Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Ogród dla potrzebujących zadumy
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Od kilku już lat przechodzący mostem nad Bzurą zastanawiali się, co też powstaje u podnóża kościoła od strony rzeki. Domysły były różne. Dziś ks. proboszcz Piotr Żądło odsłania przed mieszkańcami istotę swego projektu.

„Przed kilku laty mogliśmy przeżywać piękne uroczystości związane z powrotem obrazu Matki Bożej Różańcowej Sochaczewskiej do naszej świątyni i jej poświęconej kaplicy. Przed tym obrazem słynącym łaskami ojcowie nasi modlili się od 1435 r. Nadszedł czas, by przy kaplicy Matki Bożej Różańcowej stworzyć Różańcowy Ogród Ciszy - Ogród Zadumy. Będzie to miejsce spotkań z Bogiem, naturą i drugim człowiekiem” - tak napisał ks. proboszcz w liście rozdawanym wiernym kilka tygodni temu. Widzimy więc, że w zamyśle tworzenia ogrodu zadumy i ciszy kluczową rolę odgrywa obraz Matki Bożej Różańcowej i jego długa historia.

Zaginiony po 500 latach

- Żeby to zrozumieć - mówi ks. proboszcz Piotr Żądło - trzeba sięgnąć do roku 1435, kiedy to na zamku w kaplicy książąt mazowieckich w Sochaczewie pojawia się obraz Matki Bożej Madryckiej. Jak twierdzą historycy, jeden z naszych książąt miał brata, który był kardynałem w Rzymie. I właśnie za jego sprawą obraz dotarł tu ze stolicy apostolskiej. Książęta nasi zaś przekazali go do istniejącego wówczas w mieście klasztoru dominikanów. Przez około 500 lat, gdy obraz znajdował się w sochaczewskim klasztorze, zasłynął wieloma łaskami i uzdrowieniami.

Podczas zawieruchy wojennej obraz zaginął i ślad po nim też. Jednak ksiądz proboszcz postanowił odtworzyć go na podstawie starej czarnobiałej fotografii. Uczynił to włoski artysta o polskich korzeniach - Robert Stpiczyński. Pomogły mu w tym inne podobne obrazy z epoki.

Druga ważna data, jak twierdzi proboszcz Piotr Żądło, to rok 2003, kiedy objął probostwo w parafii św. Wawrzyńca. A był to akurat Rok Różańca Świętego, ogłoszony przez Jana Pawła II a także Rok Prymasa Wyszyńskiego, ogłoszony przez polski parlament. Dlatego wówczas przed kościołem powstał podwójny pomnik obu tych wielkich postaci. Ale też z inicjatywy księdza proboszcza - Kaplica Matki Bożej Różańcowej.

Religijno – historyczna edukacja

- Przez te dziesięć lat od tamtego czasu - mówi ksiądz proboszcz - myśl o stworzeniu różańcowego ogrodu często się pojawiała. Kilka lat temu zacząłem porządkować skarpę, która była bardzo zarośnięta i to zapoczątkowało działania, aby obok kaplicy, gdzie znajduje się obraz, stworzyć ogród ciszy i zadumy. Ogród odpoczynku, ale i duchowego wsparcia o religijnym charakterze.

Projektantką ogrodu w jego ogólnym zarysie jest parafianka Agnieszka Pyrzanowska-Stajszczak, z tym że, jak twierdzi ksiądz proboszcz, ogród w swych szczegółach cały czas jeszcze jest tworzony.

Jak bywający w pobliżu mieszkańcy zapewne już zauważyli, centralnym punktem ogrodu jest wyspa na stawku, w której środku powstaje kaplica. Ustawiona zostanie w niej figura Matki Bożej Różańcowej witająca wchodzących do ogrodu. Całość otaczać będzie powstające właśnie ogrodzenie a w nim duże kaplice drogi krzyżowej. W każdej z tych 14 stacji znajdzie się figura Chrystusa niosącego krzyż, natomiast na Jego tle na głównej ścianie zobaczymy sceny z dziejów Sochaczewa od chrztu Polski aż po czasy współczesne. Autorką tych obrazów ma być artystka z Kurdwanowa, Ewa Kubeł-Zielińska.

Na ścianach bocznych kaplic umieszczone zostaną tablice poszerzające wiedzę o tym, co zobaczymy wewnątrz i to zarówno od strony historycznej, jak i religijnej, czyli rozważania kolejnych stacji Drogi Krzyżowej. Wyborem i podziałem na 14 etapów dziejów ziemi sochaczewskiej zajmie się historyk Bogusław Kwiatkowski, który, służąc swą wiedzą, pomoże Ewie Kubeł-Zielińskiej w określeniu zawartości scen do poszczególnych kaplic.

Bliżej wiary

- Oczywiście, jak przystało na ogród różańcowy - mówi ks. proboszcz - cały opleciony będzie różańcem. To znaczy rozmieszczonymi na tym terenie 20 małymi kapliczkami, przedstawiającymi poszczególne tajemnice różańca. Na razie ich jeszcze nie ma, ale myślę, że już niedługo wspólnie z panią Perzanowską-Stajszczak zaprojektujemy je. Na projekcie ogrodu widzimy je w postaci czarnych punktów. Wiele jeszcze przed nami przemyśleń i pomysłów dotyczących przyszłego kształtu różańcowego ogrodu. Na przykład, aby był on pełen głębokich patriotycznych i religijnych myśli wielkich Polaków. Być może znajdziemy miejsce na głazy, gdzie umieszczone byłyby takie napisy.

Więcej w najnowszej "Ziemi".

Sławomir Burzyński

A A A
26-11-2013
godz.10:40
 


nadchodzące wydarzenia

wtorek, 21.09.2021 r. 3341293 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy