„Trzy pytania do…” prezesa Sądu Rejonowego Jacka Woźnicy

Kilka dni temu sędziowie apelacji łódzkiej spotkali się na roboczej naradzie z ministrem sprawiedliwości podczas której Jarosław Gowin zapytany o reformę sądowej mapy kraju, tak powszechnie krytykowanej przez lokalne środowiska (nie tylko prawnicze) powiedział, że rozporządzenie podpisze na przełomie maja i czerwca, i będzie ono znosiło sądy liczące mniej niż 10 sędziów. Sąd Rejonowy w Sochaczewie jest większy, więc w takim przypadku uniknąłby likwidacji. Na spotkaniu obecny był Prezes SR w Sochaczewie Jacek Woźnica.

Od kilku miesięcy środowisko prawnicze, pracownicy i przyjaciele sądu walczą o zachowanie sochaczewskiego Sądu Rejonowego. Zapowiedź jego likwidacji, czy jak twierdzi ministerstwo sprawiedliwości jedynie przekształcenia w wydziały zamiejscowe Sądu Rejonowego w Żyrardowie, pojawiła się w ub. roku. J. Gowin poinformował wtedy, że reforma obejmie ponad 100 polskich sądów a wydziały zamiejscowe powstaną tam, gdzie zatrudnia się mniej niż 15 sędziów. Sochaczew ma ich 12.

 

 

- Panie prezesie, nieoficjalnie wiadomo, że na spotkaniu mniej, ale w kuluarach ostro dyskutowano o planach likwidacji 116 polskich sądów forsowanych przez Jarosława Gawina.

- Nie udało się uniknąć tego tematu. Minister poinformował nas, że reforma przesunie się w czasie o 6 miesięcy. Stosowne rozporządzenie podpisze na przełomie maja i czerwca, zatem wejdzie ono w życie 1 stycznia 2013 roku. Wcześniej mówiono o lipcu. Dodatkowe pół roku na rozmowy, przekonywanie, zbieranie opinii prawnych, to dużo i zapewniam, że środowisko sędziowskie oraz Stowarzyszenie Amici Curiae dobrze wykorzysta ten czas.

 

- Ale jest postęp, bo zamiast 116 sądów przekształcenia mają objąć ok. 70.

- Minister Gowin kolejny raz podkreślił, że jest zdeterminowany i dokona reformy sądownictwa w zapowiadanym wcześniej kształcie, choć jak się okazuje w nieco łagodniejszej formie. Wcześniej oddziałami zamiejscowymi większych sądów miały być sądy zatrudniające poniżej 15 sędziów, teraz mówi się o 10 etatach, a Sochaczew ma ich 12. To dla nas dobre wieści, ale na razie to tylko słowa, żadnych decyzji na piśmie nie ma. Jednak gdyby trzymać się liczb, to jest szansa na zachowanie naszego sądu w obecnym kształcie, w znanej i sprawdzonej przez lata formule organizacyjnej.

 

- A co z gminą Iłów? Jej mieszkańcy po sprawiedliwość jeżdżą aż do Płocka.

- Rozmawiałem z ministrem Gawinem o włączeniu gminy Iłów do właściwości naszego sądu. Nie usłyszałem kategorycznego „nie”, ale zaproszenie do dalszych rozmów. Argumentów na przejęcie gminy przez nasz sąd jest wiele, choćby taki, że z Iłowa do Sochaczewa jest 18 km, a do Płocka ponad 40 km. Włączenie tej jednostki do właściwości sochaczewskiego sądu pozwoliłoby mi wystąpić o dodatkowy etat sędziowski, co wzmocniłoby naszą pozycję. Konkretne decyzje mają zapadać po wakacjach, wczesną jesienią. Wcześniej wiceminister Michał Królikowski wyraził chęć spotkania się ze środowiskiem prawniczym w Sochaczewie i rozmawiamy o dokładnym terminie takiej wizyty.

 

A A A
16-05-2012
godz.13:58
 


nadchodzące wydarzenia

niedziela, 12.07.2020 r. 2898992 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms     wypisz się
polecamy