Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Bieda w powiatowej oświacie aż piszczy
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Nauczyciele szkół powiatowych nie dostali nagród z okazji  Dnia Edukacji. W szkołach brakuje tuszu i papieru – skarżą się pedagodzy. Nie ma pieniędzy na podstawowe wydatki.

Po raz pierwszy zdarzyło się, że nauczyciele pracujący w szkołach zarządzanych przez powiat nie otrzymali nagród z okazji Dnia Edukacji Narodowej. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo w końcu nagroda to sprawa uznaniowa, pracodawca może ją dać lub nie, gdyby nie fakt, że w przypadku nauczycieli rzecz wygląda zupełnie inaczej.

- 1 procent od naszych wynagrodzeń to są pieniądze przeznaczane na nagrody, drugi procent na doskonalenie zawodowe. Nikt nie robi więc łaski, że przyzna nauczycielom nagrody – powiedział nam jeden z pedagogów zatrudnionych w sochaczewskiej szkole średniej. – Interesuje mnie, co się stało z tymi pieniędzmi, bo dyrektorzy przekazali nam informację, że nagród na razie nie będzie - dodaje.

Gratyfikacji pieniężnych nie otrzymują wszyscy. Dotychczas swoje nagrody przyznawał starosta, a także dyrektor szkoły. Do decyzji dyrektora należało, kto w danym roku zasłużył na wyróżnienie. Ale żeby dyrektor mógł takie nagrody przyznać, musi mieć zgodę organu prowadzącego, w tym wypadku starostwa. A przede wszystkim pulę pieniędzy do wykorzystania.

- W tym roku otrzymałam informację ze starostwa, że nagrody są wstrzymane do grudnia i taką wiadomość przekazałam moim nauczycielom  – powiedziała nam Hanna Bonecka, dyrektor Zespołu Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza.

Podobną odpowiedź uzyskaliśmy od dyrektora Powiatowego Zespołu Edukacji, Bogusława Bęzela. – Decyzją zarządu powiatu termin wypłaty nagród został przesunięty na grudzień. Co prawda istnieje zapis w regulaminie o nagrodach z okazji Dnia Edukacji i tak to się przyjęło, ale na ich wypłacenie jest cały rok – usłyszeliśmy od dyrektora.

Nie udało nam się ustalić, gdzie podziały się pieniądze z odpisu na nagrody.

Nieoficjalnie nauczyciele mówią o ogromnych problemach finansowych  w szkołach zarządzanych przez powiat. Na przykład o tym, że nie ma na czym zrobić kserówek do zajęć, bo brakuje tuszu i papieru. Robią je poza szkołą za własne pieniądze.

- Od kiedy pracuję w tej szkole, nie pamiętam takiej biedy. Nie ma pieniędzy na podstawowe wydatki, jak choćby żarówki. Szukamy sponsorów, którzy chcieliby sfinansować konieczne zakupy – skarży się osoba z kierownictwa jednej ze szkół.

Wracając do nagród, protesty od nauczycieli otrzymała także Helena Bajurska, prezes ZNP w Sochaczewie. – W tym roku nie było powiatowego Dnia Nauczyciela, dlatego interweniowałam w starostwie. Powiedziano mi, że nagrody zostaną przyznane w grudniu. Będziemy pilnować tej sprawy – powiedziała prezes Bajurska.

- Przeczytałam w waszej gazecie, ilu nauczycieli miejskich szkół otrzymało nagrody i ile stypendiów przyznano uczniom. Żałuję, że nie jestem zatrudniona w jednej z miejskich placówek. Słyszałam, że tam nauczyciele dostali po 1300 zł  – powiedziała nam nauczycielka z „80”.

Więcej w 44 numerze "ZS".

Jolanta Sosnowska

A A A
29-10-2012
godz.08:35
 


nadchodzące wydarzenia

środa, 22.09.2021 r. 3343118 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy