Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Nie ma zgody na przemoc
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Tylko od początku tego roku sochaczewscy policjanci brali udział w ponad stu interwencjach domowych na terenie powiatu. W 29 rodzinach założone są tzw. niebieskie karty. O ile większość interwencji dotyczy niegroźnych awantur, zdarzają się jednak, że policjanci mają do czynienia z przypadkami skrajnymi.

13 kwietnia kolejni dwaj mężczyźni podejrzani o znęcanie się nad członkami rodziny usłyszeli zarzuty. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji połączonego z zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Aby chronić ofiarę przemocy, podejrzani dodatkowo otrzymali nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu mieszkalnego.

W jednej z poprzednich interwencji policjanci z sochaczewskiej komendy przyjęli zgłoszenie, że w mieszkaniu na terenie miasta doszło do awantury domowej. Na miejscu już w klatce schodowej mundurowi spotkali się z agresją ze strony sprawcy i musieli go obezwładnić. 

Kiedy uporali się z bitnym 30-latkiem, zauważyli dym wydobywający się z mieszkania, więc weszli do środka. Okazało się, że z niewyjaśnionych przyczyn mężczyzna podpalił koc, który leżał na telewizorze. Mundurowi ugasili ogień, wezwali straż pożarną i zajęli się agresorem. Badanie stanu jego trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Został odwieziony do policyjnego aresztu.

W KPP usłyszał zarzuty dotyczące znęcania się nad członkiem rodziny, kierowania gróźb karalnych wobec innej osoby, a także uszkodzenia mienia. Jeśli chodzi o ostatnie z tych przestępstw, doszło do recydywy.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec 30-latka szereg środków zapobiegawczych - dozór policji, zakaz zbliżania się na odległość mniejszą niż 100 metrów i kontaktowania się z ofiarą, a także nakazał opuszczenie wspólnie zajmowanego lokalu. 

- Przemoc domowa czasami trwa latami, zanim ofiara doprowadzona na skraj wyczerpania psychicznego złoży zawiadomienie o znęcaniu - mówi oficer prasowy KPP w Sochaczewie mł. asp. Agnieszka Dzik. - Temat przemocy jest bardzo trudny, zwłaszcza dla osób, których bezpośrednio dotyka. Wstydzą się rozmawiać o tym i niejednokrotnie bardzo długo ukrywają, że w ich domu, który miał być w założeniu azylem, dzieje się bardzo źle. 

Zdarza się, że sprawcy nic nie robią sobie z zastosowanych wobec nich środków zapobiegawczych. Wtedy sąd nie ma wyjścia i decyduje się na umieszczenie ich w areszcie. Tak jak w przypadku dwóch oskarżonych o stosowanie przemocy. 

- Zastosowane przez sąd środki zapobiegawcze, m.in. zakaz zbliżania się na określoną odległość do pokrzywdzonych i zakaz kontaktowania się z nimi, zostały zlekceważone - mówi Agnieszka Dzik. - Podjęte przez sochaczewskich policjantów i prokuratorów działania, przyczyniły się do aresztowania mężczyzn. Obok krzywdy ludzkiej nie można przechodzić obojętnie. Będąc mimowolnym świadkiem dramatów rozgrywających się za ścianą, nie można szukać usprawiedliwienia, że to są sprawy rodzinne i nie należy się wtrącać. Czasami jeden telefon do policji może przerwać tragedię ofiar przemocy. Nie ma przyzwolenia dla bicia, wyzwisk i innych form przemocy - apeluje rzecznik prasowy policji.

Przypominamy, że osobie, która znęca się fizycznie lub psychicznie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli sprawca stosuje przemoc wobec osoby nieporadnej ze względu na wiek, stan psychiczny lub fizyczny, kara wzrasta do 8 lat. Za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast jeśli ofiara przemocy targnie się na swoje życie, sprawca podlega karze do 12 lat pozbawienia wolności. 

Sebastian Stępień

A A A
21-04-2021
godz.09:15
 


nadchodzące wydarzenia

czwartek, 23.09.2021 r. 3344378 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy