Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Defensywny punkt bonusowy na pocieszenie

Drużyna z Pomorza była w zasięgu sochaczewskich rycerzy. Tym bardziej szkoda kolejnych straconych punktów. W sobotę 29 sierpnia rugbiści Orkana Sochaczew przegrali w wyjazdowym spotkaniu, III kolejki Ekstraligi, z Lechią Gdańsk 25:19.

Poniekąd na usprawiedliwienie warto wspomnieć, że Orkan nie wystąpił w tym meczu w optymalnym składzie. Choć o znanej sprzed lat „chorobie morskiej” nie ma już mowy, to w Gdańsku zabrakło kilku doświadczonych zawodników. Z Lechią nie zagrali m.in.: zmagający się z urazem Argentyńczyk Nahuel Aluhe Dovalo Villegas, pauzujący za kartki Jakub Budnik oraz Jakub Młyńczak i Antoni Gołębiowski, których, jak poinformował zarząd klubu, zatrzymały sprawy rodzinne.

Pierwsza część spotkania nie była zbyt widowiskowa. Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i obfitowała w sporo błędów i niedokładności. Piłka często wypadała do przodu, a sędzia dyktował młyny. Goście, po celnym kopie z rzutu karnego wyszli na prowadzenie już na początku spotkania. W 27. minucie po zdobyciu przyłożenia i skutecznym podwyższeniu biało-zieloni zwiększyli przewagę do 10 punktów. Pięć minut później, po ładnej szerokiej akcji formacji ataku, obrońca sochaczewskiego zespołu Przemysław Dobijański dotarł z jajem na pole punktowe rywali, zmniejszając straty do pięciu punktów różnicy.

Druga połowa to zdecydowana dominacja Orkana w młynie dyktowanym. Sochaczewianie coraz śmielej zdobywali metry boiska i starali się zainicjować atak po przegrupowaniach na polu 22 metrów broniącej się Lechii. Nie wystrzegali się jednak błędów. Decydujący moment spotkania miał miejsce w 58. minucie, gdy gospodarze przechwycili piłkę i wyprowadzili skuteczny kontratak. Piłka położona między słupami i podwyższenie z łatwej pozycji sprawiło, że Lechia zwiększyła prowadzenie do wyniku 17:5. Niestety, pomimo dwóch przyłożeń i skutecznych podwyższeń w końcówce Orkanowi nie udało się już dogonić wyniku. Dzięki mniejszej różnicy niż siedem punktów sochaczewianie wrócili z Gdańska tylko z defensywnym punktem bonusowym.

- Za nami kolejny mecz, kolejna nauka, kolejne zdobywania doświadczenia. Idzie młode, silne pokolenie. Wyniki też na pewno przyjdą, trzeba tylko cierpliwie na to poczekać. Gratuluje swoim zawodnikom postawy na boisku. Walka trwała do ostatnich sekund. W końcówce mieliśmy szanse na zdobycie przyłożenia i mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść – komentował po meczu trener Orkana, Maciej Brażuk.

Kolejny mecz w Ekstralidze sochaczewscy rycerze zagrają w weekend 12-13 września. Zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem rozgrywek – Spartą Jarocin.

Lechia Gdańsk - Orkan Sochaczew 25:19 (10:5)

Punkty: Przemysław Dobijański 10, Mateusz Pawłowski 5, Tomasz Gasik 4

Skład Orkana: Miguel Julio Leigner, Michał Gadomski (Kamil Zieliński), Michał Polakowski, Mateusz Pawłowski, Daniel Niemyjski, Tomasz Markiewicz, Sebastian Misiak (Adam Szwarc), Jan Mroziński, Artur Fursenko, Bartłomiej Sadowski (Kacper Wróbel), Tomasz Gasik, Michał Szwarc, Krystian Mechecki, Radosław Rakowski (Adrian Pętlak), Przemysław Dobijański.

A A A
01-09-2020
godz.10:21
 


Sochaczew
Sochaczew
nadchodzące wydarzenia
Sochaczew

czwartek, 24.09.2020 r. 3002462 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy