Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Personel szpitala ma dość
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Na spotkanie władz sochaczewskiego szpitala z pracownikami, zwołane przez szpitalną Solidarność, przybyło kilkadziesiąt osób, głównie średniego personelu ze wszystkich chyba oddziałów i mimo że w szpitalnej stołówce panował dojmujący chłód, to atmosfera była bardzo gorąca.

Niestety w spotkaniu nie uczestniczył dyrektor szpitala Piotr Szenk, który był w tym dniu na naradzie dyrektorów szpitali z Mazowsza. Nie było także starosty Tadeusza Korysia, a powiat reprezentował wicestarosta Janusz Ciura, szpital zaś obie panie wicedyrektorki Wiesława Załuska i Barbara Konopacka. Przybyli również zaproszeni przez organizatora, Andrzeja Katnera, szefa szpitalnej Solidarności, poseł Maciej Małecki oraz burmistrz Piotr Osiecki.

Jak powiedział Andrzej Katner, najbardziej obecnie kontrowersyjny i ciągle narastający problem w szpitalu to płace, od trzech lat nie drgnęły one, podczas gdy wszystko drożeje i rośnie inflacja. - To sprawia - mówił przewodniczący - że poziom wynagrodzeń większości grup pracowniczych osiągnął dno, czyli poziom pensji minimalnej w kraju. Jak jednak słyszę, że na rok 2014 udało się uzyskać wyższy kontrakt, mamy nadzieję, że dzięki temu środki na podwyżki się znajdą.

Potrzebny jest program naprawczy

Niestety, okazało się, że straty, jakie odnotował szpital w ostatnich latach (681 tys. zł w roku 2012 i 1,8 mln zł w 2013) raczej na to nie pozwolą. Do sytuacji tej odniósł się poproszony o to burmistrz Piotr Osiecki:

- Przez cztery lata miałem ze szpitalem ścisły związek, byłem bowiem jako wicestarosta przewodniczącym Społecznej Rady ZOZ. Teraz jestem burmistrzem miasta, co nie oznacza, że szpital przestał mnie interesować. Zwłaszcza, że mieszkańcy Sochaczewa to też pacjenci tej placówki, a także większość z 600 osobowej załogi. Ponadto kontakt mam przez cykliczne ze strony szpitala prośby o pomoc finansową w postaci zwolnień z podatku. I skala tej pomocy jest już dość znaczna, bo wynosi 650 tys. zł. Gdyby tę sumę przeznaczyć na wkład własny miasta w jakiś projekt dofinansowywany z Unii, można by wykonać w mieście znaczącą inwestycję. Mimo tej pomocy od kilku lat szpital generuje straty. Można oczywiście zasłaniać się niewypłacaniem przez NFZ pieniędzy za nadwykonania, ale jeśli to zdarza sie już któryś raz i jest prawie pewne, że w nadchodzącym roku będzie podobnie, to sądzę, że pracownicy szpitala, oczekują od dyrekcji a także organu prowadzącego, czyli starostwa, jakiegoś programu naprawczego. I właśnie z tą myślą przyszedłem, że usłyszę, jakie są plany, aby straty szpitala były coraz mniejsze. Że to nie jest proces, który będzie się pogłębiał - mówił burmistrz Osiecki.

Sławomir Burzyński

Więcej w 5 numerze "Ziemi Sochaczewskiej".

A A A
04-02-2014
godz.08:44
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 28.11.2021 r. 3407000 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy