Sochaczew Sochaczew Sochaczew
37 dywizjon z patronem i sztandarem

Dla 37 sochaczewskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej to była historyczna chwila. W czasie uroczystego apelu na placu Kościuszki, dywizjon otrzymał sztandar i przyjął za swego patrona bohatera września 1939 roku generała Stanisława Grzmot Skotnickiego. W uroczystości wzięła udział m.in. jego wnuczka Elżbieta Skotnicka–Tracka.

Apel poprzedziła msza św. odprawiona w kościele Matki Bożej Różańcowej w parafii św. Wawrzyńca, po której wszyscy spotkali się na placu, gdzie odśpiewano hymn i podniesiono flagę państwową na maszt. Otwierając spotykanie dowódca 37 sochaczewskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej ppłk Andrzej Stachurzewski podkreślił, że 9 czerwca 2018 staje się datą szczególną.

- Mieszkańcy Sochaczewa, powiatu sochaczewskiego, gmin Sochaczew i Teresin przekazują nam sztandar. To symbol związku naszego dywizjonu ze społecznością w której żyjemy i z której też większość z nas, żołnierzy, pochodzi. Dzisiaj jest czas podziękowania wszystkim tu zebranym za waszą wiarę w gotowość żołnierzy do poświęceń w służbie ojczyzny. Dziękuję za to gorąco i zaręczam, że nie zawiedziemy was w wypełnianiu naszych obowiązków – mówił dowódca.

 

Patrioty pod Sochaczewem

Pułkownik zaznaczył, że apel odbywa się w ważnym okresie historii naszego państwa. W 2018 roku obchodzimy setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, sukcesu naszego narodu, który mimo 123 lat niewoli nie utracił ducha.

- Wręczenie sztandaru następuje również w przełomowym okresie działania dywizjonu. Podpisany w tym roku przez rząd polski kontrakt na dostawę przeciwlotniczych baterii Patriot obejmie również naszą jednostkę, która dostąpi zaszczytu być jedną z pierwszych wyposażonych w tak nowoczesny sprzęt. Poradziecki zestaw Newa, skutecznie modernizowany przez naukowców z WAT i przemysł obronny, zostanie zastąpiony przez jeden z najnowocześniejszych zestawów przeciwlotniczych i tym samym nasze możliwości obrony polskiego nieba ulegną znacznemu zwiększeniu – mówił dowódca.

Sztandar od mieszkańców

Społeczny Komitet Fundatorów Sztandaru powołano do życia 5 czerwca 2017 roku, a w jego skład weszli: poseł Maciej Małecki, burmistrz Piotr Osiecki, starosta Jolanta Gonta, wójt gminy Sochaczew Mirosław Orliński, wójt gminy Teresin Marek Olechowski, komendant Hufca ZHP Krzysztof Wasilewski oraz naczelnik Wydziału Kultury, Turystyki i Promocji Miasta Joanna Niewiadomska-Kocik. Dziękował jego członkom za rok pracy nad tym projektem, a historykom z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i  Pola Bitwy nad Bzurą za merytoryczne wsparcie.

Rodzicami chrzestnymi sztandaru zostali: Elżbieta Skotnicka – Tracka wnuczka generała Grzmot Skotnickiego, który zginął w bitwie nad Bzurą we wrześniu 1939 roku oraz generał brygady w rezerwie Ryszard Szulich, były dowódca 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej stacjonującej w Bielicach.

Po wystąpieniu dowódcy, akt ufundowania sztandaru odczytał przewodniczący społecznego komitetu jego fundatorów burmistrz Piotr Osiecki. Z kolei generał Stefan Mordacz z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych odczytał decyzję prezydenta RP i ministra obrony o nadaniu sztandaru 37 dywizjonowi oraz przypomniał, że w czasie II wojny światowej spośród około 240 chorągwi w ręce niemieckie wpadło tylko dziesięć, a żadnej nie udało się przejąć w czasie Bitwy nad Bzurą.

Symbolicznie wbito gwoździe w drzewce sztandaru i podpisano akt jego ufundowania. Proporzec poświęcił wikariusz generalny biskupa polowego Wojska Polskiego ks. płk January Wątroba.

Nagrody i wyróżnienia

W drugiej części apelu odczytano rozkaz dowódcy 3 dywizjonu rakietowego o przyznaniu żołnierzom i pracownikom cywilnym jednostki w Bielicach okolicznościowych wyróżnień. Za zaangażowanie w szkolenie, wysoki poziom dyscypliny, szczególną dbałość o mienie wojskowe i budowanie pozytywnego obrazu wojska doceniono 69 żołnierzy. Otrzymali oni pochwały, dodatkowe urlopy, listy gratulacyjne, jeden nagrodę rzeczową, jeden premię, a niemal trzydziestu pamiątkowe odznaki 37 dywizjonu.

Grupie osób na co dzień współpracującej z dywizjonem przekazano pamiątkowe miniatury sztandaru. Odebrali je m.in. burmistrz Piotr Osiecki, starosta Jolanta Gonta oraz poseł Maciej Małecki, który w imieniu kierownictwa MON odczytał list od szefa resortu obrony Mariusza Błaszczaka. Minister gratulował sztandaru i życzył kadrze jednostki, by pamiętała o wspaniałych ludziach tworzących historię tej formacji na przestrzeni lat.

Uroczystość zakończyła się tradycyjną, widowiskową paradą wojskową.

Goście z całej Polski

W uroczystości wzięli udział m.in. szef Zarządu Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej – zastępca inspektora rodzajów wojsk Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. brygady Stefan Mordacz, dowódca 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej OP płk Andrzej Dąbrowski ze swym zastępcą Grzegorzem Zarębą, wikariusz generalny biskupa polowego WP ks. prałat kanonik płk January Wątroba, komendant II Regionalnej Bazy Logistyczej w Warszawie płk Dariusz Stróżewski, dyr. Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej płk Artur Gałecki oraz dowódcy zaprzyjaźnionych dywizjonów rakietowych m.in. z Gdyni, Bytomia, Skwierzyny. Z zaproszenia na żołnierskie święto skorzystali także poseł Maciej Małecki, burmistrz wraz z zastępcami, radni miasta, powiatu, wójtowie okolicznych gmin, księża, goście z zagranicy tj. ukraińskiego Gródka (miasto partnerskie) i litewskich Troków, poczty sztandarowe wystawione przez szkoły, związki kombatanckie, harcerze.

 

 

Poseł Maciej Małecki

Jest takie powiedzenie, kto chce pokoju, ten musi się zbroić. Historia uczy, że bezpieczne kraje to te, które mają silną armię, dlatego inwestycje w sprzęt i uzbrojenie mają jeden główny cel – uczynić Polskę bezpieczną. Na straży tego bezpieczeństwa stoicie Wy i za to jesteśmy niezwykle wdzięczni. W odróżnieniu od naszych przodków mamy szczęście żyć w czasach wolności i pokoju. Wolna polska potrzebuje silnej armii i oddanych żołnierzy, dobrze wyszkolonych, dobrze uzbrojonych i dowodzonych, takich jak żołnierze 37 sochaczewskiego dywizjonu. Życzę pomyślności i by profesjonalizm i wyszkolenie żołnierzy można było oglądać tylko w czasie takich uroczystości.

 

Elżbieta Skotnicka – Tracka, wnuczka generała, matka chrzestna sztandaru

Mój dziadek generał Grzmot Skotnicki należy do pięknej ułańskiej i rycerskiej legendy. Dzięki takim jak on żyjemy w wolnej i niepodległej Polsce. Ofiara poległych nie poszła na marne i pamięć o nich będzie trwała wiecznie. Generał trzy dni przed wojną wysłał telegram do mojego ojca, który zawierał trzy słowa „bądź bardzo dzielny” i mój ociec był bardzo dzielny. Tata walczył w Armii Krajowej całą okupację, potem siedem lat siedział za to w więzieniu. Ojciec podarował mi piękny album o Józefie Piłsudskim z dedykacją, abym walczyła o pamięć, o przetrwanie pamięci, i to od lat robię. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej uroczystości i niezwykle dumna, że mój bohaterski dziadek został patronem 37 dywizjonu. Wierzę, że do słów Bóg, Honor i Ojczyzna będzie się w dywizjonie przykładać dużą wagę.

 

A A A
09-06-2018
godz.08:35
 


nadchodzące wydarzenia

wtorek, 21.09.2021 r. 3341321 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy