to udany trening wstępnej gotowości operacyjnej systemu Patriot/IBCS, teraz jego sprawność przetestowano w praktyce.

Jak podaje portal wojsko-polskie.pl, strzelania bojowe w Ustce były pierwszymi w konfiguracji Patriot/IBCS na świecie realizowanymi poza terytorium Stanów Zjednoczonych. Z kolei portal defence24.pl przypomina, że 16 września Patrioty po raz pierwszy strzelały na naszym terytorium, a poza nimi ogień prowadziły także wyrzutnie Himars oraz Homar-K. Udane strzelania to kolejny milowy krok do osiągania gotowości bojowej i certyfikacji 37 dywizjonu do służby w dyżurze bojowym, która ma nastąpić do końca bieżącego roku.

Przypomnijmy, że w ostatnich latach mocno przyspieszono prace nad budową wielowarstwowego systemu obrony powietrznej. Docelowo mamy być chronieni na trzech poziomach. Pierwszą i najwyższą warstwę ma stanowić „Wisła”, czyli baterie Patriot o zasięgu do ok. 150 km. Druga warstwa to system krótkiego zasięgu „Narew” skuteczny na dystansie do ok. 25 km. Najniższa warstwa to systemy „Pilica” i Pilica+ przeznaczone do strącania wrogich pocisków, dronów czy lotnictwa na dystansie kilku kilometrów. Działalnie całości ma koordynować wspomniany już IBCS, czyli „mózg operacyjny” całego polskiego systemu obrony powietrznej. Zintegruje on obronę powietrzną, gdyż obejmie m.in. baterie Patriot, radary, a w przyszłości także samoloty F-35. (daw)

foto ze strony: https://www.facebook.com/3brygada.rakietowaOP

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności