Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Nasze miasto ma potencjał
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

 

O tym, że warto pomagać i walczyć o swoje pomysły oraz że Sochaczew to miasto wielu pozytywnych wydarzeń, z Danielem Janiakiem rozmawia Agnieszka Poryszewska.

 

Festyn dla chorego na raka Kacpra Kamińskiego to chyba największa z imprez, które zorganizowałeś?

Chyba tak. Przedtem, wraz z osobami, z którymi założyliśmy stowarzyszenie "Sochaczew Daj Się Ponieść", organizowaliśmy różne przedsięwzięcia, ale impreza z 8 czerwca miała największy rozmach.

Jak doszło do tego, że zaangażowaliście się w tę sprawę?

Najpierw, z pomysłem zorganizowania takiego wydarzenia do burmistrza przyszedł Krystian Orzeszek, wujek Kacpra. Burmistrz obiecał pomoc i przy okazji powiedział, że zna człowieka, który może fajnie rozkręcić imprezę. Potem Piotr Osiecki zadzwonił do mnie z pytaniem, czy w to wchodzę. Oczywiście się zgodziłem. Potrzebowałem oczywiście trochę czasu, żeby ułożyć sobie plan działania, ale właściwie po kilku godzinach miałem gotową koncepcję. Potem powstał nieformalny komitet organizacyjny. W jego skład weszła zresztą też "Ziemia Sochaczewska". Oprócz członków "Sochaczew Daj Się Ponieść" organizacją zajęły się klub MC Boruta, PM Sport,  Kamila Gołaszewska-Kotlarz i aż 126 wolontariuszy. Wszystkim tym ludziom należą się olbrzymie podziękowania.

Nie da się nie zapytać, jak to się stało, że osoby prywatne zorganizowały całodniową imprezę właściwie z niczego?

Jeżeli chodzi o sponsorów, to sporo kontaktów mam stąd, że prowadzę firmę reklamową. Współpracuję z wieloma przedsiębiorcami i na część klientów zawsze mogę liczyć. Pozyskiwałem sponsorów podczas organizacji wszystkich poprzednich wydarzeń i koncertów. Olbrzymie wsparcie otrzymaliśmy od burmistrza Osieckiego. Ubezpieczenie imprezy, ochrona, scena, pomoc przy załatwianiu formalności - na to wszystko mogliśmy liczyć w Urzędzie Miasta. Nie mówiąc już o tym, że cały czas była z nami dyrektor Agata Kalińska i jej pracownicy z Centrum Kultury. Jestem pełen podziwu dla tych ludzi. Tylko w niedzielę pracowali od rana do 22 bez najmniejszej przerwy.

A muzycy i pokazy Kager Racing?

Zespoły wystąpiły za darmo. Zdecydowaliśmy się na disco i disco-polo, bo to muzyka lekka i popularna. Ma ona w Sochaczewie wielu fanów. Z kolei Kager to produkt firmy Fota. Był to nasz główny sponsor. Oprócz pokazów motoryzacyjnych przekazał na rzecz Kacpra pieniądze. Firmowe hostessy miały jedne z najlepszych "wyników" w zbiórce prowadzonej na placu. W ogóle uważam, że pokazy Kagera to był strzał w dziesiątkę. Czegoś takiego nie było jeszcze w mieście i ludziom bardzo się to podobało.

Myśleliście o powtórzeniu imprezy? Potrzebujących jest bardzo wielu.

Szczerze mówiąc myśleliśmy o tym i to bardzo poważnie. Już po imprezie dostałem na facebooka kilka wiadomości z pytaniem, czy nie moglibyśmy pomóc też tej, czy innej osobie. Wydaje mi się, że dobrze byłoby powtarzać takie festyny co roku. Zawsze znajdzie się jakieś potrzebujące dziecko. Teraz coraz głośniej mówi się o takich sprawach.

Liczba imprez charytatywnych z ostatnich miesięcy pokazuje, że sochaczewskie rodziny mogą liczyć na wsparcie.

Z jednej strony tak. Zawsze cieszę się, gdy mogę pomóc. Z drugiej, to wstyd dla naszego państwa, że stawia rodziny chorych osób w takiej sytuacji. Ci ludzie nie są w stanie sami sobie poradzić. Leczenie jest teoretycznie bezpłatne, ale dodatkowe koszty, które ponoszą rodziny zwyczajnie je rujnują. Trzymając się przykładu Kacpra, jest to  konieczność wynajęcia na kilka miesięcy mieszkania we Wrocławiu, w którym musi zamieszkać jego mama, żeby być blisko dziecka. Do tego dochodzi remont mieszkania w Sochaczewie, by chłopak po przeszczepie szpiku mógł zamieszkać w odpowiednich, niemal sterylnych warunkach. Przeciętnej rodziny nie stać na takie dodatkowe wydatki. Zwłaszcza, że gdy pojawia się choroba, jedno z rodziców musi zwykle zrezygnować z pracy.

Ile udało się ostatecznie zebrać pieniędzy?

Postawiłem sobie cel, by zebrać minimum 20 tys. zł. Ostatecznie  zebraliśmy ponad 27 tys. zł. Jestem naprawdę zadowolony, że tak dobrze nam poszło. Dzięki tym pieniądzom możemy realnie pomóc rodzinie Kacpra. Bardzo mi się podobało, jak w imprezę zaangażowali się mieszkańcy osiedla Senatorska. Jeszcze przed koncertem rozwiesiliśmy w blokach informacje, że przepraszamy za ewentualne niedogodności, ale cel festynu jest szczytny. Na plac targowy przyszło mnóstwo ludzi, pomagały nam dzieciaki z okolicy.

Czy jeżeli chodzi o ten rok, wykonałeś już swój plan imprez?

Pewnie, że nie (śmiech). W sierpniu chcemy zorganizować zawody sportowe: Puchar Małego Powstańca. Oprócz tego najprawdopodobniej odbędzie się festiwal reggae na podzamczu. Jeżeli się uda, chciałbym żeby odbył się też rajd i wyścigi gokartowe.

Stowarzyszenie zgłosiło już swoje projekty do II edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego. Czego one dotyczą?

Po pierwsze chcielibyśmy, by w Sochaczewie powstał park linowy. Mógłby być zlokalizowany np. na obiektach MOSiR. Czegoś podobnego nie ma nigdzie w okolicy. Z tego co wiem, najbliższe parki są w Warszawie i Płocku. Uważamy, że byłaby to świetna rozrywka dla ludzi w każdym wieku. Proponujemy zróżnicowane trasy: od takich dla dzieci, po trasy dla zaawansowanych. Drugi projekt to wypożyczalnia rowerów.

Z podobną propozycją wyszło już inne sochaczewskie stowarzyszenie i w ich wydaniu było to bardzo drogie przedsięwzięcie.

Znam tamten pomysł i uważam, że w Sochaczewie nie potrzebujemy czegoś z tak dużym rozmachem. Wystarczyłoby np. 20 rowerów, które można za niewielką opłatą wynająć na kilka godzin lub cały dzień. Zobaczylibyśmy jak to działa i w przyszłości można rozważyć powiększenie wypożyczalni.

Chcielibyśmy też, by przy którymś z ośrodków kultury powstało miejskie studio nagrań. To wspólny projekt, który zjednoczył wielu lokalnych muzyków. W Sochaczewie działa sporo zespołów, jest sporo śpiewającej i rapującej młodzieży. Dzięki studiu każdy z nich mógłby nagrać własne demo. Korzystać mogłaby z niego również Szkoła Muzyczna i inne instytucje.

Jesteście również zwolennikami budowy ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Warszawskiej.

Ten pomysł ściśle łączy się z uruchomieniem wypożyczalni rowerów. Ścieżka biegłaby do Carrefoura. Najpierw można by wypożyczyć rower na MOSiR, a potem przejechać się nim na zakupy albo poza miasto. Przyglądaliśmy się temu odcinkowi ul. Warszawskiej. Nie dość, że chodzi nim mnóstwo pieszych, to jeszcze nie brakuje tam rowerzystów. Wśród nich jest dużo dzieciaków, które chodzą tamtędy do McDonalda. Wydaje mi się, że w tej sytuacji budowa ścieżki jest bardzo rozsądnym pomysłem, który w dodatku zwiększy w tym rejonie bezpieczeństwo.

Na koniec chcę jeszcze zapytać o programy „Na Miejscówie”, które twoje stowarzyszenie zamieszcza regularnie na You Tube. Macie ambicje, żeby dołączyć do czołówki polskich youtuberów?

Nie, zupełnie nas to nie interesuje. Z założenia nagrywamy programy o zasięgu lokalnym, a takie nigdy nie osiągną setek tysięcy odsłon. Trafiamy głównie do ludzi z Sochaczewa i okolic. Mamy od jednego do kilku tysięcy wyświetleń. Uważam, że to niezły wynik. Przy kręceniu współpracujemy z firmą Art. Film Studio. Korzystamy z czterech kamer.

Ile czasu zajmuje wam przygotowanie jednego odcinka?

Z tym jest bardzo różnie. Czasem samo nagrywanie to kilka godzin, innym razem spędzamy gdzieś cały dzień. Do tego dochodzi montaż, obróbka itd. Najważniejsze, że nie narzekamy na brak tematów. Teraz mamy tyle gotowych materiałów, że będziemy robić premiery dwa razy w tygodniu: w czwartki o 19 i niedzielę o 17. W planach mamy kolejne programy. Jeden z nich chcemy poświęcić, w związku z nadchodzącymi wakacjami, ciekawym miejscom w okolicy na wypoczynek nad wodą. W innym, jako współprowadzący, pojawi się osoba, która podczas festynu dla Kacperka wylicytowała udział w „Na Miejscówie”.

Wystarczy ci na to wszystko czasu?

Mam niezłą motywację. Drażni mnie to, że w niektórych mediach Sochaczew pokazywany jest jako miasto, gdzie jeżeli coś się dzieje, to jest to coś złego. Uważam, że wcale tak nie jest.

W ten sposób sami robimy sobie czarny PR. Nasze miasto ma potencjał, którym trzeba się chwalić.

 

Po więcej ciekawych newsów zpraszamy na ziemia-sochaczewska.pl.

A A A
23-06-2014
godz.08:23
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 19.09.2021 r. 3339389 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy