Trzy dekady samorządu lokalnego
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Blisko 30 lat temu, 27 maja 1990 r., odbyły się pierwsze lokalne wybory w wolnej Polsce. Dały one początek działalności samorządów w miastach i gminach, umożliwiły mieszkańcom współdecydowanie o sprawach dla nich istotnych, a kilka lat później przyniosły powszechne wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Sami mogliśmy decydować, kogo chcielibyśmy posadzić na fotelu burmistrza. Najważniejsze wydarzenia i inwestycje minionego trzydziestolecia przypomina Jolanta Śmielak-Sosnowska.

Początki nie były łatwe. Po pierwszych miesiącach euforii wynikającej z wolności, rzeczywistość zaczęła skrzeczeć. Młode samorządy zastały puste kasy miejskie, zapóźnienia inwestycyjne, brak infrastruktury, ale także brak przepisów wykonawczych do ustawy samorządowej. Do tego doszła likwidacja dużych zakładów, takich jak „Chemitex” w Sochaczewie, ludzie zostali bez pracy i bez pieniędzy, a wkrótce zaczęło się ogólnopolskie zaciskanie pasa wynikające z planu Balcerowicza.  Zderzenie tego wszystkiego z marzeniami i oczekiwaniami Polaków musiało wywołać niezadowolenie. Ludzie myśleli, że jak odsuną od władzy poprzednie ekipy, wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tymczasem na znaczące efekty  trzeba było czekać wiele lat.

Dziś, po 30 latach, w Sochaczewie te zmiany widzimy gołym okiem, zarówno w rozwoju inwestycyjnym, jak i społecznym. Począwszy od jakości dróg, poprzez placówki oświaty, kultury, sportu, pomocy społecznej, po renowację zabytków, placów i parków. Żyje nam się wygodniej, mamy dostęp do dóbr, które kiedyś były osiągalne tylko w wielkich miastach. Do kina, na duże zakupy, na basen nie musimy jeździć do Warszawy czy Łodzi. W Sochaczewie mamy coraz więcej imprez kulturalnych i sportowych na bardzo dobrym poziomie, gościmy artystów z najwyższej półki. Możemy uprawiać różne dyscypliny sportu, rozwijać swoje zainteresowania taneczne, malarskie, teatralne, fotograficzne, udzielać się lub korzystać z propozycji organizacji pozarządowych.

Oczywiście marzy nam się jeszcze więcej i jeszcze lepiej – mniejszy tłok na ulicach, więcej dobrze płatnych miejsc pracy, powietrze bez zimowego smogu itp. To wszystko jest potrzebne, ale patrząc na to, ile już udało się zrobić, rodzi się nadzieja, że w następnych latach spełnią się nasze kolejne oczekiwania.

W przededniu 30-lecia samorządu chcemy naszym czytelnikom przypomnieć, jak przez te lata zmieniał się Sochaczew. W kolejnych wydaniach gazety znajdą się inwestycje, wydarzenia warte odnotowania oraz sylwetki ludzi, którzy wpisali się w trzy ostatnie dekady.

Szpital budowany 20 lat
Żadna sochaczewska inwestycja nie trwała tak długo i nie miała tylu dramatycznych zwrotów co szpital. Pierwsze decyzje o jego budowie zapadły w połowie lat siedemdziesiątych XX w. Rozpoczęła się ona w 1985 r., a oddanie placówki odbyło się dziesięć lat później. Trzeba więc było 20 lat, aby pierwsi pacjenci skorzystali z leczenia w nowych warunkach.

W ciągu tej ostatniej dekady losy szpitala kilkakrotnie się zmieniały. W pewnym momencie Urząd Wojewódzki w Skierniewicach, odpowiedzialny za tę inwestycję, podjął nawet decyzję o zaniechaniu budowy, mimo że stały już mury. Działo się to w czasach chylącego się ku upadkowi PRL, kiedy na wszystko brakowało pieniędzy, procedury trwały w nieskończoność, a materiały budowlane przyznawane były według rozdzielnika.

Można powiedzieć, że lecznicę uratowała determinacja władz Sochaczewa oraz fakt, że w kompleksie budynków miał się znaleźć szpital psychiatryczny, bardzo potrzebny wtedy ministerstwu zdrowia dla podratowania trudnej pod tym względem sytuacji w warszawskich placówkach. Zresztą pawilon psychiatryczny został oddany do użytku w 1993 r., podczas kiedy cały szpital dopiero dwa lata później.

Inwestycja pełna była niedoróbek i, jak mówiono, już wtedy przestarzała, ale fakt posiadania przez miasto nowej lecznicy był ważniejszy. Przypomnijmy, że „stary” szpital przy ul. Staszica nie spełniał żadnych standardów i groziło mu zamknięcie. Z chwilą powstania powiatów w 1999 r. lecznicę przejęło w zarząd starostwo.

Pierwsze wolne wybory
W taki sposób Komitet Obywatelski „Solidarność” w Sochaczewie przygotowywał się do pamiętnych wyborów, które zapoczątkowały Polskę samorządową. 27 maja 1990 roku odbyły się pierwsze w powojennej historii demokratyczne wybory samorządowe. Rada Miejska Sochaczewa, wybrana w ich wyniku, została w całości zdominowana przez kandydatów wywodzących się z Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”.

Był to pierwszy etap reformy samorządowej rozpoczynającej długotrwały proces przekształceń administracji publicznej, którego następnymi etapami były reforma powiatowa i wojewódzka z 1999 roku, wprowadzenie bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów w 2002 roku oraz wiele innych istotnych zmian ustawowych.

A A A
08-04-2020
godz.17:35
 


nadchodzące wydarzenia

piątek, 29.05.2020 r. 2853850 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy