Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Nie zginął od ognia
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

W poprzednim wydaniu „Ziemi” pisaliśmy o tragicznym pożarze, do którego doszło w nocy z 9 na 10 lutego w miejscowości Juliopol. Prokuratura dysponuje już pierwszymi ustaleniami dotyczącymi tej sprawy i, jak się okazuje, poszkodowany 77-latek wcale nie zginął w pożarze.

Przypomnijmy, że zgłoszenie o pożarze w Juliopolu dotarło do sochaczewskich strażaków w poniedziałek 10 lutego przed 7 rano. Kiedy kilka minut później na miejsce zdarzenia dotarły cztery wozy bojowe PSP, okazało się, że pożar wygasł już samoistnie, a działania ratowników ograniczyły się do zabezpieczenia ciała odnalezionego na miejscu 77-letniego   mężczyzny, sprawdzenia pogorzeliska i wywietrzenia pomieszczeń.

Sprawa została przekazana prokuraturze i policji.

Po oględzinach miejsca zdarzenia okazało się, że na szczęście pożar nie był duży. Budynek, w którym doszło do tragedii to tzw. bliźniak. W jednej jego części mieszkał poszkodowany, w drugiej jego rodzina.

Prokuratura zdecydowała o przeprowadzeniu sekcji zwłok. Jej wyniki są zaskakujące. Mężczyzna nie zmarł w wyniku oparzeń. Jeszcze przed zaprószeniem ognia śmiertelnie zakrztusił się pożywieniem.

Jak poinformowała nas szefowa sochaczewskiej prokuratury Magdalena Borek, śledczy czekają teraz na ekspertyzę biegłego z zakresu pożarnictwa, która pozwoli ustalić, jaka była przyczyna pożaru. Na obecną chwilę nic nie wskazuje, żeby w Juliopolu doszło do zabójstwa.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prawdopodobną przyczyną zaprószenia ognia był niedopałek papierosa, który mężczyzna upuścił w chwili śmierci.

(seb)

A A A
25-02-2020
godz.08:14
 


nadchodzące wydarzenia

środa, 22.09.2021 r. 3343081 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy