Sochaczew Sochaczew Sochaczew
Obraźliwe napisy mają zniknąć
wiadomość pochodzi z:  „Ziemia Sochaczewska”

Gdy tylko pozwoli pogoda, na teren dawnego cmentarza żydowskiego w Sochaczewie wejdzie specjalna ekipa i usunie antysemickie napisy, jakie pojawiły się tam w nocy z 14 na 15 grudnia ub. roku. Akcję skoordynują wspólnie ratusz, Gmina Żydowska i Muzeum Ziemi Sochaczewskiej. 

20 stycznia w Urzędzie Miasta w Sochaczewie odbyło się spotkanie poświęcone usuwaniu napisów na cmentarzu żydowskim w Sochaczewie. Wzięli w nim udział reprezentanci ratusza, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą oraz Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Ta ostatnia jest samoistnym właścicielem prawie trzyhektarowego terenu ciągnącego się od Liceum Ogólnokształcącego im. F. Chopina, niemal aż po ulicę Moniuszki.

W nocy z 14 na 15 grudnia 2015 r. doszło do zniszczenia ohelu cadyków z rodziny Bornsteinów i pomnika ofiar Holokaustu na sochaczewskim cmentarzu żydowskim. Nieznany sprawca namalował na nich antysemickie hasła. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi prokuratura a także policja, która, zbierając dowody, zabezpieczyła m.in. nagrania z miejskiego monitoringu wskazujące sylwetkę i wygląd prawdopodobnego sprawcy tego nagannego czynu.

Strony zgodnie ustaliły, że obraźliwe napisy zostaną usunięte, gdy tylko pozwoli na to pogoda, czyli przy dodatniej temperaturze, wczesną wiosną. Usunięciem napisów zajmą się wolontariusze. O wsparcie w działaniach poproszona zostanie organizacja pozarządowa, która zna zasady zachowania się na cmentarzach wyznawców judaizmu. Prace na kirkucie będą wspomagane i współfinansowane przez Gminę Wyznaniową Żydowską. Postanowiono też nawiązać współpracę w zakresie wspólnych działań edukacyjnych dotyczących zarówno historii polskich Żydów, jak i przeciwdziałaniu antysemityzmowi.

Jak powiedział po spotkaniu z-ca burmistrza Dariusz Dobrowolski, doszło do wydarzenia, które nigdy nie powinno mieć miejsca.

- Trzeba to mocno podkreślić, że nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na tak naganne zachowanie. Jest mi przykro, że ktoś wymalował antysemickie hasła w miejscu, które powinno symbolizować ciszę, pojednanie, szacunek. Osobiście uważam, że to był akt wandalizmu, skrajnej głupoty młodego człowieka, a nie emanacja jego przekonań. Autor nie tylko wszedł na cmentarz, ale przelał swoje frustracje także na mury w centrum miasta, samochody, ściany przejścia podziemnego na stacji PKP. Sochaczew przez wieki był miastem wielu kultur, religii, tradycji i nie wolno o tym zapominać – podkreśla wiceburmistrz.

Nawet jeśli to tylko głupi wybryk, to zasługuje na szczególne potępienie. Szanujmy przeszłość, a kolejne pokolenia będą szanowany pamięć o nas. (dw)

A A A
02-02-2016
godz.15:13
 


nadchodzące wydarzenia

środa, 22.09.2021 r. 3343113 odwiedzin

Zapisz się na newsletter

e-mail       sms    
wypisz się
polecamy