Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Dziękuję Sochaczewowi
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

W ostatni piątek sochaczewski ratusz odwiedziła Olga Draczkowska, prezes Towarzystwa Dobroczynnego Polonia i Klubu Polskiego w naszym mieście partnerskim Gródku na Ukrainie. O sytuacji w jej kraju rozmawiała z Piotrem Osieckim. Po spotkaniu z burmistrzem udało nam się przeprowadzić krótką rozmowę z panią Olgą.

 

Jak bardzo ostatnie wydarzenia na Ukrainie dotknęły Gródek Podolski?

Znajdujemy się 500 km od stolicy. W mediach podawano nam informacje, że ci prości ludzie, którzy stanęli na majdanie zostali kupieni przez jakieś bliżej nie określone wrogie siły. Ale to nieprawda. Oni sami zdecydowali się tam być. Prezydent nie dotrzymał słowa i nie podpisał umowy o wstąpieniu do Unii.

Na Ukrainie mniej więcej połowa społeczeństwa jest proeuropejska, pozostali chcieliby dobrych stosunków z Rosją. Jeśli chodzi o Donieck, Zaporoże i Ługańsk, sytuacja wynika tam po prostu z niewiedzy mieszkańców. Ci ludzie mieszkają daleko od centralnej Europy, są nieedukowani. Wiedzę o świecie czerpali przez długi czas z prorosyjskiej telewizji. I niestety w nią wierzą.

Telewizja rosyjska twierdziła, że na majdanie zebrali się nacjonaliści, którzy nienawidzą Rosjan.

Osoby o poglądach proeuropejskich nazywane są w rosyjskich mediach faszystami i nacjonalistami. A my po prostu jesteśmy dumni z naszej przynależności do Ukrainy. Chcemy silnej i wolnej Ukrainy. Przecież to elementy patriotyzmu. Chcemy pokoju i nie chcemy, żeby ktoś obcy nami rządził. 70 lat byliśmy częścią Związku Radzieckiego i nie chcemy, żeby taka sytuacja wróciła. Naród zbuntował się, bo przestał wierzyć prezydentowi.

Czyli podczas wyborów prezydent okłamał społeczeństwo?

Został wybrany niby przez społeczeństwo, ale prawda jest taka, że kupił sobie ten urząd. Za pieniądze i artykuły spożywcze. Podczas wyborów specjalnie przygotowane grupy jeździły po najbiedniejszych częściach Ukrainy i dokonywały transakcji. Proszę głosować na Janukowicza, a tu jest w zamian 150 hrywien, czy 200. Czasem mleko, olej, jakieś inne artykuły spożywcze. To był powszechny proceder.

Ukraina to kraj wielonarodowy. Czy ostatnie wydarzenia sprawiły, że pojawiły się napięcia między Ukraińcami a ludnością rosyjską? Mogłoby się wydawać, że możecie mieć za złe Rosjanom mieszkającym na Ukrainie postępowanie prezydenta Putina.

Jeśli chodzi o prosty naród, to ludzie nigdy między sobą nie walczyli. Otworzyły się oczy zwykłych ludzi. Oni zauważyli, że ktoś z zewnątrz chce sobie podporządkować ich ojczyznę i postanowili się na to nie godzić. Chcemy pokoju, ale nie chcemy żyć tak biednie jak żyliśmy. Chcemy standardów europejskich i o to walczymy.

Sebastian Stępień.

Pełen tekst rozmowy w najnowszej "Ziemi" (25.03)

A A A
25-03-2014
godz.13:31
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 26.09.2021 r. 3346340 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy