Różnymi drogami do Matki

„Duchu św. obudź mnie do wiary”. Tak brzmi hasło tegorocznej, XXIII Łowickiej Pielgrzymki Młodzieżowej na Jasną Górę, która tradycyjnie odbędzie się w dniach 6-15 sierpnia. Jej częścią jest grupa „Błękitna” z Sochaczewa, wyruszająca dzień wcześniej.

Pielgrzymowanie na Jasną Górę, przed oblicze Czarnej Madonny, ma wielowiekową tradycję. Pątnicy wspólnie wędrują tam przy okazji różnych świąt Maryjnych. W naszym regionie pielgrzymka wyrusza na święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, popularnie zwane świętem Matki Bożej Zielnej, obchodzone 15 sierpnia. Dotarcie do sanktuarium zajmuje wędrowcom 9 dni. Tam uczestniczą w Mszy św. na błoniach przed klasztorem paulińskim i wieczorem, autokarami wracają do domów.

Po powstaniu diecezji łowickiej sochaczewska grupa „Błękitna”, która kiedyś stanowiła część Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki na Jasną Górę, dołączyła do grup diecezjalnych. W niedzielę 5 sierpnia, po porannej mszy u św. Wawrzyńca, wyrusza do Łowicza, a stamtąd, następnego dnia, do Częstochowy.

Pątnicy mają do pokonania ok. 235 km, a ich trasa wiedzie przez: Bobrowniki, Maków, Godzianów, Wysokiennice, Ujazd, Piotrków Tryb., Rędziny. Jak łatwo policzyć, codziennie muszą pokonać ok. 30 km w słońcu, deszczu i niewygodach. Ale nikt się nie skarży. Co więcej, panuje ogólne przekonanie, że kto raz pójdzie na tę pielgrzymkę, wyrusza z nią co roku, dopóki pozwalają siły i zdrowie. A niejeden uczestnik takiej duchowej wyprawy opowiadał o tym, jak intencje, które zanosił przed św. obraz Matki Bożej Częstochowskiej, znajdowały swoje wypełnienie.

Zainteresowani pielgrzymką informacje otrzymają w parafiach.

Sochaczewianie, dla których taki dystans  jest nie do pokonania, mogą spróbować sił w pieszej pielgrzymce do sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w pobliskich Miedniewicach. Wyrusza ona zawsze 1 sierpnia, tak aby następnego dnia uczestniczyć w obchodzonym przez franciszkanów odpuście na święto Matki Bożej Anielskiej.

Ta dwudniowa wyprawa jest dla tych wszystkich, którzy nie lubią długich przygotowań, a decyzję podejmują spontanicznie, bo na przykład poczuli potrzebę dłuższej modlitwy popartej wysiłkiem czy wyrzeczeniem, mają ważną intencję, albo chcieliby się zbliżyć do Boga. Na tę pielgrzymkę nie ma wcześniejszych zapisów, wystarczy rankiem pojawić się przed parafią św. Wawrzyńca i pójść wraz z innymi przez Boryszew, Rokotów, Kurdwanów do słynącego łaskami obrazu św. Rodziny w Miedniewicach. Warto też znaleźć czas na zwiedzenie kościoła i terenów przyklasztornych oraz poznać bogatą historię tego miejsca.

Jolanta Sosnowska

 

 

Dlaczego święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny obchodzone 15 sierpnia nazywane jest świętem Matki Bożej Zielnej?

Jedno wyjaśnienie wiąże się z porą roku, okresem zbioru zbóż, warzyw i pierwszych dożynek. Wierni tego dnia przychodzą do kościołów z bukietami kwiatów lub ziół, by je poświęcić.

Drugie, ma ścisły związek z przekazywaną przez tradycję kościelną historią wniebowzięcia. Otóż, gdy Matka Boża umarła (w niektórych kościołach mówi się o jej zaśnięciu), apostołowie chcieli ją pochować, ale nie mogli tego zrobić, gdyż na ceremonię spóźniał się św. Tomasz. To ten sam Tomasz, nazywany niedowiarkiem, który nie chciał uwierzyć w Zmartwychwstanie Chrystusa, dopóki nie dotknie jego ran. Kiedy w końcu przybył, zażyczył sobie zobaczyć ciało Matki Bożej umieszczone w trumnie. Po jej otwarciu okazało się, że ciało zniknęło, a w środku znajdowały się białe pachnące lilie i zioła. Od tego czasu uważa się, że Najświętsza Maria Panna „z duszą i ciałem została wzięta do nieba”.

 

Wspomnienie Matki Bożej Anielskiej – 2 sierpnia

Matkę Bożą Anielską czczą zakony franciszkańskie, a jej kult sięga czasów św. Franciszka z Asyżu. U stóp miasta wznosi się bazylika Matki Bożej Anielskiej, wybudowana w XVI wieku. W samym centrum tej renesansowej świątyni znajduje się skromny kościółek z IX wieku, zwany Porcjunkulą. Św. Franciszek wybrał go na miejsce swojego pobytu, kiedy była to jeszcze maleńka, zrujnowana kapliczka. Wokół niej zgromadził innych braci mniejszych, którzy ją odbudowali i wokół niej rozbili swój obóz. To tu Franciszek usłyszał swoje powołanie od Boga i tu w 1226 r. zmarł. Ponoć nad kapliczką często słyszano anielskie głosy, a Porcjunkula stała się macierzystym domem zakonu franciszkanów.

A A A
01-08-2018
godz.11:04
 


nadchodzące wydarzenia

środa, 08.04.2020 r. 2797487 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy