Będzie trzeci przetarg na Staszica
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

W poniedziałek miało dojść do podpisania umowy na remont należącej do powiatu ulicy Staszica. Nie dojdzie, bo w piątek z budowy wycofało się konsorcjum firm, pod przewodnictwem firmy Granar, które wygrało przetarg na całość prac. Władze miasta zdecydowały zaproponować właścicielowi drogi, staroście sochaczewskiemu, rozpisanie jeszcze jednego przetargu, ale z terminem wykonania prac - 31 sierpnia 2014.

 

 

- Wobec wycofania się konsorcjum Granar, nie mamy innego wyjścia, jak ogłoszenie kolejnego przetargu. Ale musimy postępować odpowiedzialnie. Kolejny przetarg oznacza miesiąc  odłożenia w czasie terminu podpisania umowy.  To z kolei oznacza, że na plac budowy firma, która go wygra, mogłaby wejść na początku października. Nie ma więc szans, by tak duża i rozległa inwestycja mogła skończyć się przed nastaniem zimy. Dlatego zdecydowaliśmy się, że rozciągniemy ją na przyszły rok. Oczywiście pod warunkiem, że na taki obrót sprawy zgodzi się właściciel drogi - starosta sochaczewski. W poniedziałek wysłałem do Tadeusza Korysia pismo z prośbą o to, byśmy podpisali aneks do naszego porozumienie o współpracy. Aneks zakłada termin wykonania robót na 31 sierpnia 2014 - mówi burmistrz Piotr Osiecki.  

Przypomnijmy, że pierwotnie remont powiatowej ulicy Staszica miał wykonywać jej właściciel i zarządca, czyli starosta sochaczewski. Już w styczniu można było ogłosić przetarg, ale władze powiatu zwlekały z decyzją, zasłaniając się nieotrzymaniem dofinansowania z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Na I etap remontu Staszica miasto ma zarezerwowane w budżecie 1 mln 125 tys., powiat 449 980 zł, co stanowi odpowiednio 50 i 20 proc. wartości kosztorysu. Reszta, czyli 30 proc., miała pochodzić z programu „schetynówek”.

 

Remont ulicy ma być połączony także z wymianą oświetlenia na stylowe latarnie, wymianą podziemnej infrastruktury oraz budową wodociągu. Projekt przewiduje, że przy Staszica poprowadzona zostanie ścieżka rowerowa, pojawią się nowe miejsca parkingowe.

Po ponad czteromiesięcznej zwłoce, zbieraniu podpisów przez mieszkańców, odezwie Rady Miejskiej do starosty, dopiero pod koniec kwietnia udało się podpisać porozumienie między miastem, a powiatem na przejęcie przez samorząd miejski całości inwestycji. 28 lipca burmistrz ogłosił pierwszy przetarg na wykonanie prac.

Niestety, przetarg zakończył się niepowodzeniem. Żadna z ofert nie spełniała wymagań finansowych stawianych przez miasto. Brakowało pieniędzy zarówno na część drogową, jak i oświetleniową prac. W najtańszej ofercie, jaką złożyło konsorcjum GRANAR Sp. z o.o, INVEST Sp. z o.o i DROGOMEX Sp. z o.o  brakowało 168 965,26 zł. To dlatego burmistrz Osiecki ogłosił przetarg numer dwa.

W drugim najniższą ofertę ponownie złożyło konsorcjum GRANAR-INVEST-DROGOMEX, ale ponownie oferta była zbyt wysoka, jeśli  chodzi o część drogową i elektryczną. Po zsumowaniu brakowało tym razem 162 672,44 zł, pojawił się więc mały „zysk”, wynoszący niespełna siedem tysięcy złotych.

Burmistrz zdecydował poprosić o brakujące pieniądze Radę Miejską. Ostateczna kwota, o jaką wystąpił, czyli 200 tys. zł, wynikała z faktu, że do brakującej sumy dodano konieczne koszty nadzoru, wynoszące ponad 18 tysięcy złotych oraz niewielką rezerwę na ewentualne roboty dodatkowe.

Nieprawdą jest więc, że miasto straciło choćby złotówkę na ponownym ogłoszeniu przetargu. Prawdą za to jest fakt, że za każdym razem cena, jaką udawało się osiągnąć, wynosiła ok. 70 proc. wartości kosztorysu. Kwota uzyskana na przetargu to 2 174 701,57, a kosztorys opiewał na 3 070 145,12.

5 sierpnia Rada Miejska zdecydowała o zwiększeniu środków na remont ulicy Staszica. 12.08 miało dojść do podpisania umowy z wykonawcą. 9.08 do Urzędu Miasta wpłynęło pismo podpisane przez prezes zarządu Granar Sp. z o.o. o rezygnacji konsorcjum z wykonania inwestycji w Sochaczewie. W poniedziałek 12.08 burmistrz Osiecki zdecydował więc o zaproponowaniu staroście przedłużenia termiu wykonania prac do 31 sierpnia 2014 roku i rozpisaniu nowego przetargu.

- Takie posunięcie może sprawić, że uzyskamy jeszcze lepszą cenę. Przesunięcie terminu wykonania prac oznacza bowiem, że najprawdopodobniej zasadnicze roboty zaczną się po nowym roku, a to spowoduje, że o ten kontrakt może powalczyć dużo więcej firm - mówi zastępca burmistrza ds. inwestycji Stanisław Wachowski.

A A A
13-08-2013
godz.08:46
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 12.07.2020 r. 2899006 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy